poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Byliśmy z Tobą, Barbaro

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lipca 2008, 15:07

Pierwszy raz spotkaliśmy się z nią trzy tygodnie temu. Bardzo cierpiała. Dziś rano Barbara umarła.

- Za krótkie było to jej życie... - płacze Agnieszka Grzywaczewska, przyjaciółka Barbary, która ostatnie dni spędziła przy chorej. - To była wspaniała kobieta, matka, koleżanka. Nikt nam jej nie zastąpi...

Historia Barbary Kubaczyńskiej-Budynkiewicz wstrząsnęła naszymi Czytelnikami. Pod koniec maja lekarze stwierdzili u niej raka z przerzutami. Z zaleceniem przyjmowania plastrów przeciwbólowych wypisali ją do domu. Przez miesiąc kobieta nie miała opieki medycznej. O dramatycznej sytuacji zaalarmowała nas jej koleżanka ze szpitala. Natychmiast ruszyliśmy z pomocą. Chorą kobietą zajął się lekarz, pielęgniarka i wolontariusze z Hospicjum im. Dobrego Samarytanina. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Lublinie otoczył Barbarę i jej dzieci opieką psychologiczną. Nasi Czytelnicy zaoferowali pomoc finansową i rzeczową. Wszystkim bardzo dziękujemy.

- Jakaż to była ciepła, dobra osoba... - mówi przez łzy Helena Lewandowska, wolontariuszka z hospicjum. - Była wdzięczna za każdy odruch życzliwości, pomocy. I tak bardzo kochała swoje dzieci, do końca nie chciała się z nimi rozstawać. I teraz im musimy pomóc.

20-letnia Anita i 15-letni Patryk mieszkają z mężem Barbary (i ojcem Patryka). Ale, zgodnie z tym, co mówiła przed śmiercią Barbara, jej mąż nie ma pełni praw rodzicielskich. Ich najmłodsze dzieci - 9-letnia Ola i 11-letnia Klaudia - są pod opieką pani Agnieszki. Kobieta mówi, że chce je adoptować. - Nie oddam ich do domu dziecka. Chcę, żeby zostały ze mną i z moją rodziną. Takie było ostatnie życzenie Basi - mówi Grzywaczewska, która jest chrzestną matką Klaudii.

Teraz rodziną zajmie się MOPR. - Byliśmy z nimi przez ostatnie tygodnie i teraz też otoczymy dzieci opieką socjalną i psychologiczną - zapowiada Ewa Wawruch, zastępca dyrektora MOPR. - A o dalszych losach dzieci zdecyduje sąd rodzinny. Najważniejsze, żeby były pod opieką odpowiedzialnych i kochających je osób.

Barbara Kubaczyńska-Budynkiewicz miała 38 lat. Osierociła 9-letnią Olę, 11-letnią Klaudię, 15-letniego Patryka i 20-letnią Anitę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!