czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Busem do Warszawy: Zgodnie z rozkładem czyli na złamanie karku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 czerwca 2009, 18:23
Autor: PAWEŁ PUZIO

Według obowiązującego rozkładu jazdy podróż busem z Lublina do Warszawy ma trwać ok. dwie i pół godziny. Dziś inspektorzy drogowi udowodnili, że kierowca - jadąc zgodnie z przepisami - dociera na miejsce godzinę później.

Punktualnie o godz. 7.30 funkcjonariusze z Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego w Lublinie podjechali na przystanek przy ul. Ruskiej w Lublinie.

Kwadrans później, zgodnie z rozkładem jazdy, bus firmy Contbus wyruszył w trasę. Do stolicy miał dotrzeć o godz. 10.25.

- Uprzedziliśmy kierowcę, że cały przejazd jest nagrywany na video. 168-kilometrową trasę pokonał zgodnie z przepisami - mówi inspektor Piotr Woźniak. W obszarze zabudowanym jechał 50 km/h, poza miastem 70 km/h. Na trasie nie było korków, remontów i innych nieprzewidzianych sytuacji. Efekt?

- Dojechał na miejsce z godzinnym opóźnieniem - opowiada Woźniak. - To jednoznacznie pokazuje, że rozkłady na tej trasie są nierealne.

- Na bezpieczny i zgodny z przepisami przejazd, kierowca busa potrzebuje trzy i pół godziny, a nie dwie godziny i 40 minut, jak jest zapisane w rozkładzie jazdy - komentuje wyniki Cezary Jurkowski, wojewódzki inspektor transportu drogowego.

Co na to instytucja wydająca przewoźnikom zezwolenia i zatwierdzająca rozkłady jazdy?

- Według ekspertyz rzeczoznawców z 2004 i 2005 r., na przejechanie tej trasy busem potrzeba 2 godziny 28 minut. Do tej pory nie mieliśmy żadnych sygnałów, że założony czas przejazdu jest zbyt krótki - twierdzi Michał Zdun, kierownik oddziału zezwoleń w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie.

Średnia prędkość przejazdu kontrolowanego wczoraj busa wyniosła 52 km/h, podczas gdy w rozkładzie założono o 13 kilometrów więcej.

- Wyśrubowane rozkłady powodują nagminne przekraczanie prędkości - mówi Jurkowski. I zapewnia, że materiał z akcji trafi na biurko marszałka województwa i do policji. - Rozkłady trzeba natychmiast zmienić - dodaje.

Dziś Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa, zdecydował, że Zarząd Województwa w najbliższy wtorek zajmie się sprawą przeznaczenia pieniędzy na nową ekspertyzę.

- Ale tak naprawdę to my nic nie możemy przewoźnikom nakazać. W przypadku zatwierdzonych wcześniej rozkładów możemy tylko postulować wydłużenie czasu przejazdu. Ekspertyza będzie obowiązywać tylko w przypadku zatwierdzania nowych.

- Jeżeli urząd to zaleci, my się dostosujemy. Ale pod warunkiem, że inni zrobią to samo - mówi Michał Misura, właściciel jednej z firm przewozowych.

- Wiem, że busy jeżdżą za szybko i wyprzedzają w niedozwolonych miejscach. Ale i tak je wolę, bo są szybsze niż pociąg - mówi Katarzyna Rekiel z Biskupia.

- Poza tym są o 10 złotych tańsze - wtóruje Joanna Jarczak z Tomaszowa Lubelskiego.




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~patriotazlublina~
~Kris~
~patriotazlublina~
(50) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~patriotazlublina~
~patriotazlublina~ (21 czerwca 2009 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja jeszcze mam pytanie...

Ile osób, z piszących tutaj ludzi "poparło" ideę modernizacji kolejowej trasy Lublin - Warszawa, co przyczyniłoby się do zwiększenia prędkości na niej
do 160 km/h, zakup nowych lokomotyw "Pendolino", które rozpędzają się max. do 200 km/h i skrócenie przejazdu między tymi miastami do 90 min...

Czy poparliście "Akcję Gazety Wyborczej"?...

Tylko od ilość podpisów zależy do jakiego regionu w kraju "trafią" duże pieniądze z UE i w jakiej kolejności...
W zależności od tego poparcia remont tej trasy może rozpocząć się zarówno w roku 2012, jak i 2020, a inwestycja potrwa ok 6-8 lat...
Rozwiń
~Kris~
~Kris~ (20 czerwca 2009 o 01:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na "chlopski rozum" to żadnemu busowi nikt nie zamontuje ograniczenia do 70km/h bo to bylo by chore. Wyobraźmy sobie sytuacje kiedy bus wyprzedza zawalidroge która jedzie ok 60 km/h - bus jest w trakcie wyprzedzania a koles(wyprzedzany) zaczyna przyspieszac (u polskich kierowców taka praktyka jest nagminna - przecieź mojego super samochodu nie wyprzedzi zaden bus!) i co bus dochodzi do predkosci 70 km/h i kierowca rezygnuje z manewru bo włacza mu sie ogranicznik?? dlatego sam ogranicznik to nic, mysle ze bardzo surowe kary pienieżne oraz punktowe zalatwiły by sprawe. Zreszta "kierowca pirat" trafia sie raz na iles, a pozatym jesli w busie jedzie ok 10 osób to nie wierze ze nikt nie zwróci uwagi kierowcy ze np jedzie za szybko... takze troche mniej znieczulicy, wieksze kary i bedzie ok...
Rozwiń
~patriotazlublina~
~patriotazlublina~ (18 czerwca 2009 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolego "ghregh" :

- Nigdy nie użyłem słowa "chamstwo" w swojej wypowiedzi, więc czemu tak myślisz?
W jakim celu obrażasz podróżnych takim słownictwem? Emeryt też człowiek i sam nim zostaniesz!!!

