środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Był pijany, zginęły cztery osoby. 7 lat więzienia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2013, 19:36
Autor: łm, er

Rudka Kozłowiecka. Tyle zostalo z auta, w którym zgineli młodzi ludzie (Kuba Krzysiak)
Rudka Kozłowiecka. Tyle zostalo z auta, w którym zgineli młodzi ludzie (Kuba Krzysiak)

W środę sąd skazał Mariusza G. za spowodowanie wypadku w Rudce Kozłowieckiej, w którym zginęła czwórka jego znajomych z gminy Niemce. Śledztwo było wyjątkowo trudne. Głównym problemem było ustalenie, kto prowadził auto.

1 października 2006 roku znajomi oblewali w Ciecierzynie urodziny Mariusza G. Tuż przed północą sześć osób wsiadło do volkswagena golfa, który miał ich zawieźć do domów.

W Rudce Kozłowieckiej samochód na zakręcie wypadł z drogi, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Na miejscu zginęła czwórka pasażerów – dwie kobiety w wieku 22 i 19 lat i dwaj mężczyźni (17 i 19 lat). Mariusz G. w ciężkim stanie trafił do szpitala. Miał 1,8 promila. Paweł S. wyszedł z wypadku bez szwanku.

Świadkowie widzieli tylko leżące wokół samochodu ciała. Nie dało się jednak wywnioskować, kto kierował. Ocalały z wypadku Paweł S. powiedział, że był to Mariusz G. Ale ten leżał nieprzytomny w szpitalu. Gdy się ocknął stwierdził, że kierowcą był Paweł S.

W 2009 roku zapadł pierwszy wyrok w tej sprawie. Sąd uznał, że za kierownicą siedział Mariusz G. Decydujące były zeznania pracownika stacji benzynowej, na którą samochód przyjechał tuż przed wypadkiem. Pracownik znał z widzenia Pawła S. Twierdził, że na pewno nie kierował volkswagenem. Mężczyzna został skazany na 7 lat więzienia, ale odwołał się od wyroku.

Jak podało radio TOK FM, w środę Sąd Rejonowy Lublin Wschód z siedzibą w Świdniku podtrzymał wyrok z 2009 roku. Mariusz G. spędzi w więzieniu 7 lat. Przez 10 lat nie będzie mógł kierować żadnymi pojazdami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mary
an!a
dziadek
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mary
Mary (28 listopada 2013 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No to na Święta wyjdzie jak zaliczyli mu areszt. Wyszło po niecałe 2 lata za człowieka. Brawo sont /nie zasługuje na nazwę sądu/. I nie piszcie że szczawy 17 i 19 letni to mężczyźni.

Rozwiń
an!a
an!a (28 listopada 2013 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Szanowny Przedmowco.

Jestem wiecej niż pewien, ale pan "redaktor" niewątpliwie zdobył wykształcenie na jednej z tzw prywatnych uczelni. Cała rodzina składała sie na czesne... Ja nawet nie prowadzę już magisteriow tym, którzy licencjat zdobyli na wyższej szkole czegostam... Przepraszam za brak polskich znaków gdzieniegdzie, ale iPady są złośliwe.

Po pierwsze, jeśli już kogoś poprawiasz, to sam bądź poprawny. Po drugie, znam wielu ludzi mądrzejszych, którzy studiowali na "uczelniach czegoś tam" od tych z tzw. państwowych i na odwrót. Nie znoszę stereotypów, to takie ograniczające.

Rozwiń
dziadek
dziadek (28 listopada 2013 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Poziom dziennikarstwa zszedł do "podpoziomu" - darujcie sobie

Rozwiń
Grzegorz
Grzegorz (28 listopada 2013 o 05:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Rozwieść" naprawdę? Miał ich rozwieść? Kiedyś ludzie znali język polski. Teraz od dziennikarza niczego się nie wymaga...

Szanowny Przedmowco.

Jestem wiecej niż pewien, ale pan "redaktor" niewątpliwie zdobył wykształcenie na jednej z tzw prywatnych uczelni. Cała rodzina składała sie na czesne... Ja nawet nie prowadzę już magisteriow tym, którzy licencjat zdobyli na wyższej szkole czegostam... Przepraszam za brak polskich znaków gdzieniegdzie, ale iPady są złośliwe.
Rozwiń
Arek
Arek (27 listopada 2013 o 23:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Rozwieść" naprawdę? Miał ich rozwieść? Kiedyś ludzie znali język polski. Teraz od dziennikarza niczego się nie wymaga...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!