poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

CBA zgasiło lubelskich strażaków? Trwa śledztwo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 kwietnia 2014, 20:00
Autor: Paweł Puzio

W otwartym w ub. roku regionalnym centrum szkoleniowym strażaków brakuje sprzętu za 230 tys. zł - twierdzi CBA. Sprawa trafiła już do prokuratury, a ta rozpoczęła śledztwo

Jesienią ub. roku strażacy z dumą prezentowali nowe centrum szkoleniowe przy ulicy Grygowej w Lublinie. Za blisko 6 milionów złotych na terenie byłej odlewni Ursusa zagospodarowali trzy budynki wraz z otoczeniem. Wyposażyli ośrodek w sprzęt treningowy, m.in. komorę do ćwiczeń w zadymionych obiektach. W ciągu roku ma się tam szkolić 1,5 tys. strażaków zawodowych i ochotników z całego regionu. Agenci CBA skontrolowali wydawanie publicznych pieniędzy na tę inwestycję. Prześwietlanie dokumentów rozpoczęte w sierpniu ub. roku zakończyło się w marcu 2014 r. - Sprawdzaliśmy zawieranie i realizację wybranych umów. Postępowanie obejmowało lata 2011-13. Stwierdziliśmy szereg nieprawidłowości w realizacji tej inwestycji. W związku z tym CBA skierowało zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Lublinie - mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Do czego dotarło CBA? Komendant wojewódzki straży powołał komisję do odbioru robót budowlanych prowadzonych w ośrodku. Komisja w całym składzie podpisała bez zastrzeżeń protokół odbioru ośrodka od wykonawcy. Tymczasem CBA wykryło, że w ośrodku nie ma kompletnego wyposażenia i nie wszystkie prace budowlane zostały zakończone. Brakowało m.in. tzw. drabinki bez końca, młota podciągowego, myjki, beczki i roweru. W zawiadomieniu do prokuratury CBA w sumie określa straty komendy na 230 tysięcy złotych. - Wszczęliśmy już śledztwo tej w sprawie. Zbadamy, czy osoby wchodzące skład komisji powołanej przez komendanta do obioru robót budowlano-instalacyjnych faktycznie dopuściły się niedopełnienia obowiązków oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach - mówi Katarzyna Czekaj, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. - Nasze ustalenia przedstawione zostały w protokole kontroli przekazanym lubelskiemu komendantowi Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. Protokół został podpisany bez zastrzeżeń - dodaje Jacek Dobrzyński. Strażacy na razie nie komentują sprawy. Czekają z tym do przyszłego tygodnia. - Komendant wojewódzki st. bryg. mgr inż. Tadeusz Milewski wyda w poniedziałek oświadczenie w tej sprawie - ucina mł. asp. Tomasz Stachyra, rzecznik KW PSP w Lublinie. Nam udało się ustalić, że komendant osobiście nadzorował realizację tego projektu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: straż pożarna CBA śledztwo
Gość
Gość
strażak
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 kwietnia 2014 o 23:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co tam sie dzieje w tej lubelskiej strazy ..?? Przeciez dopiero niedawno poprzedni komendant mial klopoty z .. prawem ..... Jakas sitwa, czy co?

Powoli czas wykarze kto go wrobił i dlaczego, ale w kw psp jeszcze pozostali fachowcy - aferzyści i ich nikt nie rusza - są dobrzy??? :ph34r:

Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2014 o 08:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sprzęt jest, bylilśmy ostatnio na komorze i nicego nie brakuje

Były ale kontrola była chyba zaraz po odbiorze i stwierdzili nieprawidłowości a jakże :) Włodarze KW chyba pora na emkę się zbierać bo ciepło się robi ?

Rozwiń
strażak
strażak (12 kwietnia 2014 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sprzęt jest, bylilśmy ostatnio na komorze i nicego nie brakuje

Rozwiń
mosze hajm
mosze hajm (12 kwietnia 2014 o 05:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ładnie się publiczne pieniądze traktuje w PSP. 230tys. zł łatwo wykrytych i niewątpliwych strat. To przy skali projektu pokazuje obraz co tam się na prawdę dzieje. Ale zwalanie całej winy na komisję, to już przesada. Przecież to pryncypał odpowiada za komendę, jego zastępca no i naczelnicy. A w tej komisji mogły być bogu ducha winne żuczki, którzy byli na tyle głupi ale mają taki stosunek do swojej pracy - "że szefa każe, to się robi". Bardzo pozytywne działanie CBA. Każda publicznie wydana złotówka musi być obejrzana 3 razy.

Rozwiń
waldek
waldek (11 kwietnia 2014 o 23:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co to za pierdoliny wogole
aaaaaaleeee afeeeraaaa huhuhuuuuuuu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!