środa, 26 kwietnia 2017 r.

Lublin

Chcą produkować prąd z kukurydzy

Dodano: 29 grudnia 2008, 18:25
Autor: Paweł Puzio

W Puchaczowie ruszyły prace koncepcyjne nad budową biogazowni. Po planowanej farmie wiatraków to już kolejny projekt zmierzający do uzyskiwania w gminie czystej energii.

- Biogazownia wytwarzałaby paliwo do napędzania turbin produkujących energię elektryczną. Moc tej elektrowni to 2 megawaty - tłumaczy wójt Adam Grzesiuk. - Puchaczów to gmina rolnicza, która bez problemu może zapewnić odpowiednią ilość zbóż dla biogazowni. Chodzi tu przede wszystkim o kukurydzę, która po zakiszeniu doskonale przetwarza się w gaz.

Wójt mówi, że biogazownia mogłaby powstać w Ciechankach Łańcuchowskich, na terenach po byłym PGR, dziś zarządzanych przez Agencję Nieruchomości Rolnych. - Obiekt ma infrastrukturę, są ludzie do pracy - dodaje Grzesiuk.

Skąd pieniądze na tak wielką inwestycję? Biogazownia i zielona elektrownia to wydatek rzędu 14 milionów złotych.

- Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to bardzo duża kwota. Ale co najmniej połowę tej sumy możemy uzyskać z funduszy europejskich, a drugą z Funduszu Ochrony Środowiska, która w sporej części będzie umorzona. Gmina nie byłaby jedynym udziałowcem nowej firmy. Część udziałów objęłaby grupa producencka, dostarczająca zielone paliwo - tłumaczy wójt. I dodaje: Wyprodukowana u nas energia zasilałaby gospodarstwa w gminie Puchaczów, nadwyżkę moglibyśmy odsprzedawać do sieci.

Plan wójta muszą zaakceptować radni. - Jeszcze w pierwszym półroczu przedstawię Radzie Gminy pełną dokumentację dotyczącą tej inwestycji. Współpracujemy nad nią z Polską Izbą Gospodarczą "Ekorozwój”. Jeżeli radni dadzą zgodę na powołanie nowego podmiotu gospodarczego, to do końca roku zakończymy etap projektowania biogazowni - deklaruje wójt.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24