czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Był potop, nie będzie lekcji

Dodano: 29 lutego 2004, 20:42

Straty są ogromne. Trzeba zerwać i wymienić parkiety, poprawić tynki, pomalować ściany. Ucierpiała też instalacja elektryczna. Burmistrz wyznaczył nagrodę za pomoc w schwytaniu sprawców.

W budynku Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Rejowcu Fabrycznym najprawdopodobniej buszowali młodzi włamywacze. Dostali się tam nocą z piątku na sobotę. Niczego nie ukradli. Odkręcili hydranty przeciwpożarowe i wyrzucili kwiaty z doniczek. Woda przeciekła przez stropy z najwyższego piętra aż do piwnic. Skutki potopu zauważono dopiero w sobotę po południu.
- To był koszmar! - mówi Anna Włodarczyk, dyrektorka Gimnazjum. - W skrzydle budynku, gdzie jest większość klas, trzeba będzie zerwać i wymienić parkiety, poprawić tynki, pomalować ściany. Ucierpiała też instalacja elektryczna. Musieliśmy ją odłączyć. Z kloszów lamp wylewaliśmy wodę, która jeszcze teraz ścieka po żarówkach.
Dyrekcja postanowiła, że uczniowie nie wrócą do szkoły po feriach. Lekcji ma nie być przez trzy dni. W tym czasie będą szacowane szkody.
Już w sobotę udało się uruchomić zalaną wodą kotłownię. Dzięki temu w mokrych pomieszczeniach znowu grzeją kaloryfery. Kierownictwo obu szkół stara się o sprowadzenie dmuchaw do wentylacji klas.
Potop w szkole zauważył właściciel sklepiku, który przywiózł towar. Natychmiast powiadomił dyrektorkę. Przyjechała policja oraz pracownicy Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Ci ostatni przywieźli japońską pompę wodną, działającą jak odkurzacz. Aby zebrać wodę, pompa pracowała przez niemal pięć godzin.

- Na początku trudno było wejść na piętro - mówi Alicja Dorosz, dyrektorka Szkoły Podstawowej. - Woda sięgała 20 cm, wlewała się do butów.
W zalanym wodą skrzydle budynku nawet zewnętrzne ściany przesiąkły na wylot. Jeśli temperatura powietrza spadnie poniżej zera, mogą odpaść tynki. Na stropach już pojawiły się wybrzuszenia. Do tej pory w rejowieckich szkołach dzieci uczyły się na dwie zmiany. Po usunięciu szkód potrzebna będzie nauka na trzy zmiany.
- Jeśli sprawcy tego wandalizmu liczyli na przedłużenie ferii, to się zawiodą - mówi Anna Włodarczyk. - Utracone lekcje trzeba będzie odpracować, choćby w soboty. Jeśli sprawcami są nasi uczniowie, to relegujemy ich ze szkoły.
Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego, obiecuje nagrodę pieniężną za pomoc w ujęciu wandali. Dziennik dowiedział się, że nagrodą będzie 5 tys. zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!