czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Brzegowe emocje, czyli PROMomocje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 czerwca 2007, 18:23

Na obu brzegach Wisły trwa wyniszczająca wojna o klienta. Walczą właściciele dwóch konkurencyjnych przepraw promowych.

Jedni zamalowują znaki, inni je przekrzywiają. Wandali jak do tej pory nie udało się złapać.

Droga z Lublina do Kazimierza. W Bochotnicy kilkaset metrów przed skrzyżowaniem do Kazimierza widzimy znak oznajmiający, że skręcając w prawo dojedziemy do promu płynącego do Janowca. Ale już na samym skrzyżowaniu widzimy, że trzeba skręcić w.... lewo i wówczas dojedziemy do promu pływającego do Janowca.
Zamieszanie nie jest spowodowane pomyłką robotników ustawiających znaki. To efekty walki o klienta pomiędzy dwoma przewoźnikami. Znak w prawo kieruje turystów do promu "Serokomla” należącego do firmy Reypol (kursuje na trasie Bochotnica-Nasiłów), zaś ten w lewo do przeprawy prowadzonej przez spółkę "Prom” należącą do Urzędu Gminy w Janowcu (prom "Gelderland” kursuje między Kazimierzem a Janowcem).
Pierwsze znaki w tym miejscu postawił Reypol. - Uzyskaliśmy wszystkie potrzebne zezwolenia, a potem gmina się obudziła i postawiła swoje. Tylko, że zrobili to nielegalnie - zarzuca Jarosław Rejmak, wiceprezes Reypolu.
Prezes gminnego "Promu” tłumaczy, że znaki postawił, bo skarżyli się klienci konkurencji. - Myśleli, że prom płynie do Janowca, a tymczasem tak nie było.

A zezwolenia na ustawienie znaków wkrótce dostaniemy - mówi Maciej Goławski.
Kolejny problem to akty wandalizmu. Niedawno ktoś zamalował napis "Janowiec” na znakach Reypolu w Bochotnicy. Pod jednym ze słupów znaleźliśmy wczoraj nawet dowody zbrodni - puszkę z zieloną farbą. - Nie wiem, kto to zrobił, ale komuś musiało przecież na tym zależeć - uważa Jarosław Rejmak.
Maciej Goławski twierdzi, że jego firma nie ma z zamalowywaniem nic wspólnego: - Nam z kolei ktoś codziennie przekrzywia znak w Sadłowicach. Zamiast na wprost codziennie jest skierowany w kierunku przeprawy w Nasiłowie.
Jarosław Rejmak również zarzeka się, że nic nie wie o wykrzywionych znakach. A obaj zgodnie zastrzegają, że wcale nie chcą ze sobą walczyć i że zależy im na współpracy...
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!