- Pociągi "wysprzątane na błysk" do W-wy to m.in. zlikwidowany ekspres "Bystrzyca". Szkoda, że go już nie ma!!!
W innych wagony są rzeczywiście w różnym stanie, ale w całym składzie zawsze jest chociaż jeden przyzwoity!!!

- Nie wiem dlaczego w twoim przedziale było zimno? Może wystarczyło "ruszyć wajchę, którą >ktoś zamknął dla jaj<"?
Albo zmienić przedział, ewentualnie zgłosić to obsłudze - zawsze pomaga, przynajmniej mi nigdy konduktor nie odmówił...
Wystarczy zagadać i POPROSIĆ!!!

- Toalety nowe (z aluminium) są raczej czyste i stabilne-klapy sedesu też... Jak widzę stare WC (porcelana) idę do innego wagonu...

- Z "paleniem" jest różnie, ale mi to nie przeszkadza... Na przystanku MPK też "kopcą"...

Nie jest tak źle-TO STEREOTYPY... Uważam, że kolej zmienia się na lepsze, chodź wieloletnie zaniedbania (i zniszczenia!!!) trudno natychmiast "odrobić"...
+++
Podróżniku!!! Ja zawsze wybieram wagon, który ma najbardziej "lśniący lakierem dach"-był niedawno remontowany...
A te pierwsze korodują... Wagony z zardzewiałym dachem omijam "z daleka"-to "starocie"... (podróże kształcą...)
Rozwiń
RaPi
RaPi (17 czerwca 2009 o 18:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krokiet napisał:
nic wladza nie może zrobić to po jaką chole..rę ta wladza. Poczekajmy aż w busie zginie 10 - 12 osób. Będzie temat do rozmyślań. Te busy jadą na krawędzi! W życiu bym tym nie pojechał. Ile z nich to Kontenery przerobione na autobusy.... a przeglady techniczne jakis żart..
niech ktos mi jeszcze powie czemu dopuszczalna ilośc alkoholu w Pl to 0,2?? Przeceż to źródło nieszczęść. Idioci pija i liczą na swoje 0,2 a w rzeczywsitości po 1 piwie mamy 0,2%........................

ale poseł pije, posłanka pije, policja pije a ludzie ginął!!!!!!!11[/quote]

Nigdy nie jechałeś to po co krytykujesz. Standard w Contbusie akurat jest bardzo wysoki. Busy są czyste i bardzo dba się w tej firmie o stan techniczny aut, niie pierdziel głupot
Bus o podwyższonym standardzie z klimatyzowany z wygodnymi fotelami to wg Ciebie kontener?


Edward napisał:
Znaleźli się fachowcy od transportu...
[size=3][color="#FF0000"]O co wam chodzi z tymi ograniczeniami elektronicznymi w busach do 105 km/h???[/color][/size]
Piszą o tym kolunie którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. Wystarczy się przejechać busem do warszawy czy gdzieś indziej żeby zobaczyć że nie ma ograniczenia prędkości do 105 czy tam do 120... Pracuję jako kierowca na trasie lublin - warszawa, lublin - kraśnik i lublin - chełm, jeżdżę samochodem osobowym i mogę potwierdzić że busy naprawdę szybko śmigają. Na warszawę (nowe sprintery) śmigają spokojnie z prędkościami 130 - 140 km/h.
Więc proszę nie trolować i nie pisać że mają ograniczenia do 105 km/h. A jak się pasażerom to nie podoba to niech się przerzuca na rowery!


[quote name='tomi' post='141310' date='17.06.2009, 10:06:26']Jak byś znał dokładnie przepisy tak jak opisujesz to zgodnie z ustawą Dz.U. 92, poz 884 z 2004 r w art.66 istnieje zapis (nie będę całego cytował) że ogranicznik prędkości montowany w pojeździe ogranicza prędkość autobusu do 100 km/h.
A jaka diagnostyka-djagnosta sprawdza ogranicznik prędkości, a może mam wymienić stacje diagnostyczne na terenie lublina które przedłużaja dowód rejestracyjny bez jakichkolwiek pytań o ogranicznikach.
Nie próbuj naprawić świat, tylko sprawdz jak jest w kochanej POLSCE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Znam kierowcę, który przez poł roku pracował w ContBus, teraz pracuje w innej firmie przewozowej ktora obsługuje kursy do Krakowa. Od niego wiem jak wygląda taka praca od kuchni. Kilka razy miałem okazje zobaczyć jak ciała kaganiec przy osiąganiu max prędkości.
Rozwiń
~gość~
~gość~ (17 czerwca 2009 o 17:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja wracałem z warszawy w ubiegły poniedziałek busem firmy Misiuna,kierowca jechał zgodnie z przepisami,pełna kultura,i duzo taniej niz 1 kl.pociagiem ,który zreszta zawsze stoi na stacji W-wa Wschodnia min.40 minut,bo tam konczy prace maszynista!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (50)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!