czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Szkoła chce od uczniów opłaty za świadectwo? "To niezgodne z prawem"

Dodano: 20 czerwca 2017, 16:51

Uczniowie kilku lubelskich szkół przynieśli do domu informacje, że nie dostaną świadectwa, jeśli rodzice szybko nie zapłacą składki na tzw. komitet rodzicielski. Tak powiedzieli im nauczyciele. Ministerstwo Edukacji Narodowej podkreśla, że takie praktyki są niedopuszczalne.

– Taka sytuacja powtarza się już drugi rok z rzędu – denerwuje się pani Marzena, mieszkanka Kalinowszczyzny. – Tuż przed zakończeniem roku wychowawczyni czyta listę nazwisk dzieci, których rodzice nie wpłacili pieniędzy na komitet rodzicielki. Lista jest bardzo długa, bo niemal nikt tej składki nie płaci. Nie robimy tego, bo nie jest to obowiązkowe i nie widzimy takiej potrzeby. Dzieci są jednak przestraszone, bo nauczycielka mówi im, że jeśli rodzice nie zapłacą do końca tygodnia, to nie dostaną świadectw.

– Syn jest teraz w czwartej klasie i w tym roku zmienił wychowawczynię. W poprzednich latach tego problemu nie było. Teraz pani rozdała dzieciom karteczki z informacją, na jaki numer konta należy wpłacić pieniądze i w jakiej wysokości – oburza się Iwona Krzemieniewska, mieszkanka Czubów. – Nie ma tam w prawdzie nic o tym, że osoby, które nie zrobią przelewu nie dostaną świadectw, ale z tego, co mówił syn, nauczycielka tak im właśnie powiedziała. Kiedy poszłam wyjaśnić sprawę, wychowawczyni twierdziła, że musiała zostać źle zrozumiana. Nie sądzę, żeby dziecko coś jednak przekłamało, bo inne dzieci z jego klasy powiedziały w swoich domach to samo.

Podobne sygnały otrzymujemy od naszych Czytelników każdego roku. Identyczne docierają także do kuratoriów i Ministerstwa Edukacji Narodowej, które z tego powodu wydało komunikat w tej sprawie.

– Praktyki wstrzymywania wydawania uczniom i absolwentom świadectw szkolnych promocyjnych i świadectw ukończenia szkoły z powodu między innymi: nieuiszczenia opłaty za świadectwo, nieuiszczenia dobrowolnej opłaty na radę rodziców czy braku przedłożenia przez absolwenta tzw. obiegówki, są niezgodne z prawem – podkreśla MEN. – Zgodnie z przepisami, uczeń szkoły podstawowej, gimnazjum lub szkoły ponadgimnazjalnej po ukończeniu nauki w danej klasie otrzymuje świadectwo szkolne promocyjne, a po ukończeniu danej szkoły – świadectwo ukończenia szkoły.

Jednocześnie świadectwa szkolne wydawane są przez szkoły nieodpłatnie. Zatem szkoła nie ma prawa uzależniać wydania świadectwa od uiszczenia opłaty.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Car
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 czerwca 2017 o 00:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No widać że PeOwskie praktyki nadal obowiązują w tym Pisowskim świecie. Czytelnicy zapewne chcieliby poznać szkoły, nazwiska nauczycieli, którzy dopuszczają się takich praktyk. Być może wpłynąłby pozew do prokuratury o zbadanie sprawy pod kątem wyłudzenia pieniędzy od konkretnych ludzi. Jeśli taka składka jest nieobowiązkowa ale szkoła żąda uiszczenia takiej zapłaty to osobiście wziąłbym pokwitowanie za tę wpłatę i udał się do pierwszej lepszej placówki prokuratury rejonowej celem zgłoszenia wyłudzenia niezgodnego z prawem. I tak wszyscy wszem i wobec wiedzą na co idą te pieniądze z tych składek i ogólnie też wiadomo dlaczego zwykły dyrektor szkoły buja się wypasionym autem lub też posiada ze zwykłej pensji trzy lub więcej mieszkań.
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 14:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
od lat tak straszą, pamiętam że w latach 90siątych też tak straszono dzieciaki
Rozwiń
Car
Car (21 czerwca 2017 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
..przecież tych maleństw nikt ci nie podrzucił ??? chyba..../a poczeły się pewnie świadomie ???/
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kuratoryjne bla bla bla, od dziesięcioleci jest tak samo i nikt z tym nic nie robi, bo hajs zawsze się przyda. Dzieciaki się boją, starzy płacą, a odkąd żyję nie słyszałem, żeby kogokolwiek z pedagogów czy dyrektorów za to ukarano choćby naganą wzrokiem. Więc swoim "bezprawne" MEN i KO mogą się podetrzeć, bo wola potraktowania sprawy poważnie jest zerowa - taka była i taka będzie.
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 07:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W wielu przedszkolach za pieniądze z rady rodziców opłacane są wyprawki dla dzieci, materiały plastyczne, wyjścia do kina, teatru, wycieczki. Rodzice nie płacący takiej składki nie widzą przeszkód by ich dziecko korzystało ze środków z tej puli. Czy to jest fair wobec pozostałych rodziców?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!