niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Chcą żeby górki czechowskie były wielkim parkiem. Co na to właściciel terenu?

Dodano: 29 sierpnia 2016, 20:29
Autor: Dominik Smaga

Fot. Maciej Kaczanowski
Fot. Maciej Kaczanowski

Utworzenie półnaturalnego parku na górkach czechowskich proponuje działająca przy prezydencie miasta Rada Kultury Przestrzeni. Chce, by tylko 10 proc. górek przeznaczyć pod domy mieszkalne, a nie blisko 40 proc., jak chce ich właściciel. Tymczasem IPN potwierdził w poniedziałek, że może w tym miejscu podjąć poszukiwania szczątków ofiar zbrodni sprzed lat.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Poszukiwania szczątków miałyby dotyczyć ofiar masowych egzekucji prowadzonych przez hitlerowców. – Można przyjąć, że ofiary zostały tam pochowane – przyznaje Marcin Krzysztofik z Instytutu Pamięci Narodowej. Dodaje, że mogą spoczywać tu również ofiary zbrodni komunistycznych. – Teren górek czechowskich nigdy po wojnie nie był badany, ponieważ był zajęty przez wojsko – dodaje Krzysztofik. Podkreśla, że są osoby mogące wskazać miejsca pochowków.

Ale to nie przeszłość, a przyszłość górek bardziej rozpala emocje. Przyszłości tej poświęcone było poniedziałkowe posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego przy marszałku województwa. Swe racje prezentowali tu i przeciwnicy budowy na górkach i przedstawiciele Ratusza, który zastanawia się nad zmianą planu zagospodarowania tego terenu.

O zmianę zabiega m.in. spółka TBV, która kupiła ten teren i na jego większości widziałaby park, zaś 39 proc. obszaru chce przeznaczyć pod zabudowę mieszkaniową.

– Traktujemy to, jak każdy wniosek, który wpływa do urzędu – mówi Małgorzata Żurkowska, główny planista miasta. – Wszystko toczy się w określonej procedurze – zapewnia Zbigniew Dubiel, koordynator zespołu radców prawnych w Ratuszu.

W tym samym Ratuszu przeciwna wizji TBV jest działająca przy prezydencie Rada Kultury Przestrzeni zaproszona na poniedziałkowe posiedzenie. – Korzyść osiągnie deweloper. Zbuduje osiedle wielkości Felina lub Sławina – stwierdza Marcin Skrzypek z RKP. – Zabudowa górek byłaby ich zniszczeniem bez konkretnej przyczyny – ocenia. – Powstanie w najlepszym wypadku coś w rodzaju wąwozu Rury.

Rada Kultury Przestrzeni oczekuje, że górki staną się wielkim parkiem. – Chcemy, żeby nie był to wyczesany, nienaturalny park, ale żeby to była przyroda, tylko udostępniona – mówi Jan Kamiński, przewodniczący RKP. Dodaje, że miasto mogłoby przystać na przeznaczenie pod mieszkania tylko 10 ha. – Byłby to sprawiedliwy kompromis – ocenia Kamiński. Obecny plan, jak podaje RKP, pozwala zabudować mieszkaniami 2 ha.

Inaczej kompromis widzi Wiktor Szyborski, który w Wojewódzkiej Radzie Dialogu Społecznego reprezentuje organizację Pracodawcy Lubelszczyzny „Lewiatan”: – Nie zmieniając planu zaproponować właścicielowi inne grunty – mówi Szyborski. – Cały ten teren miasto mogłoby odzyskać dając inne tereny budowlane, być może o większej powierzchni, równoważąc atrakcyjność górek.

– Nie ma możliwości zamiany, bo takim gruntem nie dysponujemy – odpowiada prezydent Krzysztof Żuk, proszony przez nas o komentarz już po posiedzeniu WRDS, na którym nie był obecny.

Nie było tam również właściciela górek czechowskich. – Bo nie byłem zaproszony – podkreśla Wojciech Dzioba, prezes TBV, mocno tym rozgoryczony: – Jaka to rada dialogu, jeśli się nie zaprasza głównego zainteresowanego?

