niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Burza w szpitalu

Dodano: 5 marca 2003, 20:56
Autor: (step),

Nasz wczorajszy artykuł „Zrezygnuj z podwyżki albo z pracy” podzielił na dwa obozy pracowników szpitala im. Jana Bożego w Lublinie, wywołując duże emocje.

Napisaliśmy o tym, jak dyrektor Piotr Cioczek, próbując rozwiązać problem ustawowej podwyżki o 203 złote – na którą nie ma pieniędzy – dał pracownikom do podpisania oświadczenia. Każdy wyraził zgodę na takie samo wynagrodzenie, jak w ubiegłym roku. Oznaczało to, że rezygnował z tegorocznego (trzeciego już) etapu podwyżki. Osoby, które nas powiadomiły o tym fakcie mówiły, że wszyscy pracownicy podpisywali druki, ponieważ bali się utraty pracy. Według nich działo się to pod wpływem presji psychicznej ze strony pracodawcy. Wczoraj dzwonili przeciwnicy i zwolennicy dyrektora. – To, co zostało opisane to szczera prawda – dziękowała pielęgniarka. – Przymuszono nas do podpisania oświadczeń. To był szantaż. Dyrektor szuka oszczędności w średnim personelu: na pielęgniarkach, sanitariuszach, technikach. Fartuchy pielęgniarskie musimy sobie za własne pieniądze kupować w ciuchlandach. Oszczędza się na materiałach opatrunkowych. To my zastanawiamy się, któremu pacjentowi zmienić opatrunek, a któremu nie. Sanitariusze pracują w warunkach sprzecznych z zasadami bhp.
Dyrektora w obronę wzięła dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator Oddziału Wewnętrznego. – Rządzi po gospodarsku. Lepiej zrezygnować z tych 100 złotych podwyżki, ale utrzymać pracę. Złe opinie o dyrektorze to szkalowanie go.
– Złego słowa o nim nie powiem. Dba o szpital. Nie czułam się przymuszona do podpisania oświadczenia – dodała dr Wanda Skrzypczak, ordynator Oddziału Ginekologii.
Byli tacy, którzy zwracali uwagę, że gdyby wypłacił ludziom podwyżki, wtedy część pracowników musiałaby stracić pracę. – Może nie musiałaby stracić pracy, gdyby dyrektor pozwalniał najpierw emerytowanych lekarzy, którzy zajmują innym miejsce.
Dyrektor Cioczek nie chciał wczoraj z Dziennikiem rozmawiać. Ale dodał, że jest gotów spotkać się i porozmawiać, gdy emocje opadną.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO