czwartek, 27 lipca 2017 r.

Lublin

Brutalny komendant milicji

Dodano: 30 grudnia 2004, 22:15

Józef R., były komendant posterunku Milicji Obywatelskiej w Milejowie, bezprawnie uwięził i pobił w 1978 roku Janusza Rożka, działacza ówczesnej opozycji - twierdzą prokuratorzy lubelskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Wczoraj mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego.

- Postawiliśmy mu zarzut bezprawnego pozbawienia wolności oraz bicia pięściami po głowie i twarzy - mówi prokurator Andrzej Witkowski z oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie.
Rożek w połowie lat 70. tworzył na Lubelszczyźnie niezależny ruch chłopski. Zapraszał rolników do swojego mieszkania w Górnem. Rozdawał im podziemną prasę. Mówił, że władza komunistyczna dąży do kolektywizacji wsi, bo preferuje spółdzielnie rolnicze i Państwowe Gospodarstwa Rolne. Na spotkania przyjeżdżali m.in. Leszek Moczulski, Henryk Wujec i Ludwik Dorn.
Wkrótce podobne zebrania zaczęto organizować w innych miejscowościach. 30 lipca 1978 roku powstał Komitet Samoobrony Ziemi Lubelskiej. Niezależny ruch chłopski zaczął wysuwać pierwsze postulaty, m.in. o transmitowanie mszy św. przez radio i telewizję. Początkowo funkcjonariusze służb usiłowali tylko wyperswadować Rożkowi, że nie powinien mieszać się do polityki. Potem zaczęli działać bardziej zdecydowanie.
Teren, na którym mieszkali działacze ruchu, został spacyfikowany przez oddziały Milicji Obywatelskiej i Ochotniczej Rezerwy MO. Obstawiono drogi, zatrzymywano i przeszukiwano samochody. Domy rolników były wielokrotnie przetrząsane. Działaczy zaważono na posterunki milicji. Samego Rożka milicjanci zamykali aż 15 razy. Zatrzymanie 30 października 1978 roku miało brutalny przebieg. Józefowi R. w biciu Rożka pomagali funkcjonariusze SB.
Wczoraj, podczas przesłuchania, Józef R. zaprzeczył, że pobił lubelskiego opozycjonistę. Pamiętał, że go zatrzymywał, bo Rożek "wykrzykiwał jakieś antypaństwowe hasła i rozdawał ulotki”. - Tłumaczył, że do zatrzymań dochodziło na polecenie przełożonych bądź prokuratora - mówi prokurator Witkowski.
Józef R. w 1982 roku przeszedł do Służby Bezpieczeństwa. Pracował w wydziale, który zajmował się rozpracowywaniem Kościoła. W 1989 roku został negatywnie zweryfikowany. Teraz jest na emeryturze. IPN zastosował wobec niego dozór policji.
To pierwszy przypadek, kiedy lubelski IPN chce pociągnąć do odpowiedzialności za działalność w latach 70. funkcjonariuszy ówczesnego aparatu bezpieczeństwa. Wcześniej oskarżał tylko za działalność w okresie stalinowskim.
W 1989 r. Rożek został wybrany posłem na Sejm. Obecnie nie prowadzi działalności politycznej. Wczoraj nie udało nam się z nim porozmawiać.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!