Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

13 stycznia 2009 r.
10:22
Edytuj ten wpis

Brutalne metody ochrony w pubie Arena

0 18 A A

Jeden ochroniarz i dwóch pijanych rozrabiaków. Oni demolowali lokal, zaczepiali i bili klientów. On wyprowadził ich z pubu, unieszkodliwił, a gdy nie byli już w stanie się ruszyć, bił dalej: pałką po nogach i nerkach.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Wszystko to działo się w piątek wieczorem w Arenie - niedawno otwartym lokalu w dawnej stołówce Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Sprawa wyszła na jaw wczoraj, gdy opisał ją w Internecie na forum.gazeta.pl jeden ze świadków. Wracając z uczelni postanowił zajść do Areny. - Gdy już byłem na miejscu, zauważyłem, jak ochroniarz tego lokalu obijał dwóch pijanych śmiałków pod drzwiami - pisze student.

- Może ochroniarz miał rację, żeby ich zatrzymać i unieruchomić - przyznaje. - Ale gdy przyszedłem na miejsce, aż otworzyłem gębę z wrażenia! Dwóch już skatowanych gości stało na zewnątrz przy wejściu, a ochroniarz co rusz wyjmował pałkę i wyżywał się, tłukąc ich po nogach i nerkach, mimo że wykazywali już wtedy zero agresji. Po czym schował ją i zaczął stosować paralizator. Na pijanych, ledwo stojących złoczyńców, którzy nie byli w stanie i tak już się ruszyć!

Na miejsce przyjechali ochroniarze firmy Altest, którzy sprawują pieczę nad Areną. - Wezwali policję - mówi mł. asp. Arkadiusz Arciszewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - I przekazali funkcjonariuszom 22-letniego mężczyznę, który wcześniej zachowywał się agresywnie w lokalu.

- To, co robił w środku razem z drugim kolegą, trudno sobie wyobrazić - przekonuje Artur Bednarczyk, współwłaściciel Areny. - Byli bardzo agresywni, demolowali bar, zaczepiali wszystkich. Jedną z klientek nawet uderzyli. Mamy na to wielu świadków.

• Czy to powód, żeby ochroniarz tak brutalnie ich bił?

- Nasz ochroniarz przesadził i zostaną wobec niego wyciągnięte konsekwencje - odpowiada właściciel. - Od nagany zaczynając.

Drugiego z pobitych awanturników zabrała karetka. - Był pijany. Zespół ratowniczy nie stwierdził poważnych obrażeń, ale mężczyzna został przewieziony do szpitala przy ul. Staszica, gdzie miał zostać dokładnie zbadany - tłumaczy Alicja Ciechan z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Wyszedł już ze szpitala.

Jak udało się nam dowiedzieć, uderzona przez awanturników kobieta zamierza wytoczyć im proces. Właściciel Areny, za zdemolowanie lokalu, na razie nie ma takiego zamiaru.

Komentarze 18

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Student_ / 18 października 2010 o 11:14
A według mnie Pub Arena mimo Twojej "smutnej historii" jest fajnym lokalem. Fakt, że może i ładnie tam nie jest ale ilekroć tam byłem nigdy mi się nic nie zdarzyło i nie zauważyłem czegoś podobnego. Chodzimy tam już od dłuższego czasu, wiadomo ceny przyciągają, mieszkamy obok w akademiku i na personel klubu złego słowa powiedzieć nie mogę. Zawsze przy wejściu ochroniarze ( jak ich nazwałeś KARKAMI-choć wcale tak nie wyglądają, w gruncie rzeczy są fajnymi chłopakami) zawsze sprawdzają legitymacje studenckie można z nimi normalnie pogadać. Nie spotkałem tam nigdy żadnego dresa, skina czy innego dziwaka, który sprawiał by jakieś zagrożenie dla nas. Moi znajomi również mają o nich dobre zdanie. Z tego co zauważyłem już tam trochę pracują więc o czymś to świadczy . Co do właściciela to kiedyś poznałem go osobiście i jest bardzo sympatycznym człowiekiem, z którym można swobodnie porozmawiać i podzielić się uwagami np. odnośnie asortymentu i tych wszystkich nigdzie indziej nie spotykanych piw

