wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Brakuje letnich atrakcji na górce Globusa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 sierpnia 2008, 20:06

Globus nie będzie stał pusty do przyszłego sezonu. Latem też będzie można z niego korzystać - zapewniali po ciepłej zimie urzędnicy.

Tymczasem mija połowa wakacji, a na miejskiej górce nic się nie dzieje.

To była jedna z najbardziej oczekiwanych sportowych inwestycji ostatnich lat. Przygotowania do uruchomienia górki narciarskiej na Globusie trwały od jesieni. Inwestycja pochłonęła ponad 2 miliony zł. Powstały trzy trasy zjazdowe: dwie dla dorosłych i jedna ośla łączka dla dzieci. Firma z Zakopanego zamontowała dwa wyciągi. MOSiR kupił armatki śnieżne i ratrak. Powstał też barek i wypożyczalnia sprzętu narciarskiego.

I wszystko na nic, bo... nie było zimy. Mało śniegu, który w dodatku był bardzo mokry i szybko topniał. Dodatnie temperatury, niewiele chłodnych nocy. W takiej aurze stok działał w sumie jedynie przez kilkanaście dni.

Miejscy urzędnicy zapewniali wtedy, że górka nie będzie bezczynnie czekała do następnej zimy. I że zrobią wszystko, żeby lublinianie mogli z niej korzystać także latem - np. zjeżdżać na rowerach albo na nartach po ułożeniu nawierzchni igielitowej (tak, jak np. w Warszawie).

- I co wyszło z tych zapowiedzi? Nic - żali się Adrian Samoń, pasjonat kolarstwa górskiego z Lublina. - Właśnie minęła połowa wakacji. Górka jak stała pusta, tak dalej stoi - dodaje Michał Błażejowski, który także jeździ na rowerze górskim. - A szkoda, bo fajnie można by ją wykorzystać.

- Jeszcze w sierpniu na stoku odbędą się zawody rowerowe - odpowiada Mariusz Szmit, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Lublinie. - W jeden z weekendów w drugiej połowie miesiąca wszyscy pasjonaci kolarstwa górskiego i zjazdowego będą mogli sprawdzić się na Globusie.

Dlaczego tylko przez jeden weekend? - Do połowy lipca czekaliśmy, aż trawa posiana na stoku dobrze się zakorzeni - tłumaczy Szmit. - To ważne dla wzmocnienia górki, zarówno latem, jak i w sezonie zimowym.

- Poza tym, takie przedsięwzięcia, jak uruchomienie letniej trasy do zjeżdżania po stoku czy organizacja zawodów tego typu wymagają sporych nakładów finansowych - zaznacza Szmit. - Należy je dużo wcześniej planować. Także uwzględniając możliwości budżetowe.

- Dlatego teraz uważnie przyglądamy się wszystkim możliwym sposobom wykorzystania naszego stoku, analizujemy różne urządzenia do zjeżdżania, które można by wykorzystać razem z naszymi wyciągami - dodaje dyrektor. - I, po wybraniu optymalnego rozwiązania, uwzględnimy je w przyszłorocznym budżecie.

To oznacza, że przez całe wakacje ze stoku na Globusie będą mogli korzystać dopiero... za rok.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!