poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Charytatywny wyścig kaczek w Lublinie. Popłyną Bystrzycą

Dodano: 18 marca 2014, 17:00

Setki, a może nawet tysiące gumowych kaczek popłyną Bystrzycą. Podobne wyścigi odbywają się w wielu miastach na świecie. Chodzi nie tylko o rozrywkę, ale i pomoc potrzebującym.

W wielu miastach na świecie wyścig gumowych kaczek to już tradycja. W Singapurze w 2013 roku w wyścigu wystartowało ok. 123 tysiące kaczek. W tym samym roku w Londynie Tamiza upodobniła się do wielkiej wanny, gdy na jej wody wypłynęło aż 200 tysięcy gumowych figurek. 15 czerwca podobna akcja odbędzie się w Lublinie. Kaczki zostaną wypuszczone przy Moście im. Mariana Lutosławskiego i przepłyną ok. pół kilometra. Imprezie będzie towarzyszyć rodzinny piknik. Chodzi o zabawę, ale głównie o pomoc innym. - Każdy będzie mógł wpłacić wpisowe i dostać kaczkę w kilku wyznaczonych miejscach w Lublinie. Pieniądze trafią na pomoc dla rodzin wielodzietnych. Chcemy sfinansować dzieciom wyjazdy - tłumaczy Katarzyna Klimek z Fundacji na Rzecz Wspierania Wychowania i Edukacji "Skrzydła”.

Wpisowe ma kosztować ok. 20 zł. Będzie można również zapłacić w pakiecie - 3 kaczki za 50 zł. W planach są także specjalne kaczki z podpisami znanych osób. Każda z nich ma swój numer startowy. Właściciel tej, która pierwsza dopłynie do mety wygra nagrodę. Organizatorzy zdradzają tylko, że będzie to atrakcyjna wycieczka. - Gumowe kaczki będzie można potem zabrać. Te po które w ciągu dwóch godzin nie zgłoszą się właściciele trafią do przyszłorocznej edycji zabawy - dodaje Klimek. - Docelowo chcemy, aby wydarzenie stało się doroczną tradycją oraz jedną z najbardziej rozpoznawalnych inicjatyw w całej Polsce. Wyścigi kaczek będą odbywały się w kilku miastach jednocześnie - mówi Katarzyna Klimek. W tym roku impreza odbędzie się również w Kościerzynie.

WIDEO

Czytaj więcej o: Lublin bystrzyca wyścig kaczek
Wolontariuszka
ola
Optymista
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Wolontariuszka
Wolontariuszka (20 maja 2014 o 20:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widzisz tylko ty dziewczyneczko nie rozumeisz jednego - w Londynie kazdy ma czas na charytatywy bo większość ludzi ma tam pracę i pieniądze na chleb i życie, dlatego rozpaczliwe kopiowanie cudzych zachowań bez przełożenia na nasza sytuację to zupełny brak świadomości, u nas w miescie ludzie nie mają poczucia bezpieczenstwa bo z pracą jest tu po prostu chujowo, wymyśla się debilne eventy kulturalne zamiast zająć się tym czego temu miastu naprawdę potrzeba. Nie wyzywaj nas od malkontentów ale pomyśl dlaczego krzyczymy kiedy coś jest naprawdę do zrobienia a nasi ludzie zajmują się bardziej medialnymi pierdołami

skoro są ludzie, którzy mają stabilną pracę, SWÓJ dom i swoje dzieci i wszystko, co jest im potrzebne do życia, to dlaczego nie mogą oddać trochę tego swojego szczęścia, swojego czasu i zaangażowania na rzecz bardziej potrzebujących? wpisowe płacą tylko chętni, wspomagając tym samym wspaniałą i PRAWDZIWĄ inicjatywę. media są potrzebne, żeby cokolwiek wypaliło.. więcej miłości do bliźniego, mniej krzyku, pozdrawia gorąco wolontariuszka :)

Rozwiń
ola
ola (20 maja 2014 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pieniądze z ich zakupu trafią na pomoc dla rodzin wielodzietnych, którym chcemy sfinansować wyjazdy - nic, tylko narobić dzieci i niech inni je utrzymują, niejedno dziecko nie z wielodzietnej rodziny nie wyjeżdża i nikt i się tymi nikt nie przejmuje,

:) nikt nie broni im się zgłosić, nie dotyczy to tylko dzieci z fundacji, decyduje kolejność zgłoszeń :)

Rozwiń
Optymista
Optymista (21 marca 2014 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Te komentarze są żenujące...

Zero akceptacji dla inicjatywy...

Zero dla empatii...

Zero szacunku i radości...

Powodzenia czarnowidzon i narzekaczom!

Rozwiń
>>>Marry
>>>Marry (19 marca 2014 o 02:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widzisz tylko ty dziewczyneczko nie rozumeisz jednego - w Londynie kazdy ma czas na charytatywy bo większość ludzi ma tam pracę i pieniądze na chleb i życie, dlatego rozpaczliwe kopiowanie cudzych zachowań bez przełożenia na nasza sytuację to zupełny brak świadomości, u nas w miescie ludzie nie mają poczucia bezpieczenstwa bo z pracą jest tu po prostu chujowo, wymyśla się debilne eventy kulturalne zamiast zająć się tym czego temu miastu naprawdę potrzeba. Nie wyzywaj nas od malkontentów ale pomyśl dlaczego krzyczymy kiedy coś jest naprawdę do zrobienia a nasi ludzie zajmują się bardziej medialnymi pierdołami

Rozwiń
Marry
Marry (18 marca 2014 o 20:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A ja jak mieszkałam w Londynie to to widziałam.  Bardzo fajna impreza. Malkontenci zawsze znajdą powód do narzekań. Nawet jak chcesz komuś pomóc. 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!