Tak więc mój drogi kolego im dłużej wczytuje się w Twoją wypowiedź i im bardziej przypominam sobie imprezy w tym lokalu to wydaje mi się, że musiałeś jednak coś przeskrobać. I zastanawia mnie jeszcze tylko jedna rzecz napisałeś, że byłeś trzeźwy ale niestety kolego w tym lokalu to raczej nie prawda
A według mnie Pub Arena mimo Twojej "smutnej historii" jest fajnym lokalem. Fakt, że może i ładnie tam nie jest ale ilekroć tam byłem nigdy mi się nic nie zdarzyło i nie zauważyłem czegoś podobnego. Chodzimy tam już od dłuższego czasu, wiadomo ceny przyciągają, mieszkamy obok w akademiku i na personel klubu złego słowa powiedzieć nie mogę. Zawsze przy wejściu ochroniarze ( jak ich nazwałeś KARKAMI-choć wcale tak nie wyglądają, w gruncie rzeczy są fajnymi chłopakami) zawsze sprawdzają legitymacje studenckie można z nimi normalnie p... rozwiń
Avatar
cichociemny / 10 czerwca 2010 o 17:24
Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych, że słynna tania studencka Arena oznacza chamstwo i brutalność ochrony plus niesympatyczna i nieżyczliwa obsługa za barem.

Wybrałem się tam niedawno z kolegą, graliśmy w jakąś grę na monety (wrzuca się po 2 złote za grę). Automat po pewnym czasie zaczął "zjadać" pieniądze nie dając w zamian gry. Interweniowaliśmy u obsługi, podkreślam że z klasą i uprzejmie (bo i kasa nie była to duża, jakieś 10 zł) - ta stwierdziła, że to sprawa do ochrony. Ochrona (chamy łyse, karki) stwierdziła śmiejąc się w twarz, że mamy najwidoczniej pecha, a wszystko co możemy zrobić to zaprotestować u obsługi za barem, więc nas po prostu odesłali.

Kelnerka za barem na nasz widok strasznie się zapieniła, że mamy czelność wracać, i wściekła zawołała karków z ochrony (przypuszczam, że powiedziała im, żeby zrobili z nami porządek). Przyszło pod bar dwóch osiłków, i o nic nie pytając złapali nas na szyje i zaczęli dusić! Wszystko w barze pełnym ludzi! Oczywiście nikt nie zainterweniował, bo i nikt nie chciałby mieć pewnie do czynienia osobiście z tymi gnidami. Rozmowa z nimi była uwłaczająca dla przeciętnie inteligentnego człowieka.

Ochrona, solidnie nas poddusiwszy, wyrzuciła nas na kopach ze schodów z baru. Takiego zachowania tych troglodytów z ochrony nic nie usprawiedliwia.

Interwencji u właściciela nie próbowałem, bo szkoda czasu - wiadomo że plótłby jakieś farmazony że na pewno byliśmy agresywni pijani i że porozmawia z ochroniarzami. Forum takie jak to jest dużo skuteczniejsze, żeby ludzie się dowiedzieli, jak bandycko działa ta knajpa.
Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych, że słynna tania studencka Arena oznacza chamstwo i brutalność ochrony plus niesympatyczna i nieżyczliwa obsługa za barem.

