sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Były szef strażaków: Oskarżenia to pomówienia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2012, 14:11
Autor: dj

Tadeusz D. (Jacek Świerczyński)
Tadeusz D. (Jacek Świerczyński)

- Od nikogo nie żądałem, ani nie dostawałem żadnych korzyści majątkowych – tłumaczył na procesie Tadeusz D., były komendant wojewódzki PSP w Lublinie. Oskarżenia nazwał pomówieniami.

Na ławie oskarżonych w Sądzie Rejonowym w Lublinie zasiadło pięciu strażaków (niektórzy z wysokimi świadczeniami przeszli na emerytury) oraz przedsiębiorca. Tych pierwszych prokuratura oskarża o branie łapówek bądź pośredniczenie w tym procederze. Przedsiębiorca miał "dawać w łapę" część kwot.

Oskarżeni stawili się na proces w komplecie. Reprezentują ich czołowe lubelskie kancelarie adwokackie.

- Nie przyznaję się – mówili po kolei pytani przez sędzię.

Główny oskarżony to Tadeusz D., do 2010 roku komendant wojewódzki straży pożarnej w Lublinie. Prokuratura zarzuca mu przyjęcie w 2008 i 2009 r. 12 tys. zł łapówek w zamian za zawarcie umowy na catering na strażackich szkoleniach.

Tadeusz D. twierdził, że takich pieniędzy nigdy nie żądał, ani ich nie dostał. A w jego obecności nigdy nie było mowy o pieniądzach, upominkach czy gadżetach związanych ze zleceniem cateringu.

Były komendant przyznał, że dwukrotnie przyjął, za pośrednictwem swego podwładnego 2 tys. zł i 3 tys. zł. To kolejne zarzuty, które stawia mu prokuratura. Śledczy uważają to za łapówkę związaną ze zleceniem przygotowania materiałów szkoleniowych.

- To były pieniądze przeznaczone na finansowanie spraw służbowych, na które nie można znaleźć środków oficjalnych w budżecie komendy – utrzymywał. Podkreślał, że prywatne pieniądze przeznaczał na potrzeby służbowe i dziękował prokuratorowi za to, że śledztwo wpłynęło na jego życie: teraz może poświęcić się rodzinie.

- To wszystko odbieram jako pomówienia – mówił o oskarżeniach.

Ryszard S., były rzecznik prasowy lubelskiej straży pożarnej oskarżony jest o pośredniczenie w przekazaniu Tadeuszowi D. 12 tys. zł łapówek. Ma być przesłuchiwany na następnej rozprawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!