niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Budować czy kupować oto jest pytanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2008, 18:43
Autor: Dominik Smaga

Radny: Mamy grunt pod budowę mieszkań, więc po co kupować kolejne działki. Kupmy gotowe mieszkania. Wiceprezydent: Ciekawy pomysł.

W trakcie prac nad budżetem miasta radni PiS upominali się u prezydenta o większe pieniądze na budownictwo mieszkaniowe. Nie zyskali zbyt wiele. W kasie miasta znalazły się dodatkowe dwa miliony złotych na zakup ziemi pod nowe gminne budynki. Ale nie wszyscy są z tego zadowoleni.

- Miasto ma już ziemię, którą można zabudować, ale jakoś nie możemy sobie z tym poradzić - twierdzi Mariusz Banach, miejski radny PiS. Jako przykład podaje działkę przy ul. Sulisławickiej. Okolicznym mieszkańcom nie podobały się plany postawienia tam bloku socjalnego. Ostatecznie przystali na tę budowę, gdy Ratusz obiecał, że na parterze bloku znajdzie się świetlica.

Banach twierdzi, że miasto powinno najpierw zabudować te działki, które już ma. A dwa miliony złotych lepiej wydać na zakup gotowych mieszkań. - Chodzi o lokale socjalne, które mają niski standard i są tanie. Pieniędzy wystarczyłoby na zakup około trzydziestu takich mieszkań. Jeżeli będziemy kupować pojedyncze lokale w różnych budynkach, unikniemy tworzenia takich gett, jak przy ul. Grygowej - mówi radny. I zapowiada, że będzie namawiał prezydenta, by przygotował projekt uchwały zmieniającej przeznaczenie tych pieniędzy.

- Nie wiem, czy pieniędzy wystarczyłoby rzeczywiście na trzydzieści mieszkań. Ale to ciekawy pomysł i jestem w stanie się do tego przychylić. Będę zmierzał do tego, żeby spotkać się z radnym Banachem i porozmawiać z nim o tej koncepcji - odpowiada Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina.

Fic nie zgadza się jednak z zarzutem, że miasto nie radzi sobie z zabudową swych posesji. - Budujemy 50 mieszkań przy ulicy Żelaznej. Kończymy projekt budynku przy Mireckiego, w którym znajdzie się 120 mieszkań. Tyle samo będzie przy Sulisławickiej, a budynek jest w fazie projektowania - wylicza.

Ale to i tak kropla w morzu potrzeb. - W kolejce na mieszkania czeka tysiąc osób. Ponadto, jest 900 wyroków eksmisyjnych, w których sądy orzekły, że eksmitowanym przysługuje lokal socjalny od miasta. Miasto takich lokali nie ma i wyroków wykonać nie można - stwierdza Banach.

Z tego powodu wielu właścicieli budynków nie może się pozbyć niechcianych lokatorów. - I mogą się upominać o odszkodowania od miasta - mówi Piotr Kowalczyk, szef klubu PiS.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
riki
pisior
Beret
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

riki
riki (14 lutego 2008 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawe czy pan FIC takie bloki postawił by koło siebie w swojej dzielnicy zwanej "rezydencjonalnej "
Rozwiń
pisior
pisior (14 lutego 2008 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to może by tak urzędasy kupili takie mieszkania obok swoich mieszkań. I może w końcu by tak zacząć sprawiedliwie rozlokować takie mieszkania w całym Lublinie , na Czubach na Porębie , na Botaniku , na rogatce warszawskiej a nie ciągle pchać je w te same miejsca. W Polsce to tylko bycie cwaniakiem sie opłaca.
Rozwiń
Beret
Beret (14 lutego 2008 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I ludzie z wyrokiem eksmisji (za niepłacenie, za agresję domową, itp.) dostaną nowiutkie, świeżutkie mieszkanka, kupione przez miasto, na które tzw. normalny obywatel musi brać kredyt na 20-30 lat. Ciekawy pomysł. Bardzo motywujący.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!