Wybrałem się tam niedawno z kolegą, graliśmy w jakąś grę na monety (wrzuca się po 2 złote za grę). Automat po pewnym czasie zaczął "zjadać" pieniądze nie dając w zamian gry. Interweniowaliśmy u obsługi, podkreślam że z klasą i uprzejmie (bo i kasa nie była to duża, jakieś 10 zł) - ta stwierdziła, że to sprawa do ochrony. Ochrona (chamy łyse, karki)... rozwiń
Avatar
~monia~ / 12 marca 2010 o 13:32
...problem w tym ze ta cala "ochrona" to dopiero buraki :/
Avatar
Gość / 13 lutego 2010 o 17:16
JE*****AĆ ARENE I OCHRONE!!!!!!!!!!!
Avatar
t0mash / 18 lipca 2009 o 01:35
Powtórze to, co inni już mówili: brawa dla ochroniarza...
buraki na pole!
dresiaki na ośki!
;]
Avatar
Wheelmaker / 12 lipca 2009 o 08:54
lubelak napisał:
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest norma spoleczna. Szkoda, ze uczelnie przy wydawaniu indeksow na uroczystosci imartykulacji, nie dodaja do nich broszury informujacej o noramch zachowan w naszym pieknym miescie.
Konkluzja: Lublin to nie Galaxa w Bystrzejowicach, wysolarowane, zaciagajace, ubrane w ciuchlandzie koszulki Versace i majace 8 zlotych na piwo w kieszeni wiesniaki, troszke oglady prosimy


Zgadzam się w 100% za dużo buraków jest w naszym miescie. Panoszą się żonkile a sra**** w drewnianą dziurę za stodołą. Buraki wracac na wieś.


Zgadzam się w 100% za dużo buraków jest w naszym miescie. Panoszą się żonkile a sra**** w drewnianą dziurę za stodołą. Buraki wracac na wieś. rozwiń
Avatar
Gość / 8 lipca 2009 o 11:57
Ten ochroniarz powinien pozadnie sprac im tylki swoim grubym pasem.Nie cackac sie na goly tylek baty ale to pozadne. Moze wtedy zrozumieliby jak postepowac i sie zachowywac.
Avatar
lubelak / 29 stycznia 2009 o 16:58
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest norma spoleczna. Szkoda, ze uczelnie przy wydawaniu indeksow na uroczystosci imartykulacji, nie dodaja do nich broszury informujacej o noramch zachowan w naszym pieknym miescie.
Konkluzja: Lublin to nie Galaxa w Bystrzejowicach, wysolarowane, zaciagajace, ubrane w ciuchlandzie koszulki Versace i majace 8 zlotych na piwo w kieszeni wiesniaki, troszke oglady prosimy
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest no... rozwiń
Avatar
kulfon / 29 stycznia 2009 o 09:45
od ochroniarzy można dostać w wielu klubach za nic, w tych nawet na krakowskim przedmieściu. dlaczego nikt nie opisuje co się dzieje w 68 albo gdzieś indziej. tam policja wzywana jest znacznie częściej a bijatyki z udziałem pijanych ochroniarzy to normalka. czepili się baru gdzie w końcu można kupić tanie piwko i obejrzeć mecz.
Avatar
Bartek / 15 stycznia 2009 o 09:08
Szkoda, że z byle gówna prasa robi aferę - to już nie pierwszy taki artykuł na temat tego lokalu i jestem pewien, że komuś po prostu Arena jest solą w oku (czyżby konkurencji?) ... Takie rzeczy dzieją się pod niejednym klubem i nierzadko, dlaczego więc Dziennik Wschodni nie pisze o każdej takiej akcji? Nieładnie, ale taka jest potęga mediów, a do Areny i tak przychodzi coraz to więcej ludzi...
Avatar
Student_ / 18 października 2010 o 11:14
A według mnie Pub Arena mimo Twojej "smutnej historii" jest fajnym lokalem. Fakt, że może i ładnie tam nie jest ale ilekroć tam byłem nigdy mi się nic nie zdarzyło i nie zauważyłem czegoś podobnego. Chodzimy tam już od dłuższego czasu, wiadomo ceny przyciągają, mieszkamy obok w akademiku i na personel klubu złego słowa powiedzieć nie mogę. Zawsze przy wejściu ochroniarze ( jak ich nazwałeś KARKAMI-choć wcale tak nie wyglądają, w gruncie rzeczy są fajnymi chłopakami) zawsze sprawdzają legitymacje studenckie można z nimi normalnie pogadać. Nie spotkałem tam nigdy żadnego dresa, skina czy innego dziwaka, który sprawiał by jakieś zagrożenie dla nas. Moi znajomi również mają o nich dobre zdanie. Z tego co zauważyłem już tam trochę pracują więc o czymś to świadczy . Co do właściciela to kiedyś poznałem go osobiście i jest bardzo sympatycznym człowiekiem, z którym można swobodnie porozmawiać i podzielić się uwagami np. odnośnie asortymentu i tych wszystkich nigdzie indziej nie spotykanych piw

