niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

CBA zatrzymało działacza Platformy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 kwietnia 2008, 18:26

Mirosław B. to były dyrektor Departamentu Mienia i Inwestycji w Urzędzie Marszałkowskim. Jest wiceszefem PO w powiecie ziemskim lubelskim.

Centralne Biuro Antykorupcyjne przekazało już jego akta prokuraturze.

W środę około godz. 20 pod dom Mirosława B. w podlubelskiej Konopnicy podjechało pięć samochodów CBA z kogutami na dachach. Agenci szybko weszli do środka. - Niektórzy byli w kominiarkach - mówi sąsiad.

Prawdopodobnie doszło do przeszukania domu byłego urzędnika. Wiadomo tyle, że Mirosław B. został zatrzymany. - Nic więcej nie mogę dodać ze względu na dobro śledztwa - Piotr Kaczorek z warszawskiej centrali CBA ucina rozmowę.

- Sprawa jest już w naszej prokuraturze - powiedziała nam wczoraj po południu Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. I obiecała, że w piątek poinformuje o rozwoju śledztwa.

Mirosław B. przez trzy miesiące - do października ubiegłego roku - był dyrektorem departamentu Mienia i Inwestycji w Urzędzie Marszałkowskim. To jego autorstwa były kontrowersyjne pomysły zorganizowania ośrodka szkolenia kierowców w Niedźwiadzie (na terenie wykupionym pod lotnisko), budowy aquaparku w Konopnicy czy utworzenia publiczno-prywatnej agencji wspierania przedsiębiorczości. Według naszych informacji Mirosław B. posiadał sporo gruntów w Konopnicy, miał związek z działalnością deweloperską.

- Moim zdaniem, był marnym dyrektorem i po prostu nie przedłużyłem z nim umowy - twierdzi były marszałek Jarosław Zdrojkowski (PiS).

- Zapowiadał się na sprawnego urzędnika, ale nie miał efektów - dodaje Jacek Sobczak, wicemarszałek z PO, który nadzorował pracę Mirosława B. Byli pracownicy urzędu twierdzą, że to właśnie Sobczak bronił go przed zwolnieniem. Później miał jednak mówić: To był mój największy błąd personalny w urzędzie.

Mirosław B. jest wiceprzewodniczącym PO w powiecie ziemskim lubelskim (Lublin i okolice). Jego żona bezskutecznie startowała w ubiegłorocznych wyborach do Sejmu z list Platformy, choć wspierał ją obecny marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO).

Mirosław B. uchodził za człowieka Dariusza Piątka, miejskiego radnego z Lublina. W sierpniu ubiegłego roku podpisał się pod listem w sprawie wyrzucenia z Platformy Janusza Palikota. Jednak po tym, jak wyleciał z urzędu, miał zmienić front.

- Nie będę z panem rozmawiała, ja nic nie wiem - ucięła wczoraj rozmowę jego żona.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość mirek
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość mirek
Gość mirek (15 maja 2008 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam tego HU... !! to...MIROSŁAW BERNECKI jemu nigdy nie chciało się pracować tylko b. lubił KOMBINOWAĆ!!!!! NARESZCIE!!!!WPAD!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!