wtorek, 26 września 2017 r.

Lublin

Budowa Izby Skarbowej: Protestujący wytykają błędy ratuszowi

Dodano: 7 maja 2010, 21:14

Prokuratura sprawdza czy władze Lublina nie przekroczyły swoich kompetencji wydając pozwolenie na budowę Izby Skarbowej przy ul. Smorawińskiego. Protestujący mieszkańcy z ul. Młodej Polski mają nadzieję, że śledczy powołają niezależnego eksperta.

Komitet sprzeciwiający się budowie centrum skarbowego zorganizował dzisiaj spotkanie. Odbyło się ono w administracji osiedla im. M. Karłowicza.

Protestujący mieszkańcy przypomnieli sprawę budowy z ulicy Szeligowskiego, która została wstrzymana. Inwestycja nie jest realizowana ponieważ zasłoniłaby widok na Stare Miasto.

Miejscy architekci tłumaczą, że plac przy ulicy Szeligowskiego znajduje się w tzw. strefie widokowej. Natomiast ulica Młodej Polski już w niej nie jest.

Takie argumenty nie przemawiają jednak do prostujących. Twierdzą, że widok z ich okien bardzo się pogorszy, kiedy powstanie siedziba Izby Skarbowej.

Zdaniem komitetu protestującego przy wydaniu pozwolenia na budowę urzędnicy lubelskiego Ratusza popełnili szereg błędów. Dotyczą one m.in. odległości nowo budowanych obiektów izby skarbowej od wieżowców przy Młodej Polski. Według nich lokalizacja skarbówki nie mieści się żadnych normach i wielokrotnie narusza przepisy prawa.

Protestujący liczą, że prokuratura, która wszczęła śledztwo, powoła niezależnego eksperta z dziedziny budownictwa, który stwierdzi, że urzędnicy Ratusza wydając pozwolenie na inwestycję złamali prawo.




Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 maja 2010 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lublin napisał:
zburzyć i drzewka posadzic


Zapomniałeś dodać: ...i więcej kościołow wybudować. Bo kościołów w Lublinie jeszcze jest za mało
Rozwiń
Gość
Gość (8 maja 2010 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
o_O napisał:
inaczej bys klapal dziobem gdybys mieszkal w tym bloku, ja co prawda nie mieszkam, ale w pelni podzielam obawy mieszkancow, nie dosc ze wyrosnie im kilka metrow od mieszkan budynek, to jeszcze sparalizuje im zycie, bo jesli do tej pory z miejscem do parkowania bylo bez problemu, to teraz bedzie wielki problem, bo stado imbecyli m.in. jak ty, nie uszanuja nic, bo burak w miescie teraz mieszka i mu sie nalezy wszystko, smiejecie sie ze mieszkancy mowia o widoku, niedawno bylo problemem gdy chcial budowac prywatny inwestor, ale gdy buduje miasto to i nie ma zadnych przeciwskazan, dlaczego jest zabojcze tempo na budowie? ano zeby jak najszybciej wybudowac i moc plakac ze nie bedziemy rozbierac i marnotrawic pieniedzy podatnikow, ludzie myslcie jestescie tam zmanipulowani przez media, lykacie wszystko jak mlode pelikany!!


Sam chyba jesteś burakiem, który przyjechał do miasta i chciałby mieć przynajmniej ze 3 kilometry widoku w każdą stronę: nalepiej las albo jezioro. No bo chłop na zagrodzie równy wojewodze! Miejska zabudowa ma to do siebie, że jest gęsta. Jeżeli żyjesz w dużym mieście wybierasz wygodę bliskość wszystkich instytucji, handlu, usług to nie możesz mieć pretensji do tego że ktoś inny chce coś dobudować. 30 lat temu budowa blokowisk na Czechowie też zapewne złośliwie "popsuła" widoki starym mieszkańcom tej (od lat 50-tych XX wieku) dzielnicy Lublina. Jeśli tobie nie odpowiada takie życie to kup dom w podlubelskich wsiach tak jak wielu byłych mieszkańców Lublina i będziesz miał te swoje widoki, spokój, przestrzeń. Tylko przestań czepiać sie tych, którzy chcą nowych inwestycji, rozwoju i PRACY!
Rozwiń
Gość
Gość (8 maja 2010 o 12:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
budowlaniec napisał:
Widok z okna nie jest gwarantowany prawnie. Możecie sobie krzyczeć, że mieszkania tracą na wartości, ale nic nie wskóracie. Jezeli mieszkania od izby skarbowej są wielopokojowe to kwestia minimalnego 3 godzinnego nasłonecznienia się wybroni, bo wymóg dotyczy tylko jednego pokoju.
A kwestia przesłaniania jest dokładnie opisana w warunkach technicznych jakim mają odpowiadac budynki. Tego urzad sprawdzac nie musi, to lezy po stronie projektanta.
Zapewne będzie jeszcze trochę szumu, a wszystkie organy potwierdzą zgodność budowy z prawem
Niestety w Polsce prawej i sprawiedliwej pieniactwo funkcjonuje dalej


Co racja to racja. Jak chca mieć ładne widoki to niech sobie kupią domy na Mazurach. A to jest miasto. Każdy chciałby mieć dobra pracę, ale inwestorom wara on naszego! Tylko tak się nie da zrobić.
Rozwiń
Gość
Gość (8 maja 2010 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
A co nie ma w Lublinie leopszych miejsc.
RUSAŁKA na przykład.
Zgadzasz się?.


Rusałka to teren zabagniony i tam nie można za bardzo budować takich wysokich budynków. Jeszcze na poczatku XX wieku były to tereny zalewowe Bystrzycy. Dlatego w tych okolicach dominuje raczej niska zabudowa (też mocno osiada).
Rozwiń
budowlaniec
budowlaniec (8 maja 2010 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widok z okna nie jest gwarantowany prawnie. Możecie sobie krzyczeć, że mieszkania tracą na wartości, ale nic nie wskóracie. Jezeli mieszkania od izby skarbowej są wielopokojowe to kwestia minimalnego 3 godzinnego nasłonecznienia się wybroni, bo wymóg dotyczy tylko jednego pokoju.
A kwestia przesłaniania jest dokładnie opisana w warunkach technicznych jakim mają odpowiadac budynki. Tego urzad sprawdzac nie musi, to lezy po stronie projektanta.
Zapewne będzie jeszcze trochę szumu, a wszystkie organy potwierdzą zgodność budowy z prawem
Niestety w Polsce prawej i sprawiedliwej pieniactwo funkcjonuje dalej
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!