Tak więc mój drogi kolego im dłużej wczytuje się w Twoją wypowiedź i im bardziej przypominam sobie imprezy w tym lokalu to wydaje mi się, że musiałeś jednak coś przeskrobać. I zastanawia mnie jeszcze tylko jedna rzecz napisałeś, że byłeś trzeźwy ale niestety kolego w tym lokalu to raczej nie prawda
A według mnie Pub Arena mimo Twojej "smutnej historii" jest fajnym lokalem. Fakt, że może i ładnie tam nie jest ale ilekroć tam byłem nigdy mi się nic nie zdarzyło i nie zauważyłem czegoś podobnego. Chodzimy tam już od dłuższego czasu, wiadomo ceny przyciągają, mieszkamy obok w akademiku i na personel klubu złego słowa powiedzieć nie mogę. Zawsze przy wejściu ochroniarze ( jak ich nazwałeś KARKAMI-choć wcale tak nie wyglądają, w gruncie rzeczy są fajnymi chłopakami) zawsze sprawdzają legitymacje studenckie można z nimi normalnie p... rozwiń
Avatar
cichociemny / 10 czerwca 2010 o 17:24
Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych, że słynna tania studencka Arena oznacza chamstwo i brutalność ochrony plus niesympatyczna i nieżyczliwa obsługa za barem.

Wybrałem się tam niedawno z kolegą, graliśmy w jakąś grę na monety (wrzuca się po 2 złote za grę). Automat po pewnym czasie zaczął "zjadać" pieniądze nie dając w zamian gry. Interweniowaliśmy u obsługi, podkreślam że z klasą i uprzejmie (bo i kasa nie była to duża, jakieś 10 zł) - ta stwierdziła, że to sprawa do ochrony. Ochrona (chamy łyse, karki) stwierdziła śmiejąc się w twarz, że mamy najwidoczniej pecha, a wszystko co możemy zrobić to zaprotestować u obsługi za barem, więc nas po prostu odesłali.

Kelnerka za barem na nasz widok strasznie się zapieniła, że mamy czelność wracać, i wściekła zawołała karków z ochrony (przypuszczam, że powiedziała im, żeby zrobili z nami porządek). Przyszło pod bar dwóch osiłków, i o nic nie pytając złapali nas na szyje i zaczęli dusić! Wszystko w barze pełnym ludzi! Oczywiście nikt nie zainterweniował, bo i nikt nie chciałby mieć pewnie do czynienia osobiście z tymi gnidami. Rozmowa z nimi była uwłaczająca dla przeciętnie inteligentnego człowieka.

Ochrona, solidnie nas poddusiwszy, wyrzuciła nas na kopach ze schodów z baru. Takiego zachowania tych troglodytów z ochrony nic nie usprawiedliwia.

