czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Centrum Onkologii pęka w szwach

Dodano: 11 maja 2008, 19:44
Autor: Ewa Stępień

Jedyny w regionie ośrodek leczący nowotwory, potrzebuje natychmiastowej rozbudowy.

Mimo lawinowego wzrostu zachorowań na raka i potwornego ścisku na oddziałach Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, urzędnicy w Warszawie są głusi na wołanie o pomoc.

Każdego dnia w lubelskim szpitalu jest aż gęsto od chorych. Na oddziale chemioterapii pacjenci leżą nawet na korytarzu. Toalety są koedukacyjne. W sali nr 1 mającej około 20 mkw. stoi sześć łóżek. Krzysztof Kwasek podłączony do pompy podającej "chemię” leży na dostawce na środku sali.

- Ciasno - narzeka. - Kroplówkę przyjmuje się przez wiele godzin. Całe urządzenie trzeba ciągnąć nawet do ubikacji. A tu się ruszyć nie można.

Sala nr 7 jest malutka. - Trudno się poruszać, nie można dostać się do umywalki - pokazują Katarzyna Kowalska, Ewelina Hajdamaszek, Barbara Makara.

Dr Elżbieta Starosławska, dyrektor COZL jest na granicy rozpaczy. - Mamy 186 łóżek, a potrzeba 400-500 - mówi. - Chorych na nowotwory dramatycznie przybywa. Musimy rozbudować szpital. Potrzebujemy 200 mln zł.

Dyrektorka dodaje, że od miesięcy jeździ, pisze, telefonuje do ministerstw dzielących fundusze unijne, bo plan rozbudowy jest już gotowy. Na próżno. - Tam mają nas za nic. Tylko walić głową w mur z rozpaczy.

Po nagłośnieniu sprawy w mediach, Warszawa przysłała odpowiedzi sprowadzające się do stwierdzenia, że ministrowie nie mogą wspierać ośrodków prowadzonych przez samorządy. A tak jest w przypadku COZL.

- Ta zasada jest obecnie przedmiotem oceny ekspertów zewnętrznych, jednak szanse na zmiany są niewielkie - nie zostawia złudzeń Piotr Popa z biura prasowego Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.

- Centrum Onkologii może ubiegać się o środki z Regionalnego Programu Operacyjnego woj. lubelskiego na lata 2007-2013 - napisała z kolei Danuta Jastrzębska z Ministerstwa Zdrowia.

Z tego programu w ciągu najbliższych szesnastu lat trafi do ochrony zdrowia na Lubelszczyznę 53 mln euro. Centrum Onkologii złożyło wniosek o te fundusze, ale podobnych wniosków do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęło 52.

- Polityka unijna miała wyrównywać szanse i wspierać słabszych. Tymczasem duże fundusze są przeznaczane do regionów, które i tak sobie dobrze radzą komentuje Krzysztof Michałkiewicz, poseł PiS, zasiadający w Sejmowej Komisji Zdrowia. - My, posłowie Ziemi Lubelskiej, musimy coś z tym zrobić.
Czytaj więcej o:
Kris
pomidor
onno
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kris
Kris (12 maja 2008 o 23:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawa rozbudowy szpitala zwłaszcza specjalistycznego to nie jest tylko sprawa kubatury. Potrzebny jest odpowiednio kwalifikowany personel i wlasciwe wyposazenie. Dobrze wyposażonych ośrodkow onkologficznych jest w Polsce co kot napłakał. A propos o rosnacej ilosci zachorowan na nowotwory wiedzielismy od lat ale dla polityków zawsze ciekawsze było oddawanie kolejnego wiaduktu. i tym podobne akcje. Może warto powiedzieć, że w naszym pieknym kraju obowiazuje cezura wiekowa i powyzej pewnego wieku nie podejmuje sie leczenia nowotworu z zastrosowaniem nowoczesnych, a wiec drogich schematów leczniczych.
Rozwiń
pomidor
pomidor (12 maja 2008 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
natychmiastowej rozbudowy ? teraz dopiero ktos sie obudził ? o tym bylo wiadomo od dawna, niech pani dyrektor nie robi zdziwionej miny
Rozwiń
onno
onno (12 maja 2008 o 10:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
własnie, jak Bratkowski chciał uruchomic oddział w Zamościu, to COZL stawało okoniem, a teraz płacz......
Rozwiń
Jarek
Jarek (12 maja 2008 o 06:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lepiej wybudować Centrum Onkologii w Zamościu- chorzy z Zamojszczyzny nie musieliby przemierzać dziesiątek km ,aby dojechać do szpitala. Pan Marszałek Braktowski był inicjatorem takiego pomysłu.Dlaczegoby nie wdrożyć go w zycie? Wygoda dla pacjentów!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!