czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Brakuje lekarzy specjalistów. W małych miastach zamykają poradnie chorób zakaźnych


Szpitale w mniejszych miastach zamykają poradnie chorób zakaźnych. Powodem jest coraz większy brak na rynku lekarzy specjalistów

Na ten rok nie prowadzimy już zapisów. Pacjenci są odsyłani na bardzo odległe terminy w przyszłym roku – mówi prof. Krzysztof Tomasiewicz, szef Kliniki Chorób Zakaźnych w SPSK 1 w Lublinie. – Nasza poradnia, do której trafia najwięcej osób z całego województwa, pełni w tym momencie kilka ról: jest jednostką o charakterze wojewódzkim, poradnią chorób tropikalnych i prowadzi programy profilaktyczne. Stąd olbrzymie kolejki – tłumaczy.

Od miesiąca pacjenci nie mogą korzystać z poradni chorób zakaźnych przy SPZOZ w Kraśniku.
– Poradnia nie została jeszcze ostatecznie zamknięta, ale jeśli nie znajdę lekarza będę musiał to zrobić. W tym momencie rozmawiam z kolejnym specjalistą z kliniki w Lublinie. Problem w tym, że pacjentów jest dużo, a lekarzy brakuje – mówi Marek Kos, dyrektor szpitala w Kraśniku. – Żeby poradnia dostała kontrakt z NFZ to lekarz musi pracować przynajmniej trzy razy w tygodniu po cztery godziny. A żeby ściągnąć specjalistę do szpitala powiatowego musiałbym mu zaoferować lepsze warunki finansowe niż w Lublinie.

Kontrakt z NFZ to ok. 2 tys. zł. – Wynagrodzenie, jakie otrzymuje lekarz nie może więc przekroczyć tej sumy, bo szpital musiałby do tego dopłacać – tłumaczy Kos.

Poradnie chorób zakaźnych działają też w Tomaszowie Lubelskim, Chełmie, Puławach, Łukowie, Biłgoraju i Białej Podlaskiej, ale najwięcej pacjentów trafia do Lublina.

– Chodzi o większe możliwości diagnostyczne – mówi dr n. med. Grażyna Semczuk, wojewódzki konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych. – Problem z tej dziedzinie w naszym województwie jest bardzo duży. Przede wszystkim brakuje wojewódzkiej przychodni konsultacyjnej. Lubelska poradnia chorób zakaźnych jest poradnią przykliniczną, która na pewno ma mniejszą przepustowość niż miałaby jednostka wojewódzka.

W dziedzinie chorób zakaźnych brakuje też specjalistów. – To niszowa specjalizacja. Praca w tej dziedzinie jest bardzo trudna i w związku z tym mało popularna. Coraz mniej lekarzy decyduje się na nią, więc powstaje luka pokoleniowa. Spora część specjalistów to osoby w wieku emerytalnym – zaznacza dr Semczuk.

W poradniach chorób zakaźnych leczy się m.in. wirusowe zapalenie wątroby typu B i C, toksoplazmozę czy boreliozę.

Czytaj więcej o: zdrowie lekarze
Klin
Użytkownik niezarejestrowany
riif
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Klin
Klin (13 października 2016 o 01:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tragedia rzad rzuca ochlapy na sluzbe zdrowia - mamy najnizszy wydatek pkb na mieszkanca a zwala wine na lekarzy ze strajkują i nie chca pracowac. Za ta stawkę to marian spod budki z piwem sie nie ruszy a co dopiero fachowiec..
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2016 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niech se starzy lekarze przyznają jeszcze wiecej premii a tym młodym lekarzom niech dadza ochłapy :) napewno sie chętni znajda aby isć na taką specjalizacje :)
Rozwiń
riif
riif (12 października 2016 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taka polityka. Recepta na kolejki - zwiększyć ilość miejsc na kierunku lekarskim, a potem kazać pracować za 2 tys. - takimi działaniami Oni sami wskazują drogę wykształconym ludziom na zachód...
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2016 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widać krótkowzroczność rządzących. W momencie gdy coraz częściej słyszy się o zamykaniu oddziałów szpitalnych z powodu braku kadry medycznej znależli rozwiązanie-zmniejszyć nakłady na ochronę zdrowia. Cóż, jesteśmy dobrym żródłem eksportowym pracowników medycznych dla sąsiednich krajów.
Rozwiń
Gość
Gość (12 października 2016 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja nie jestem lekarzem , ale jak pomysle że miałbym pracować za jakiś procent z tych 2 tyś - niech to np bedzie 100 procent - to sorry , smiech na sali, dziwie się ze jeszcze jacyś lekarze chcą tam pracować - ... z tego widać ze lekarze na serio musza być przy kasie skoro stac ich zeby dołożyc do interesu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!