poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Centrum energetyczne: Naciągają na "tańszą" energię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2011, 18:22

Oferta firmy Energia dla Firm z Warszawy wcale nie jest tak korzystna, jak obiecują jej przedstawici
Oferta firmy Energia dla Firm z Warszawy wcale nie jest tak korzystna, jak obiecują jej przedstawici

Przedstawiają się jako "energetyka” albo "centrum energetyczne”. Proszą o dokumenty i podsuwają do podpisania umowy. Problem zna już miejski rzecznik konsumentów w Lublinie i PGE.

– Większość osób myśli, że to ktoś z zakładu energetycznego – napisała w e-mailu do naszej redakcji nasza Czytelniczka . – Pan idzie do licznika, spisuje wynik i od razu rusza do pokoju. Tam wyciąga papiery i mówi, że podpisuje umowę na tańszy prąd. Prosi o dowód osobisty. Jak ktoś się ociąga, to zaczyna straszyć, że jak nie podpisze, to będzie płacić po nowym roku dwa razy tyle. Ludzie są zdezorientowani. Większość grzecznie podpisuje – relacjonuje.

Dotarliśmy do osób, którzy wpuścili do swoich domów przedstawicieli Centrum Energetycznego. – Przyszło dwóch młodych ludzi z identyfikatorami i kazali pokazać fakturę za prąd. Wtedy jeden z nich wyciągnął jakieś papiery i zaczął spisywać umowę. Gdy powiedziałam, że nic nie podpiszę, natychmiast przestali być mili. Zarzucili mi, że przeze mnie zmarnowali druczek, a to przecież kosztuje – opowiada mieszkanka jednej z kamienic przy ul. Jezuickiej w Lublinie.

– Nie chcieli zostawić żadnych ulotek ani wizytówki. Pieczątki też nie mieli – dodaje jej sąsiadka.

Ci, którzy dali się namówić na podpisanie umowy, po czasie orientują się, że nie zawarli jej z lubelskim zakładem energetycznym, a ze spółką Energia dla Firm z Warszawy. W dodatku, jej oferta wcale nie jest tak korzystna, jak obiecywali przedstawiciele firmy.

– To oszczędność w granicach jednego grosza, a musimy płacić dwa rachunki. Drugi jest za usługi przesyłowe, za który obecny dostawca energii elektrycznej będzie nadal żądał opłat – mówi Lidia Baran-Ćwirta, miejski rzecznik konsumentów w Lublinie. – Być może firmy na tym skorzystają, ale na pewno nie pojedyncze gospodarstwa domowe – dodaje.

Klienta mogą też słono kosztować opóźnienia w płaceniu nowych rachunków. Jeśli firma wyśle SMS-a z przypomnieniem o należnościach – klient płaci 3 zł, jeśli firma zadzwoni – 10 zł, jeśli wyśle monit – 15 zł, a ponaglenie – 30 zł.

Ludzie, którzy dali się namówić na podpisanie umowy, coraz częściej szukają pomocy u rzecznika konsumentów. – W ostatnich dwóch, trzech tygodniach zgłasza się jedna lub dwie osoby dziennie – przyznaje Lidia Baran-Ćwirta. Sygnały od niezadowolonych klientów docierają też do lubelskiego oddziału PGE.

Udało nam się skontaktować z tą firmą. – Osoby, które proponują produkt energetyczny na terenie Lublina są pracownikami jednej z firm partnerskich, z którymi mamy podpisaną umowę. Niedopuszczalne jest straszenie potencjalnych klientów. Prawdą jest jednak to, że ceny energii z roku na rok drożeją i myślę, że właśnie taki przekaz towarzyszy spotkaniu – informuje Marta Domańska z Energii dla Firm.

Z umowy możemy zrezygnować bez żadnych kosztów. – Klient ma prawo odstąpić od umowy w ciągu 10 dni. Należy to uczynić w formie pisemnej, wysyłając list polecony na adres firmy – doradza Lidia Baran-Ćwirta.

Spółka Energia dla Firm prawdopodobnie ma dwie siedziby: w Warszawie i Radomiu. – Na dobrą sprawę nie wiem, która jest właściwa, więc sugeruję, żeby profilaktycznie przesłać list do obu – podpowiada Baran-Ćwirta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
John Rambo
Użytkownik niezarejestrowany
Maria
(771) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

