wtorek, 21 lutego 2017 r.

Lublin

Bractwo św. Brata Alberta: Zepsuł się kocioł, a wigilia za pasem

Dodano: 10 grudnia 2012, 18:07
Autor: (IZI)

Maria Zielonka z kuchni Bractwa św. Brata Alberta musi sobie radzić bez jednego kotła (Wojciech Nieś
Maria Zielonka z kuchni Bractwa św. Brata Alberta musi sobie radzić bez jednego kotła (Wojciech Nieś

Zepsuł się jeden z dwóch kotłów, w których codziennie przygotowywane są posiłki dla potrzebujących z Lublina. Nie da się go naprawić, a nowy kosztuje 15 tys. zł.

Tuż przed świętami Bractwo św. Brata Alberta przy ul. Zielonej zostało tylko z jednym 150-litrowym kotłem. Tymczasem zimą kuchnia musi działać pełną parą.

– Spadł śnieg, więc przychodzi coraz więcej osób, do 350 dziennie – mówi Agata Świąder-Pitera z Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta. – Poza tym nasza kuchnia przygotowuje posiłki dla ok. 100 osób wskazanych przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Gotujemy też zupę dla podopiecznych schroniska dla bezdomnych. Obecnie przebywa tam ok. 40 osób.

Tymczasowo kuchnia radzi sobie z pomocą mniejszych garnków, ale to znacznie spowalnia pracę. A na 20 grudnia zaplanowano wigilię dla podopiecznych ośrodka. Nowy, sprawny kocioł warzelny trzeba więc kupić jak najszybciej. W jego zakupie może pomóc każdy.

– Zebraliśmy już ok. jednej trzeciej kwoty, głównie z darowizn od osób prywatnych. Wysłaliśmy też prośby o pomoc do firm. Czekamy na odpowiedź – mówi Świąder-Pitera.

Też możesz pomóc

Nawet najmniejszą darowiznę możesz przekazać osobiście w biurze Bractwa przy ul. Zielonej 3 od pon. do ndz. w godz. 8-16 lub wpłacić na jedno z dwóch kont stowarzyszenia: Bank PKO BP II/o Lublin, nr konta: 35 1020 3150 0000 3702 0003 3936 lub ING Bank Śląski, nr konta: 23 1050 1953 1000 0023 3387 2428.
Czytaj więcej o:
dziat z fioletovymi uszami
gość
niko
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

dziat z fioletovymi uszami
dziat z fioletovymi uszami (11 grudnia 2012 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podopieczni Brata Alberta niech się wezmą za szczerą robotę, to wtedy żaden kocioł nie będzie potrzebny! Niech przestaną palić papierosy i pić alkohol, to wtedy z pewnością wystarczy im na normalne jadło! Dziś na Dworcu Północnym widziałem taką scenę: staruszka w wieku okoł70 lat sprząta perony,posypuje piaskiem i odgartuje śnieg -a obok niej łażą po peronie dużo młodsi "podopieczni" Opieki i piją piwo. Coś tu chyba jest nie tak...
Rozwiń
gość
gość (11 grudnia 2012 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='tacowy' timestamp='1355229895' post='707892']
Spadł śnieg, więc przychodzi coraz więcej osób......
Już jest odwilż.Święta będą bez śniegu,a to oznacza że nie będzie tak zimno.
Zastanawiam się,jak to się dzieje,że ktoś zostaje bezdomnym.Do pewnego czasu miał gdzie mieszkać,aż nagle.....
A co do kotła,samochodu dostawczego,etc....To myślę że wielu tych bezdomnych mogło by się wziąść za jakąś robotę (np.odśnieżanie miasta czy też dróg osiedlowych) i zarobić na częściowe utrzymanie.
Łatwo jest wyciągać ręce po prośbie i powoływać się na swoją trudną sytuację rodzinną.
Dodam,że ostatnio w kościołach i Caritas były różne akcje "pomocowe" dla biednych...
[/quote]

