poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Chcą odzyskać Globus, bo kiedyś był ich

Dodano: 22 stycznia 2009, 19:06
Autor: Dominik Smaga

Miasto traci grunty, na których znajduje się hala MOSiR i obiekty sportowe na Globusie w Lublinie. W prywatne ręce przeszedł już stok narciarski, a dawni właściciele żądają działek, na których stoi m.in. biurowiec MOSiR i hala Globus.

To efekt decyzji sprzed wielu lat. Dawni właściciele gruntów w rejonie ul. Zana i Kazimierza Wielkiego zostali wywłaszczeni ze swego majątku. Ówczesne władze zabrały im ziemię, tłumacząc, że w tym miejscu ma powstać osiedle mieszkaniowe.
Ale osiedle nigdy tu nie powstało.

Zamiast bloków pojawił się m.in. stok narciarski, biurowiec obecnego Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz sztuczne lodowisko, na bazie którego kilka lat temu powstała hala widowiskowo-sportowa.

Jeszcze do niedawna prawo nie pozwalało byłym właścicielom upominać się o zwrot ziemi, na której nie powstało to, co władza planowała w chwili wywłaszczania. Później sądy uznawały racje właścicieli lub nie. Teraz się to zmieniło. Sąd Najwyższy w kwietniu 2008 r. jednoznacznie stwierdził, że takie grunty muszą być zwracane. Ratusz nie ma innego wyjścia: jeśli ktoś upomni się o ziemię, może ją przejąć.

Miasto straciło już działkę u podnóża górki Globus, w miejscu dawnych torów łuczniczych. Prywatny właściciel stara się teraz o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego tej nieruchomości. Obowiązujący obecnie plan pozwala na wykorzystanie tej posesji jedynie na cele sportowo-rekreacyjne. Ostatnio w prywatne ręce sześciu współwłaścicieli przeszła też 60-arowa działka, na której położony jest stok narciarski.

W kolejce są jeszcze dwaj inni właściciele. Zrzeszenie Prywatnego Handlu i Usług upomniało się o parcelę ciągnącą się od hali Globus w kierunku stoku. Parcela "zahacza” częściowo o samą halę. - Drugie postępowanie dotyczy osób prywatnych, które żądają zwrotu ziemi pod budynkiem MOSiR i nowo urządzonym parkingiem - informuje Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta.

Wszystkie sprawy rozpatrywane są przez starostów sąsiadujących z Lublinem powiatów, bo władze miasta nie mogą być sędziami we własnej sprawie.
Teraz miasto będzie musiało dogadać się z nowymi właścicielami ziemi. A to może być ciężkie. Działkę pod stokiem narciarskim magistrat próbował już odkupić.

Ratusz gotów był zapłacić nie więcej niż 150 zł za metr kwadratowy ziemi. - Właściciel żądał znacznie większej kwoty - przyznaje Wojewódzki. Negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Czytaj więcej o:
Lukasz
Gość
zmb
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lukasz
Lukasz (23 stycznia 2009 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miasto nie powinno się ugiąć, ktoś chce poprostu sobie "przytulić" sporą sumkę. stok na globusie nei jest jakąś rewelacją, ludzie dalej wolą jeździć poza miasto. Jeśli właścicielowi nei odpowiada tak kwota to smiało niech miasto zabiera sprzęt i szuka nowej górki. Obecny właściciel z pewnością nie otworzy tam stoku bo to słaby interes, a narazie jest to działka służąca do celów rekreacyjnych. Więc na czym tam zarobi?
Pod Warszawą w stronę Wyszkowa jest tworzona droga szybkiego ruchu i jeden z właścicieli nie chciał sprzedać swojej działki za naprawdę spore pieniądze, w pewnym momencie władze miały już dość negocjacji i zmieniły przebieg działki tak że droga idzie przez sąsiednią. Efekt taki że gość wyglądając za okno ma drogę szybkiego ruchu a z powodzeniem mógł sobie kupić dom w Warszawie za proponowaną kwotę. Jestem zwolennikiem nie ulegania takim osobom, cena rynkowa + 10 % jak najbardziej wystarcza. Pamiętajmy że to przecież nasze pieniądze !!!
Rozwiń
Gość
Gość (23 stycznia 2009 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teren jest pod dzialalnossc rekreacyjno-sportowa wiec pewnie i tak wlasciciele go sprzedadza, bo zaden koncern handlowy jej nie kupilby.
Rozwiń
zmb
zmb (23 stycznia 2009 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i bardzo dobrze, wcales ei nie dziwie wlascicielowi ze chce odpowiednia kwote, na pewno nie jeden inwestro by wykupil ta ziemie, a po co wlasciciel m asie poswiecaj dla ogolu i sprzedawac ziemie po cenie sprzed kilku lat'?chore jest w ogole ot miasto brak mi slow
Rozwiń
oszczędny
oszczędny (23 stycznia 2009 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak.Magistrat kościołowi oddaje ZA DARMO lub za przysłowiową złotówkę a tu nie ma pieniędzy i może "najwyżej" dać 150 złm kw.
Czy to nie dziwne?Tylko patrzeć jak ten teren przejmie którać parafia albo "ubogie zakonniczki"
Rozwiń
chart
chart (23 stycznia 2009 o 07:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Jeszcze do niedawna prawo nie pozwalało byłym właścicielom upominać się o zwrot ziemi, na której nie powstało to, co władza planowała w chwili wywłaszczania."
Coś Ci się, Dominiku potaśtało. I od kiedy tor łuczniczy jest "u podnóża górki Globu"? Obsunął się po deszczach?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!