niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Budowa S17. Fuszerka nie przejdzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 lutego 2013, 16:59
Autor: Paweł Puzio

W laboratorium pieczołowicie badane są materiały użyte do budowy S17. (Jacek Świerczyński)
W laboratorium pieczołowicie badane są materiały użyte do budowy S17. (Jacek Świerczyński)

Ekspresówka S17, czyli inwestycja za 3,6 miliarda złotych, musi być zbudowana w najwyższej jakości. Kontroluje to Laboratorium Drogowe lubelskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

– Mamy mnóstwo specjalistycznego sprzętu, wartego 2,7 milionów złotych – mówi Piotr Kuna, szef laboratorium.

W latach 2011–2012 laboratorium przeprowadziło ponad 4200 badań kontrolnych. – Wykonujemy je, by sprawdzić, czy wyniki badań przedstawiane przez wykonawcę są prawidłowe. W tym okresie zanotowaliśmy ok. 26 proc. wyników niezgodnych z naszymi wymaganiami, co oznacza, że taka ilość elementów zgłaszanych przez wykonawcę została zakwestionowana przez nadzór i skierowana do poprawek. Lub też nie została zatwierdzona do użycia na budowie S17 – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału GDDKiA.

Materiały użyte do realizacji inwestycji i jakość prowadzonych prac są kontrolowane na każdym etapie. – Zaczynamy od sprawdzenia zgłoszonych przez wykonawcę materiałów i receptur, a wyniki są podstawą do zatwierdzenia przez nadzór – dodaje Nalewajko.

Kontrolowane jest zagęszczenie gruntów w nasypach i wykopach, wykonanie podbudowy nawierzchni oraz jakość betonu używanego do wykonania obiektów inżynierskich.

– Kontrolujemy także mieszanki mineralno-asfaltowe pobierane w czasie układania, ich skład, zawartość asfaltu, a także wycięte próbki już wbudowanych. Sprawdzamy grubość, skład, zagęszczenia masy. Ostatni z kontrolowanych elementów to wyposażenie drogi – widzialność znaków poziomych i pionowych, zabezpieczenia antykorozyjne barier – wylicza Nalewajko.

Jeśli w trakcie badań zostanie wykryte np. zbyt małe zagęszczenie gruntów, wykonawca ponownie je zagęszcza i zgłasza do odbioru. Jeśli warstwa stabilizacji będzie miała zbyt małą wytrzymałość, to wykonawca rozbiera ją i wykonuje od nowa. W przypadku dużych uchybień w jakości mieszanek mineralno-asfaltowych wykonawca zrywa je i układa od nowa.

– Jeśli są to małe przekroczenia, które nie skutkują zmniejszeniem walorów użytkowych, nie zagrażają bezpieczeństwu i trwałości obiektu, potrącamy wykonawcy część wynagrodzenia – dodaje K. Nalewajko.

Należy pamiętać, że zrealizowana inwestycja objęta jest pięcioletnim okresem gwarancyjnym i w tym czasie wykonawca usuwa usterki na swój koszt.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
dajan55
Gość
beben
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dajan55
dajan55 (11 lutego 2013 o 07:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli was to "pocieszy" to wszystkie powtarzam wszystkie drogi a przede wszystkim te lokalne są remontowane NA DZIŚ JUTRO CHOĆBY POTOP - za 2,3 lata będziemy mieć nowe stare drogi na których remont nie ma i nie będzie kasy - ale cóż rozliczamy się z km a nie z jakości . Ot taki polski zwyczaj - Panie ale jak tanio !!!
Rozwiń
Gość
Gość (8 lutego 2013 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cała prawda po pierwszej zimie.
Na drodze serwisowej przy kładce w Bystrzejowicach mamy leżącego policjanta
Asfalt podniosło około 10 cm, nieco dalej na łączeniach dróg bocznych kruszy się asfalt, w kierunku Piask wiodoczne są ubytki. Przy roztopach parę ciężarówek i po drodze serwisowej.
Ciekawe czy sprzęt laboratoryjny którym się chwalicie był wykorzystany przy badaniu serwisówek.
Widziałem gdzie niegdzie na jesieni pobrali próbki ale technologia zagęszczania podłoża pokażde ich dokładna pracę.
Potrafimy budować.
Rozwiń
beben
beben (8 lutego 2013 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ostatnie remonty dróg i budowy nowych tras w okolicach lublina i swidnika to jedna wielka paranoja i fuszera. W nowo polozonym asfalcie na ulicy Lotników przy wyjeździe ze Świdnika do lublina przez Zadębie juz robią się dziury na spoinach!!!! A asfalt był robiony kilka miesięcy temu. Każda lampa przy drodze stoi według "własnego indywidualnego pionu", na sfalcie są muldy, zakręty są źle wyprofilowane (nowy wyjazd ze Świdnika do Lublina) jadąc zakrętami mam wrażenie że wypadnę w pole.!!!!
Skoro GDDkIA chwali sie że posiada takie świetne labolatorium to dlaczego nie zrobu z niego uzytku, przecież za efekt rych robót parę osób powinno mieć postawione zarzuty prokuratorskie. Ale przezież labolatorium drogowe zostało utworzone po to aby prowadzić pseudo kontrole aby kryć wszelkie nieprwawidlowości. Za 2, 3 lata zostanie rozpisany nowy przetarg na grube miliony przedmiotem którego będzie remont tych dróg. Pogratulować....tylko czego?czyba głupoty
Rozwiń
LBN!
LBN! (8 lutego 2013 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
3,6 miliarda zł.... Tę końcówkę fajnie byłoby dać Lubliniance. Mielbyśmy mistrza Polski, fajny stadion na Leszczyńskiego i Ligę Mistrzów. Messi i te sprawy... Kosztem 20 km S7 myślę, że warto. Jakoś się przetłuczemy.
Rozwiń
anj
anj (8 lutego 2013 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po co pisać ,że żadna fuszerka nie przejdzie?Lepiej podać jej cenę.Widać to na obiektach realizowanych przez GDDKiA.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!