[quote name='tacowy' timestamp='1355229895' post='707892']
Spadł śnieg, więc przychodzi coraz więcej osób......
Już jest odwilż.Święta będą bez śniegu,a to oznacza że nie będzie tak zimno.
Zastanawiam się,jak to się dzieje,że ktoś zostaje bezdomnym.Do pewnego czasu miał gdzie mieszkać,aż nagle.....
A co do kotła,samochodu dostawczego,etc....To myślę że wielu tych bezdomnych mogło by się wziąść za jakąś robotę (np.odśnieżanie miasta czy też dróg osiedlowych) i zarobić na częściowe utrzymanie.
Łatwo jest wyciągać ręce po prośbie i powoływać się na swoją trudną sytuację rodzinną.
Dodam,że ostatnio w kościołach i Caritas były różne akcje "pomocowe" dla biednych...
[/quote]Dobry tekst! -z ust mi go wyjąłeś! Osobiście znam wielu takich ludzi, gdzie babcia poucza wnuczkę jak ta ma iść do Opieki i prosić o pomoc. Bo przecież: "ja nigdy nie pracowałam, wujek nie pracował, córka(Twoja mama) też nie schańbiła się pracą -więc i Ty wnuczko idź do Opieki -bo Ci się należy!"
A przecież w Lublinie tyle jest (chociażby) do posprzątania -wystarczy się rozejrzeć wokół siebie... Na przykład nie rozumiem: po co zatrudniać dozorców, płacić im pensje i ZUSy -jak przecież tą samą robotę mogli by robić "zasiłkowcy" z MOPSu. A jeśli by nie chciał robić, to zabierać mu zasiłek -"i cześć!"
Nasz kraj to kraj absurdów! -z jednej strony: robi się różne kursy i szkolenia dla niepełnosprawnych (którzy wiadomo, że nie potrafią zrobić tyle co zdrowy człowiek) -a z drugiej strony: leniom zdrowym i nierobom "lekką ręką" daje się żywność i kasę/zasiłki za nic! Myślałem, że mnie wczoraj sz*lag trafi, jak pokazywali w Panoramie Lubelskiej "jak to cudowna Straż Miejska: gnojom,leniom i pijakom po altankach działkowych zupkę w termosach rozwozi"!!! A gdy tymczasem wielu moich starszych sąsiadów (którzy tą Polskę po wojnie budowali od podstaw) musi codziennie na stołówkę sami pieszo przez okrągły rok zapie*rdalać po jedzenie do szkolnej stołówki w menażkach. A o niepełnosprawnych, którzy z domu sami wyjść nie mogą, to już nie wspomnę -bo oni to i z głodu mogą wprost zdechnąć,a nikt się nimi i tak nie zainteresuje!
Rozwiń
niko
niko (11 grudnia 2012 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyżby nasi krezusi nie mieli 10tys na ten kocioł, a może Ratusz by dożucił?
Rozwiń
darczyńca do pewnego czasu
darczyńca do pewnego czasu (11 grudnia 2012 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1355163994' post='707576']
skąd żeś się urwał? Biedy nie było jak wszyscy byli biedni, a w sklepach nie było co kupić? Jedyne bogactwo jakie było to na kredyt, który dopiero niedawno spłaciliśmy
[/quote]
Uważam,że Gość bardzo dobrze i zwięźle się wypowiedział.Pamiętam te czasy "wstrętnej komuny",kiedy to pracy było w bród,ludzie jakoś wiązali koniec z końcem.Nie było takiego złodziejstwa i kumoterstwa.mało kto zajmował się polityką.Prawie każdy "polityk" ustawia się doskonale i jeszcze dba o własną rodzinę.
Kiedyś ludzie przed świętami otrzymywali z zakładów pracy podarki,do dzieci p[rzychodził Dziadek Mróz i nie było takiego żebractwa,nędzy i nawoływania do pomagania.
Dzisiaj na każdym kroku kościół i caritas nawołują do pomagania,ludzie znoszą dary,wpłacają pieniądze......a później się okazuje,że biskup po pijaku w biały dzień wjeżdża w latrnię i rozbija drogi samochód,inny biskup zwalnia z pracy policjanta bo ten wykonywał swe obowiązki i zatrzymał pirata którym okazał się ksiądz.Jeszcze inny biskup któremu z dobrobytu pomieszało się w głowie - został mianowany naczelnym pederastą (i nadal ujeżdża kleryków,.obdarowując ich żylakami odbytu.Taki to ludzki panisko.Nic za darmo).Kolejny sukienkowy oszust.Chciał ratować stocznię - i jak się skończyło.
Dzięki nierobom z solidarności mamy właśnie taką sytuację materialną wielu Polaków.
Ech',szkoda komentować
Rozwiń
tacowy
tacowy (11 grudnia 2012 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spadł śnieg, więc przychodzi coraz więcej osób......
Już jest odwilż.Święta będą bez śniegu,a to oznacza że nie będzie tak zimno.
Zastanawiam się,jak to się dzieje,że ktoś zostaje bezdomnym.Do pewnego czasu miał gdzie mieszkać,aż nagle.....
A co do kotła,samochodu dostawczego,etc....To myślę że wielu tych bezdomnych mogło by się wziąść za jakąś robotę (np.odśnieżanie miasta czy też dróg osiedlowych) i zarobić na częściowe utrzymanie.
Łatwo jest wyciągać ręce po prośbie i powoływać się na swoją trudną sytuację rodzinną.
Dodam,że ostatnio w kościołach i Caritas były różne akcje "pomocowe" dla biednych...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24