Interwencji u właściciela nie próbowałem, bo szkoda czasu - wiadomo że plótłby jakieś farmazony że na pewno byliśmy agresywni pijani i że porozmawia z ochroniarzami. Forum takie jak to jest dużo skuteczniejsze, żeby ludzie się dowiedzieli, jak bandycko działa ta knajpa.
Chciałbym poinformować wszystkich zainteresowanych, że słynna tania studencka Arena oznacza chamstwo i brutalność ochrony plus niesympatyczna i nieżyczliwa obsługa za barem.

Wybrałem się tam niedawno z kolegą, graliśmy w jakąś grę na monety (wrzuca się po 2 złote za grę). Automat po pewnym czasie zaczął "zjadać" pieniądze nie dając w zamian gry. Interweniowaliśmy u obsługi, podkreślam że z klasą i uprzejmie (bo i kasa nie była to duża, jakieś 10 zł) - ta stwierdziła, że to sprawa do ochrony. Ochrona (chamy łyse, karki)... rozwiń
Avatar
~monia~ / 12 marca 2010 o 13:32
...problem w tym ze ta cala "ochrona" to dopiero buraki :/
Avatar
Gość / 13 lutego 2010 o 17:16
JE*****AĆ ARENE I OCHRONE!!!!!!!!!!!
Avatar
t0mash / 18 lipca 2009 o 01:35
Powtórze to, co inni już mówili: brawa dla ochroniarza...
buraki na pole!
dresiaki na ośki!
;]
Avatar
Wheelmaker / 12 lipca 2009 o 08:54
lubelak napisał:
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest norma spoleczna. Szkoda, ze uczelnie przy wydawaniu indeksow na uroczystosci imartykulacji, nie dodaja do nich broszury informujacej o noramch zachowan w naszym pieknym miescie.
Konkluzja: Lublin to nie Galaxa w Bystrzejowicach, wysolarowane, zaciagajace, ubrane w ciuchlandzie koszulki Versace i majace 8 zlotych na piwo w kieszeni wiesniaki, troszke oglady prosimy


Zgadzam się w 100% za dużo buraków jest w naszym miescie. Panoszą się żonkile a sra**** w drewnianą dziurę za stodołą. Buraki wracac na wieś.


Zgadzam się w 100% za dużo buraków jest w naszym miescie. Panoszą się żonkile a sra**** w drewnianą dziurę za stodołą. Buraki wracac na wieś. rozwiń
Avatar
Gość / 8 lipca 2009 o 11:57
Ten ochroniarz powinien pozadnie sprac im tylki swoim grubym pasem.Nie cackac sie na goly tylek baty ale to pozadne. Moze wtedy zrozumieliby jak postepowac i sie zachowywac.
Avatar
lubelak / 29 stycznia 2009 o 16:58
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest norma spoleczna. Szkoda, ze uczelnie przy wydawaniu indeksow na uroczystosci imartykulacji, nie dodaja do nich broszury informujacej o noramch zachowan w naszym pieknym miescie.
Konkluzja: Lublin to nie Galaxa w Bystrzejowicach, wysolarowane, zaciagajace, ubrane w ciuchlandzie koszulki Versace i majace 8 zlotych na piwo w kieszeni wiesniaki, troszke oglady prosimy
Szkoda, ze nie sciagnal im spodni i nie zlal pasem na gola d... to co wyrabia pijana, pseudointeligencka mlodziez w lublinie przeszlo juz dawno granice dobrego smaku i stalo sie niebezpieczne. wyzelowane gogusie w pulowerkach z zelowymi irokezikami na glowach kozaczace do wszystkich naookolo i prowokujace awantury, ktore jesli skoncza sie dla nich zle, nazywane sa pobiciami bez wzgledu na to, kto je zaczal. Ale, co tu sie dziwic, takie zachowanie w miejscach ich pochodzenia (Trawnikach, Trzeszkowicach, Sadurkach czy innych zadupiach) jest no... rozwiń
Avatar
kulfon / 29 stycznia 2009 o 09:45
od ochroniarzy można dostać w wielu klubach za nic, w tych nawet na krakowskim przedmieściu. dlaczego nikt nie opisuje co się dzieje w 68 albo gdzieś indziej. tam policja wzywana jest znacznie częściej a bijatyki z udziałem pijanych ochroniarzy to normalka. czepili się baru gdzie w końcu można kupić tanie piwko i obejrzeć mecz.
Avatar
Bartek / 15 stycznia 2009 o 09:08
Szkoda, że z byle gówna prasa robi aferę - to już nie pierwszy taki artykuł na temat tego lokalu i jestem pewien, że komuś po prostu Arena jest solą w oku (czyżby konkurencji?) ... Takie rzeczy dzieją się pod niejednym klubem i nierzadko, dlaczego więc Dziennik Wschodni nie pisze o każdej takiej akcji? Nieładnie, ale taka jest potęga mediów, a do Areny i tak przychodzi coraz to więcej ludzi...
Zobacz wszystkie komentarze 18

