sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Budują szlak pamięci w Lublinie. Odsłonięcie tablicy

Dodano: 29 grudnia 2016, 07:51

Dziś o godz. 10:30 na rogu ulic Łęczyńskiej i Maszynowej odbędzie się odsłonięcie płyty w miejscu egzekucji dzieci żydowskich i ich opiekunek z ochronki przy ul. Grodzkiej 11.

Płyta jest pierwszym elementem szlaku pamięci powstającego w ramach projektu „Lublin. Pamięć Zagłady”. Całość szlaku zostanie otwarta 16 marca 2017 roku.

24 marca 1942 r., w trakcie akcji likwidacyjnej lubelskiego getta na Podzamczu, Niemcy wywieźli samochodami ciężarowymi ponad sto dzieci z żydowskiej ochronki wraz z trzema opiekunkami. Wszyscy zostali rozstrzelani na terenie dawnej kopalni piasku.

Według zachowanych przekazów pracownice Ochronki - Anna Taubenfeld, Hanna Kupperberg i p. Rechman nie chciały opuścić dzieci i dobrowolnie zdecydowały się na śmierć. Ciała ofiar pochowano na miejscu w masowym grobie. Po wojnie na miejscu egzekucji odbyła się ekshumacja zwłok i szczątki przeniesiono na teren nowego cmentarza żydowskiego w Lublinie przy ul. Walecznych, gdzie w 1987 roku postawiono pomnik.

Szlak pamięci przyczyni się do wzrostu świadomości na temat historycznego znaczenia miejsc związanych z Zagładą w Lublinie oraz lepszego rozumienia lokalnego dziedzictwa. Jest to szczególnie istotne w kontekście zbliżającej się 700. rocznicy nadania prawa miejskiego dla Lublina (2017 r.), z okazji której planowana jest m.in. realizacja wydarzeń naukowych i artystycznych podkreślających wkład społeczności żydowskiej w rozwój miasta na przestrzeni wieków. Będzie to też możliwość upamiętnienia tragicznego losu społeczności żydowskiej, która przez wieki współtworzyła tożsamość naszego miasta.

Prowadzony przez Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” projekt „Lublin. Pamięć Zagłady” jest finansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 grudnia 2016 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakoby nie współczuć tej tragedii, cały "projekt" za pieniądze ministerstwa i miasta (600 tysi) jest po prostu straszny. Jakieś instalacje po 45 m, oznaczone dzielnice łącznie z Wieniawą. Wszędzie będzie ziać historią i to dlaczego tylko jednego narodu. Polskie ofiary mogą mieć co najwyżej płyty na budynkach. Czekam jak teraz zajmą się dziećmi Zamojszczyzny ratowanymi z pociągów śmierci na lubelskiej stacji przez ludność i kolejarzy. Proszę o adekwatne i równe upamiętnienie cierpień. Tylko kilka procent przeżyło i wróciło
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!