John Rambo
John Rambo (30 sierpnia 2017 o 10:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Firma jest beznadziejna źle warunki umowy , ludzie chodzą od domu do domu naciągają na tańszy gaz a w rzeczywistości nic takiego nie ma. Traktują pracowników jako tanią siłę roboczą i wykorzystują na każdym kroku. Energia dla domu to zło i nikomu nie polecam 
Rozwiń
Gość
Gość (1 lipca 2017 o 00:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ku przestrodze ! Drodzy rodacy ! Kto jeszcze nie wdepnął w to ....niech pilnie baczy gdzie stąpa. Farmazony o czytaniu treści umowy przed jej podpisaniem tu nawet nie mają praktycznego znaczenia. Pomijając fakt, że umowa napisana jest w taki sposób, żebyś jej nie zrozumiał ale odniósł pozytywne wrażenie to zawiera ona rzeczy na oko istotne. Ale tylko na oko :) Istotne jest to co z niej wynika. A co z niej wynika wcale nie jest oczywiste dla normalnego człowieka w tym nienormalnym kraju. Tutaj prawo dopuszcza takie rozwiązania, które człowiekowi dopiero przy płaceniu rachunków otwierają oczy. Żeby było jeszcze ciekawiej to po otworzeniu tych oczu i tak w ogóle nie jesteś w stanie zrozumieć dosłownie niczego oprócz tego, że masz zapłacić. Nie jesteś w stanie pojąć relacji między datami występującymi w dokumentach dotyczących płatności, którymi to dokumentami jesteś zasypywany co miesiąc. Przepraszam, nie co miesiąc lecz co dwa miesiące. Co miesiąc to musisz płacić. I tu zaczyna się cała polka :) Nie wiesz dlaczego tyle ile żądają bo .... no właśnie. Bo nie jesteś w stanie pojąć niczego. Powstają różne nadpłaty ale przede wszystkim niedopłaty, które musisz oczywiście regulować mimo, że w międzyczasie zdążyłeś wnieść kolejne terminowe opłaty wynikające z umowy i regulaminu. W wyniku nakładania się tych opłat gubisz się w rachunkach bo za inne okresy wnosisz opłaty terminowe, a zupełnie innych okresów dotyczą różnice rozliczeniowe. Te terminy na siebie się nakładają, mieszają, jakoś przenikają się wzajemnie. Opłaty rozliczane są na podstawie odczytów dokonywanych w różnych terminach i dotyczą tylko paliwa. Pozostałe typu: zmienna, abonamentowa, i milion innych naliczane są procentowo w zależności od czasu jaki minął od terminu jakiegoś do terminu innego. Dodatkowo po otrzymaniu pierwszego dokumentu płatniczego dowiadujesz się jaka jest prognoza twojego zużycia gazu czy en. el. w każdym miesiącu na rok do przodu. Według niej wnosisz odpowiednie opłaty. Co miesiąc. O ewentualnych niedopłatach dowiadujesz się w takim czasie, że musisz je spłacić przy najbliższej płatności. Inaczej naliczają odsetki. To normalne. Ale o nadpłatach dowiadujesz się w takim terminie, że możesz je sobie uwzględnić w opłatach za dwa miesiące. W tym czasie płacisz kolejne obowiązkowe opłaty, o czym pisałem już wcześniej. Nadpłaty nie są uwzględniane w płatnościach automatycznie, na bieżąco. Musisz sobie je sam odliczyć. Pod warunkiem, że załapiesz kiedy ile i od czego je odjąć. Itd. itd. itd.... I jeszcze ciekawostka :) : adres firmy kieruje Cię w Warszawie na ulicę Wołoską. Dla nie zorientowanych w terenie wyjaśniam, że to jest w dzielnicy mocno "korporacyjno-biznesowej". Potocznie określanej jako mordor. Szkło, aluminium, wysoko, przestronnie, nowocześnie. Same światowe firmy. No i wśród nich EC. Tyle, że ich biuro mieści się w holu wejściowym. Obok okazałego kontuaru portiera stoi stolik wielkości saturatora z wodą sodową. Przy nim siedzi dziewczyna z laptopem i obsługuje klientów :) Żenada i jeszcze raz żenada :) Ale o tym wszystkim dowiedziałem się jak już sam dałem się złapać :( A umowa obowiązuje przez trzy lata :( Zastanówcie się dziesięć razy. W przeciwnym razie dowiecie się ile warte są Wasze nerwy :)
Rozwiń
Maria
Maria (15 czerwca 2017 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Współpracuje od 2 lat i zaoszczędziłam w moim domu około 700zł przez ten okres.. Dalej ktoś mi powie  ze to oszuści ?
Rozwiń
Grzesiek
Grzesiek (15 czerwca 2017 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo polecam, współpracuje z nimi od 3 lat i rachunki są zauważalnie niższe
Rozwiń
Aldona27
Aldona27 (7 czerwca 2017 o 10:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To oszuści i złodzieje. Płacisz i nie wiesz za co bo nawet konkretnego rachunku człowiekowi nie wyślą. Jeszcze zdziwieni na infolinii jak możesz prosić o rozliczenie co za co. Ale wezwania do zapłaty to tak. Jak człowiek wogóle nie ma pojęcia ze jest coś do zapłacenia. Niech się ktoś w końcu za nich weźmie. Strzeżcie się i trzymajcie z daleka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (771)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!