Propozycji Rady Kultury Przestrzeni prezes TBV nie ocenia. – Rada może opiniować różne projekty jak tylko chce, dla mnie wiążące jest to jak zdecyduje Rada Miasta – komentuje Dzioba. – Każdy ma prawo prosić o zmianę planu, ja z tego prawa korzystam. Chcę, żeby przeszło 60 proc. górek było ogólnodostępnym parkiem i czekam aż się miasto do tego odniesie.

Odniesienie nie nastąpi prędko. – Trzeba ten projekt, który ma inwestor, zracjonalizować i uzgodnić ze wszystkimi instytucjami, jesteśmy przygotowani do takiej dyskusji – odpowiada Żuk.

Ratusz zastrzega, że w pierwszej kolejności musi się zająć tzw. studium przestrzennym, czyli dokumentem nadrzędnym, z którym zmieniony plan musiałby współbrzmieć. Projekt takiego studium, które ostatecznie uchwalić ma Rada Miasta, został już skierowany do uzgodnień, potem ma być przedmiotem publicznej dyskusji.

jo
mm
Przekręt i plotka powtarzana jak mantra
(68) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jo
jo (30 sierpnia 2016 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a może zrobić coś na wzór dzikiego parku rozrywki w phorzheim? ***s://***pforzheim.de/kultur-freizeit/natur-sport/naherholung/wildpark-pforzheim.html
Rozwiń
mm
mm (30 sierpnia 2016 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma się czym podniecać. Choć nie lubię hazardu, to mogę się założyć, że teren ten zostanie zabudowany blokami. Deweloper nie po to kupił 100 ha ziemi, żeby zrobić tam park. Projekt osiedla jest imponujący i w odróżnieniu od innych nowych osiedli w Lublinie nie będzie to betonowa pustynia. Wszak wąwozów zabudować się nie da ... chyba. Najlepsze jest jednak to, że utrzymanie, a pewnie w większej części i utworzenie owego parku spadnie na miasto. Jakoś nie widzę, aby mieszkańcy nowego osiedla chcieli fundować sąsiadom tereny pod rekreację, a już tym bardziej nie będzie w tym miał interesu deweloper. Nasi wybrańcy są wyjątkowo przychylni miejscowym przedsiębiorcom, o czym świadczy chociażby wspaniała inwestycja na Wieniawskiej i w tym przypadku pewnie będzie podobnie.
Rozwiń
Przekręt i plotka powtarzana jak mantra
Przekręt i plotka powtarzana jak mantra (30 sierpnia 2016 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I wszyscy łyknęli plotkę ratuszowo deweloperska o możliwości zabudowy wg obecnego planu 30% terenu górek. I na "sprawiedliwy" kompromis 40/60%. Wierutna bzdura. Na wczorajszym wystąpieniu pan J.Kaminski pokazał dokładne mapki z MPZP i obliczenia. Na kanale ittv.pl można to wystąpienie zobaczyć w całości. Wniosek? Obecnie TBV moze budować mieszkaniówkę na 30% z 3,5 ha na środkowej wysepce przy ul Boh. Września. Czyli maja pod zabudowę wielorodzinna ok 1 ha. A zadaja 40ha! I to w rozproszeniu na całym terenie Gorek, wszędzie oprócz wąskiego pasa wąwozów. Wciąż ktos wierzy w ich dobre intencje?
Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2016 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tym sposobem niemal wszyscy zapomnieli, że zmiana właścicielska spowodowała straty w finansach publicznych na kwotę ponad 60 milionów złotych, za równowartość których można byłoby wybudować komunalne bloki dla 300 mieszkańców naszego miasta. O tyle zmniejszyłaby się kolejka oczekujących, która liczy ponad 6,5 tysiąca osób...
Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2016 o 13:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli tam faktycznie postawią bloki i domki to miasto całkiem sporo na tym zyska. I pomijam już sam fakt, że przybędzie parę tysięcy mieszkań w bardzo dobrej lokalizacji skomunikowanej z resztą miasta co może parę osób zachęcić do pozostania/przyjechania w/do Lublina.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (68)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!