sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Chcą zagrać w "Pamiętnikach z wakacji". Kilkaset osób na castingu w Lublinie

Dodano: 17 sierpnia 2016, 19:39

Takiej rzeszy chętnych do wystąpienia w serialu fabularno-dokumentalnym jak w Lublinie, producenci jeszcze nie widzieli. Na castingu do telewizyjnych seriali pojawiły się tłumy

Wrocławska firma Tako Media specjalizuje się w serialach fabularno-dokumentalnych. W swoim porfolio ma takie tytuły jak „Dlaczego Ja”, „Pamiętniki z wakacji” czy „Trudne sprawy”.

– Zwykle przeprowadzamy castingi bliżej domu, ale stwierdziłem, że powinniśmy odwiedzić też inne miasta. Lublin okazał się strzałem w dziesiątkę. Na spróbowanie swoich sił przed kamerą zapisało się ponad 400 osób, a ponad 700 wyraziło zainteresowanie. To ogromne liczby – mówi Tomasz Lipka, reżyser obsady Tako Media. – Dla porównania, we wtorek w Zamościu pojawiło się 140 osób.

Chętni do roli w filmie musieli uzbroić się w cierpliwość. Po wypełnieniu ankiety dostawali ramowy scenariusz. Potem w Sali obok najpierw pozowali do zdjęć, mówili do kamery kilka słów o sobie, a następnie odgrywali krótką scenkę.

– To była prawdziwa improwizacja. Nie dostaliśmy gotowych kwestii do wygłoszenia, mogliśmy mówić co chcemy. To trudne wyzwanie, ale w mojej grupie nikt się nie zacinał – relacjonuje Wiktoria, uczennica jednego z lubelskich gimnazjów. – Sama nie wiem, jak wypadłam. Niewiele pamiętam, bo bardzo się denerwowałam. Cały czas myślałam tylko o tym, czy kamera uchwyci to jak bardzo trzęsą mi się ręce.

– Często oglądam filmy, w jakich mógłbym potencjalnie zagrać – opowiada Zbigniew Krężel z Syczyna. – Kamery się nie boję. Jestem na filmie z manifestacji w Warszawie, w którym apeluję do byłego premiera żeby nie chodził w dziurawych butach. Wystąpiłem też w teledysku Agnieszki Chylińskiej „Niebo”. Za rycerza mnie tam przebrali. I teraz postanowiłem znowu zagrać.

Na sławę najmocniej liczyli najmłodsi. 13-letni Kacper Więckowski – jak śmieje się jego mama – chce zostać celebrytą. – Przyjechałem z Łęcznej. Jestem sportowcem i gram w Górniku Łęczna, ale mam też marzenie być aktorem – mówił rezolutny chłopiec.

– To mój pierwszy casting – przyznaje Tobiasz Tkacz, 12 lat. – Moim marzeniem jest bycie aktorem-sportowcem. Uczę się w klasie sportowej pływackiej. Gram też w kosza. Jak się uda, to może będzie to moja przyszła praca.

Występów w filmach, jako źródła utrzymania nie traktuje natomiast pan Stanisław w Lublina, który pojawił się już w „Wołyniu”, serialu „Wszystko przed nami”, „Paniach Dulskich” i „Kamieniach na szaniec”.

– Na tym zarobić nie można, ale to ogromna przygoda – przyznaje mężczyzna. – Bardzo chciałem zobaczyć od środka warsztat filmowy. Teraz może uda mi się zobaczyć jak wygląda produkcja serialu.

W środę uczestnicy castingu nie dowiedzieli się, czy załapali się do któegoś z seriali. – To typowy casting do bazy aktorskiej – tłumaczy Tomasz Lipka. – Do zakwalifikowanych możemy odezwać się po dwóch tygodniach, po miesiącu, a nawet po pół roku. Wszystko zależy od tego, czy reżyser wybierze osobę do konkretnej roli.

 

Pietro N.
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pietro N.
Pietro N. (18 sierpnia 2016 o 15:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I ja tam byłem , kilka klapsów zdobyłem.
Rozwiń
Gość
Gość (18 sierpnia 2016 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mają parcie ale celebrytami i tak nie zostaną. Zafundują im wycieczki, hotele, przez chwilę poczują się gwiazdami a ostatecznie i tak każdy będzie się śmiał ze sztucznego "aktorstwa" niskich lotów.
Rozwiń
Gość
Gość (18 sierpnia 2016 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak wam nie wstyd żeby do takiego gó...a się sprzedac.
Rozwiń
Ziomal
Ziomal (18 sierpnia 2016 o 08:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie obrażaj Pana Zbyszka, coś zostało pokręcone, to Pan Zbyszek mówił, że chodzi w dziurawych butach a nie premier. Duma Gminy Wierzbica to poprostu ekscentryk. Tak trzymać Panie Zbyszku. :-)
Rozwiń
arturo
arturo (18 sierpnia 2016 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Występów w filmach, jako źródła utrzymania nie traktuje natomiast pan Stanisław w Lublina, który pojawił się już w „Wołyniu”, serialu „Wszystko przed nami”, „Paniach Dulskich” i „Kamieniach na szaniec”.... a teraz najbardziej wyśmiewana i parodiowana żenada na Polsacie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!