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

"Żadnych pouczeń, tylko mandaty". Policjanci ukarani za nadgorliwość

"Żadnych pouczeń, tylko mandaty". Policjanci ukarani za nadgorliwość 16 10

Zakończyły się postępowania dyscyplinarne wobec dwóch funkcjonariuszy z puławskiej komendy, którzy w kwietniu tego roku zabronili swoim podwładnym stosowania pouczeń. Kazali wlepiać kierowcom mandaty. Szef miejscowej drogówki oraz zastępca komendanta otrzymali „ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby”.

Tłumy na spotkaniu z Lechem Wałęsą w Puławach. Przyszli też jego przeciwnicy
galeria
film

Tłumy na spotkaniu z Lechem Wałęsą w Puławach. Przyszli też jego przeciwnicy 91 37

Sala konferencyjna Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Puławach w poniedziałek pękała w szwach. Na spotkanie Klubu Obywatelskiego z Lechem Wałęsą przyszli głównie sympatycy opozycji. Były prezydent zachęcał do organizowania się, żeby "demokratycznie" zmienić rząd

Azoty II Puławy – Gloria Katowice 39:35. Zostali mistrzem grupy

Azoty II Puławy – Gloria Katowice 39:35. Zostali mistrzem grupy 5 0

II LIGA PIŁKARZY RĘCZNYCH Na zakończenie rozgrywek rezerwy Azotów Puławy pokonały Glorię Katowice i zakończyły sezon na pierwszym miejscu w swojej grupie

Paraliż szpitala przy al. Kraśnickiej. Pielęgniarki nie przyszły do pracy, do pomocy ściągano studentki

Paraliż szpitala przy al. Kraśnickiej. Pielęgniarki nie przyszły do pracy, do pomocy ściągano studentki 216 39

Nie było przyjęć na zaplanowane zbiegi, zawieszono planowe operacje, a karetki nie dowoziły nagłych przypadków – tak w poniedziałek wyglądała sytuacja w szpitalu przy Kraśnickiej w Lublinie. Ok. 150 pielęgniarek poszło na zwolnienia lekarskie. Jedni mówią o epidemii, drudzy o sporze płacowym z dyrekcją

Ceny paliw ostro w górę.  Przez "premię strachu"?

Ceny paliw ostro w górę. Przez "premię strachu"? 42 6

Przez rok ceny ropy Brent wzrosły o 61 proc., a benzyna 95 z PKN Orlen podrożała o 11 proc. – poinformował członek zarządu ds. sprzedaży PKN Orlen Zbigniew Leszczyński

Biała Podlaska: Główny budynek muzeum będzie zamknięty

Biała Podlaska: Główny budynek muzeum będzie zamknięty 0 1

Na początku wakacji Muzeum Południowego Podlasia zamknie swój budynek główny. Ma to związek z remontem

Miasto unieważniło ważny przetarg. Ta decyzja dotyczy 40 tys. mieszkańców Lublina

