niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Była pielęgniarka okradała pacjentów. Obiecuje, że zwróci pieniądze

Dodano: 24 marca 2013, 20:57

Danuta K. zadeklarowała w sądzie, że zwróci pieniądze wszystkim 231 okradzionym pacjentom (Archiwum
Danuta K. zadeklarowała w sądzie, że zwróci pieniądze wszystkim 231 okradzionym pacjentom (Archiwum

Danuta K., w przeszłości pielęgniarka w SPSK-4, zadeklarowała w sądzie, że zwróci pieniądze wszystkim 231 okradzionym pacjentom. Na poniedziałek Sąd Rejonowy Lublin-Zachód zaplanował ogłoszenie wyroku.

Kobieta przyznała się do kradzieży i dobrowolnie poddała się karze, żeby zostać skazaną bez procesu. Uzgodniła z prokuratorem, że będą to trzy lata i osiem miesięcy więzienia.

- Dochodzi do tego obowiązek naprawienia szkody wobec wszystkich okradzionych – mówi Paweł Banach, zastępca prokuratora rejonowego w Lublinie.

Danuta K., po odejściu z pracy w lubelskim SPSK 4, jeździła po województwie, zatrzymywała się w miastach, w których były szpitale. Potrafiła się po placówkach tak poruszać, żeby nie wzbudzić niczyich podejrzeń. Wchodziła na sale chorych. Z szafek zabierała portfele, w których było zwykle po kilkadziesiąt złotych i dokumenty. Niekiedy zagadywała pacjentów, żeby odwrócić ich uwagę.

Prokuratura wyliczyła, że kobieta od 2010 roku okradła 231 pacjentów m.in. w szpitalach w Lublinie, Świdniku, Poniatowej, Puławach, Lubartowie, Zamościu, Kraśniku, Białej Podlaskiej, Chełmie i Bełżycach. Chorzy stracili w sumie około 19 tys. zł. W szpitalu w Łęcznej Danuta K. ukradła karty bankomatowe z numerem PIN. Wypłaciła sobie 2 tys. zł.

Policjanci zatrzymali Danutę K. jesienią 2011 roku. Od miesięcy mieli sygnały o pladze kradzieży w szpitalach. Poszkodowani opowiadali o kobiecie, którą przed utratą pieniędzy widzieli przy swoich łóżkach.
Złodziejka miała w pokoju hotelowym, w którym ją zatrzymali policjanci kilkadziesiąt skradzionych portfeli wraz z dowodami osobistymi i legitymacjami. Dzięki temu można było ustalić pełną listę kradzieży.
Od tamtej pory kobieta przebywa w areszcie. Na przesłuchaniach twierdziła, że żałuje tego, co zrobiła.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!