poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

"Zwolniliśmy, bo nie ufaliśmy". Była dyrektor COZL walczy przed sądem o powrót do pracy

Dodano: 8 grudnia 2016, 07:52

– Utraciłem zaufanie do prof. Starosławskiej. Nawet gdyby zarzuty wobec niej okazały się bezzasadne nie wyobrażam sobie dalszej współpracy – mówił wczoraj w sądzie Arkadiusz Bratkowski, członek zarządu województwa odpowiedzialny m.in. za służbę zdrowia (fot. Maciej Kaczanowski)
– Utraciłem zaufanie do prof. Starosławskiej. Nawet gdyby zarzuty wobec niej okazały się bezzasadne nie wyobrażam sobie dalszej współpracy – mówił wczoraj w sądzie Arkadiusz Bratkowski, członek zarządu województwa odpowiedzialny m.in. za służbę zdrowia (fot. Maciej Kaczanowski)

Była dyrektor Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej walczy w sądzie o powrót do pracy. Wczoraj zeznawał wicemarszałek i członkowie zarządu województwa. Wszyscy mówili o utraconym zaufaniu do prof. Elżbiety Starosławskiej.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

O dyscyplinarnym zwolnieniu prof. Elżbiety Starosławskiej zarząd województwa zdecydował 22 marca. Kilka dni po tym jak wyniki kontroli Urzędu Marszałkowskiego w COZL ujawniły szereg nieprawidłowości, m.in. w przetargach na dostawę leków dla szpitala. Okazało się, że była szefowa była związana umowami-zlecenie na prowadzenie badań klinicznych z firmą Roche Polska sp. z o.o. Ta sama firma w latach 2013-2015 wygrała pięć przetargów ogłaszanych przez COZL. Za dostarczenie leków do szpitalnej apteki Roche Polska otrzymała łącznie prawie 16 mln zł. Sprawą zajęła się prokuratura.

Jednocześnie toczy się sprawa o przywrócenie prof. Starosławskiej do pracy. Wczoraj przed sądem w charakterze świadków zeznawali m.in. Arkadiusz Bratkowski, członek zarządu województwa lubelskiego.

– Decyzję o zwolnieniu prof. Starosławskiej podjęliśmy po tym, jak kontrola w COZL wykazała poważne naruszenia ustawy antykorupcyjnej i ustawy o zamówieniach publicznych – mówił Bratkowski. – Zarząd województwa dysponował protokołem pokontrolnym. Ocena sytuacji wskazana w protokole była dla nas jednoznaczna. Decyzję podjęliśmy jednogłośnie.

Pełnomocnik prof. Starosławskiej pytał m.in. o znajomość kodeksu przejrzystości, który zobowiązuje firmy farmaceutyczne m.in. do podawania zarobków swoich pracowników. Chodziło o to, że w dokumentach z 2015 roku upublicznionych przez firmę Roche nie ma nazwiska prof. Starosławskiej.

– Nie znam tego dokumentu, dowiaduję się o nim teraz – powiedział Bratkowski.
Zapewniał też, że decyzja o zwolnieniu, nie była decyzją polityczną i nie było żadnych uzgodnień na ten temat między PSL a PO.

– Powody do utraty zaufania dla prof. Starosławskiej były już w ubiegłym roku, kiedy zatrudniła ponad 300 osób mimo że szpital nie miał kontraktu z NFZ na nowe oddziały. Liczyliśmy na to, że uda się wypracować jakieś porozumienie. Okazało się to jednak niemożliwe – stwierdził Bratkowski. – W tym roku pojawiły się zarzuty dotyczące naruszenia dwóch ustaw. Dla mnie jest to dostateczny powód do trwałej utraty zaufania.

Podobnie powody decyzji o dyscyplinarnym zwolnieniu tłumaczył wicemarszałek Krzysztof Grabczuk.

– 14 marca otrzymaliśmy informację, że prof. Starosławska, naruszyła dwie ustawy, bo nie wyłączyła się z postępowań przetargowych – mówił przed sądem Grabczuk, który również nie wyobrażą sobie dalszej współpracy z byłą szefową COZL. – Gdyby zarzuty wobec prof. Starosławskiej okazały się bezzasadne musiałbym przemyśleć kwestie ewentualnej dalszej współpracy.

Użytkownik niezarejestrowany
Obywatel gorszej kategorii
Użytkownik niezarejestrowany
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 grudnia 2016 o 06:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kmiotki to ciekawa brać. Oni mogą zwalniać bo nie ufają i jest git. A jak zwolnili ze stadniny kmiota to aj waj giewałt. Innym nie nada. Nie nadarmo Żydzi wybierali chopskie dziecie do służby w UB. Na czele był Zyd a pod nim chłopki. I było ok.
Rozwiń
Obywatel gorszej kategorii
Obywatel gorszej kategorii (8 grudnia 2016 o 13:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Ja,obywatel RP,staciłem zaufanie do PO,PSLi Pana Bratkowskiego. I  co Pan na to,Panie B? Masz Pan obywatela RP w d....?
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
No właśnie,  co Pan na to Panie B?
Rozwiń
Gość
Gość (8 grudnia 2016 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajcie sadowi pracowac.
Rozwiń
Waldek
Waldek (8 grudnia 2016 o 13:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
użytkownik niezarejestrowany napisał:
ale to wszystko naciągane na każdego dyrektora szpitala można tak ponaciągać, gdyby udowodniono, że przyjęła łapówkę a tak to wszystko mętne
Łapówki to się bierze w poz-ach. tutaj poziom nieprawidłowości nie zmieścił by się w drzwiach do jej gabinetu.  ***s://umwl.bip.lubelskie.pl/upload/pliki//bip_cozl_po_anonimizacji.pdf proszę jednocześnie pamiętać, że ci sami (janusz wójtowicz), co pisali raport byli odpowiedzialni za to, aby tych nieprawidłowości tam nie było. w raporcie znalazło się tylko to co nie mogło zaszkodzić np. bratkowskiemu (czyli mały wycinek tego co tam się działo).   z tego samego podwodu uchwała o zwolnieniu starosławskiej ( z 9 lutego 2016: ******dziennikwschodni.pl/lublin/pis-ostro-krytukuje-zarzad-po-odwolaniu-szefa-cozl,n,1000175777.html ) była uchylona i w mocno ograniczonej wersji uchwalona ponownie w marcu. wszyscy 3 zeznawali w sprawie w której powinni być nie świadkiem a oskarżonym. 
Rozwiń
Waldek
Waldek (8 grudnia 2016 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Dajcie w końcu spokój tej kobiecie i pozwólcie jej pracować, bo ludzi potrzebujących coraz więcej, a dobrego lekarza ze świecą szukać. Pacjentów nie interesuje polityka, tylko pomoc medyczna.
Dlatego niech się trzyma z daleka od publicznych pieniędzy - dla dobra pacjentów. Jakoś do uczciwej pracy się nie garnie, przypadek ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!