Miasto unieważniło ważny przetarg. Ta decyzja dotyczy 40 tys. mieszkańców Lublina 2 6

Prawie 40 tys. osób dotyczy poniedziałkowa decyzja Urzędu Miasta, który unieważnił przetarg na odbiór śmieci od mieszkańców Czubów Północnych, Węglina Północnego i Węglina Południowego. Ratusz odrzucił ofertę jedynej firmy gotowej obsługiwać te dzielnice. Umowa z obecnym wykonawcą usługi wygasa 30 czerwca

Odebrał sobie życie na znak protestu. Uczcili 75. rocznicę śmierci Szmula Zygielbojma

Odebrał sobie życie na znak protestu. Uczcili 75. rocznicę śmierci Szmula Zygielbojma 14 5

Towarzystwo Jana Karskiego i Urząd Miasta Chełm uroczyście uczcili 75. rocznicę śmierci Szmula Mordechaja Zygielbojma.

Czarne płyty w dobrej formie. Zaoszczędzą 60 tys. zł

Czarne płyty w dobrej formie. Zaoszczędzą 60 tys. zł 1 0

Prawie 60 tys. zł oszczędzi na remoncie Sąd Apelacyjny dzięki użyciu rozbiórkowego materiału

Cofał śmieciarką, potrącił rowerzystkę
galeria

Cofał śmieciarką, potrącił rowerzystkę 0 2

22-letnia rowerzystka trafiła do szpitala po tym, jak potrąciła ją śmieciarka.

Ukradli z kapliczki figurkę Matki Boskiej. "To była dziwna kradzież"

Ukradli z kapliczki figurkę Matki Boskiej. "To była dziwna kradzież" 14 3

We wsi Mateuszowo (gm. Dubienka) z kapliczki wystawionej na prywatnej posesji zniknęła figurka Matki Boskiej. Zbulwersowani mieszkańcy wciąż mają nadzieję, że złodziej się opamięta i zwróci to, co było ważne dla całej społeczności

Nowa droga połączy wschodnią część miasta z ekspresówką

Nowa droga połączy wschodnią część miasta z ekspresówką 4 3

Lada dzień rozpocznie się budowa ul. Kusocińskiego. Miasto podpisało właśnie umowę z wykonawcą -Przedsiębiorstwem Robót Drogowych z Lublina. Prace przy nowej drodze liczącej blisko 2 kilometry mają potrwać do października 2020 r.

Miliony z UE na nowe warsztaty szkolne. Będą tu uczyć siedmiu zawodów

Miliony z UE na nowe warsztaty szkolne. Będą tu uczyć siedmiu zawodów 0 4

Jeszcze w tym roku ma stanąć budynek nowych Warsztatów Szkolnych przy Zespole Szkół nr 3 w Kraśniku. Na przyszły rok zostały zaplanowane zaś prace wykończeniowe i wyposażenie w sprzęt do nauki zawodów. W poniedziałek na miejscu, gdzie ma stanąć hala władze powiatu kraśnickiego podpisały umowę z wykonawcą

Złoto Malwiny Kopron na mistrzostwach Polski AZS

Złoto Malwiny Kopron na mistrzostwach Polski AZS 5 2

W weekend zostały rozegrane Mistrzostwa Polski Akademickiego Związku Sportowego. Z imprezy w Łodzi w dobrych humorach wracały przede wszystkim zawodniczki AZS UMCS: Malwina Kopron, Karolina Kołeczek i Paulina Guba

Rowerem z Lublina do Lasów Kozłowieckich. Nowa ścieżka

Rowerem z Lublina do Lasów Kozłowieckich. Nowa ścieżka 0 3

Trwa budowa ścieżki rowerowej, dzięki której będzie można dojechać z Lublina do Lasów Kozłowieckich. Inwestycja prowadzona przez sąsiadują z Lublinem gminę Niemce ma zakończyć się jeszcze w wakacje

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.