piątek, 2 grudnia 2016 r.

Lublin

Chcą obciąć pensję prezydentowi

Dodano: 4 grudnia 2002, 17:24

Czy Andrzej Pruszkowski będzie zarabiał o tysiąc złotych mniej, a radni otrzymają niższe diety? Na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej powinny zapaść decyzje w tej sprawie. Teraz prezydent zarabia miesięcznie 10 620 zł.

– Nie będę komentował tej propozycji – mówi A. Pruszkowski. – Mogę tylko powiedzieć, że mam wynagrodzenie porównywalne do pensji innych prezydentów z miast o podobnej wielkości.
Lubelski prezydent nie dostaje poborów o maksymalnej wysokości. Do wykorzystania limitu, który przyznaje tzw. ustawa kominowa ograniczająca płace w samorządach, brakuje jeszcze 600 zł.
Ale radni SLD–UP nie poprzestali na propozycji obcięcia wynagrodzenia prezydenta. Chcą zmniejszenia o pięć procent diet radnych, czyli o około 70 złotych miesięcznie.
– Skłoniła nas do tego mizeria zawarta w projekcie budżetu miasta na 2003 rok – argumentuje Jacek Czerniak szef klubu radnych SLD–UP. – To pierwsze wybory bezpośrednie, nowa sytuacja. Dlatego radni i prezydent powinni zaczynać od niższych uposażeń. To nie jest decyzja polityczna tylko ekonomiczna. Jeśli prezydent sprawdzi się jako menedżer, pensje należy podnieść.
Radni z SLD–UP chcą obniżenia wynagrodzeń, by ich wysokość nie denerwowała biednych ludzi.
– Prezydent i radni dostają zbyt wiele jak na dzisiejsze czasy – uważa Monika Wac z SLD–UP. – Wielu ludzi musi utrzymać się za dużo mniejsze kwoty. W wielu miastach dzieje się podobnie.
Radni z innych klubów też deklarują poparcie projektu. – Obcinanie pensji tylko prezydentowi uważam za niesprawiedliwe – mówi Dariusz Piątek z Porozumienia Lubelskiego. – Jeśli zmniejszymy także diety radnych, to jestem za taką decyzją. To nie są duże pieniądze, ale czasy są bardzo trudne i powinniśmy dać dobry przykład. Jeśli się polepszy, podniesiemy również pensje.
Radni z klubu PiR, z którego wywodzi się prezydent, pomysł uważają za krzywdzący.
– To zwyczajny polityczny gest – twierdzi Zbigniew Targoński z Prawa i Rodziny. – Proponowane do zaoszczędzenia kwoty są bardzo niewielkie w porównaniu z ogromem potrzeb. Do załatania choćby brakujących subwencji na oświatę potrzebujemy ok. 60 mln złotych. Pensja prezydenta jest nawet zbyt niska, ponieważ od tej kadencji wzrastają obowiązki prezydenta i rośnie odpowiedzialność. Dla spokoju nie występowaliśmy jednak o podwyższenie uposażenia.
Proste wyliczenia pokazują, że dzięki propozycji radnych, rocznie budżet miasta zaoszczędzi na prezydencie 12 tys. zł, a na 31 radnych ok. 26 tys. złotych. Czy radni pozostałych klubów poprą propozycje SLD–UP dowiemy się na dzisiejszej sesji.

Co jeszcze na sesji?

Radni będą debatowali na projektem uchwały budżetu miasta na 2003 rok. Dowiemy się ile zapłacimy podatku za psa, od nieruchomości i środków transportowych. Podczas dzisiejszych obrad poznamy także nowych przewodniczących i skład poszczególnych komisji rady Miejskiej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO