niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Było… nie minęło" w Targach Lublin. Fascynująca historia na wyciągnięcie ręki

Autor: Paweł Puzio

Ostatnia aktualizacja: 23 października 2016, 21:03

Szeregowy z Wehrmachtu zajadał się krówkami, podziwiając ślicznie odrestaurowaną „wueskę” – taka podróż w czasie była możliwa podczas Spotkania Miłośników Historii „Było... nie minęło”.

Rekonstruktorzy, pasjonaci wojennej techniki, organizacje proobronne, a także wojsko – oni wszyscy przez weekend bawili się historią w Targach Lublin.

– Ludzie szukają tu swojej tożsamości. Można podziwiać kunszt polskich przedwojennych inżynierów. Eksponowane są polskie tankietki czy replika samolotu Lublin R-XIII Hydro – mówi redaktor Adam Sikorski, twórca i prowadzący popularny program telewizyjny „Było... nie minęło”.

– Nasze spotkanie to także możliwość rozmowy o rodzinnych tajemnicach, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Wiele z nich znajdzie ciąg dalszy w najbliższych programach. Mamy sygnał z Chełma o przedwojennych, polskich godłach ukrytych pod tynkiem jednego z budynków – dodaje Adam Sikorski.

Czołowym eksponatem była replika samolotu Lublin R-XIII Hydro, wytwarzanego w wytwórni Plage-Laśkiewicz. Makieta w skali 1:1 przyjechała aż z Pucka.

Prawdziwymi perełkami były polskie tankietki. – Tę Niemcy znaleźli na poligonie pod Berlinem. Była pognieciona, jak puszka po piwie. Przez kilkadziesiąt lat przeleżała przysypana w leju po bombie. Na szczęście części mechaniczne były w dobrym stanie, a resztę udało się wyklepać lub odtworzyć – mówi Sławomir Klimkiewicz, mechanik. Dziś tankietka jest własnością Adama Rudnickiego, który wyłożył własne środki na przywrócenie jej do życia. – Jeździ doskonale – dodał Sławomir Klimkiewicz.

Sporą popularnością cieszyła się kolekcja „wuesek”. – Ta biało-niebieska to jedyny taki egzemplarz na świecie. Ma o wiele więcej chromów, nietypowy lakier, bo była wykorzystywana do celów reklamowych – mówi Michał Piotrowicz, sympatyk motocykli WSK, zastępca burmistrza Świdnika. – Ludzie chcą rozmawiać o tych motocyklach, wspominają jednoślady dziadka. Inni pytają się, jak można zacząć przygodę z „wueską” – dodaje.

Targi tętniły życiem przez dwa dni. Oprócz wojskowych pojazdów można było z bliska podziwiać makiety czołgów i samolotów, legendarne polskie motocykle Sokół, dotknąć broni czy na chwilę wstąpić do wojennego obozu partyzantów czy Anglików pod Tobrukiem.

WIDEO

Wideo: Maciej Peka / Alarm24

panna z sznurem
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

panna z sznurem
panna z sznurem (23 października 2016 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jacy ci żołnierze z pod znaku sfastyki przystojni, dostojni, eleganccy, jakie mają fajne mundury i uzbrojenie i fajnie się bawią w gry planszowe... aż łezka sie w oku kręci...
Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2016 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Replikę LUBLINA RXIII robiono w Pucku... co na to władzę Lublina? Trochę ŁYSO, co nie!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!