środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Kurator oświaty chce odwołania swojego zastępcy. Oficjalną przyczyną mają być różnice na temat funkcjonowania
i organizacji pracy kuratorium. Nieoficjalną dzielenie tzw. łupów
i oddanie stanowiska ludowcom.

Wicekuratora powołuje i odwołuje wojewoda na wniosek kuratora. Taki wniosek o odwołanie Andrzeja Zielińskiego, wicekuratora lubelskiego z Unii Wolności, już wpłynął do wojewody. – Kiedy? Nie pamiętam, ale jakieś dwa tygodnie temu – mówi Waldemar Godlewski (SLD), lubelski kurator oświaty. To jego podpis widnieje pod wnioskiem.
Dlaczego domaga się odwołania Zielińskiego? – Mamy całkowicie różne koncepcje na temat funkcjonowania urzędu – tłumaczy kurator Godlewski. Nie chciał jednak ujawnić żadnych szczegółów. – Generalnie chodzi o to, że nie stanowimy jednej drużyny.
O przyczynach odwołania nie chciał się wczoraj wypowiadać sam Zieliński. – Bez komentarza – ucina krótko. – Mogę powiedzieć jedynie, że do mojej pracy nie było żadnych zastrzeżeń merytorycznych.
Zieliński, były wicewojewoda lubelski z UW, wicekuratorem jest od czerwca 1999 roku. Jednocześnie od samego początku istnienia samorządu jest radnym w Lubartowie. By został odwołany, wojewoda musi zasięgnąć opinii miejscowej Rady Miejskiej.
W połowie sierpnia wojewoda wystąpił do Rady Miejskiej w Lubartowie o zgodę na rozwiązanie z Andrzejem Zielińskim stosunku pracy. Podał tylko, że zrobił to, gdyż kurator zwrócił się do niego o odwołanie Zielińskiego z funkcji wicekuratora.
Lubartowscy radni rozpatrzą wniosek wojewody na sesji Rady Miejskiej 13 września. Wszystko wskazuje, że zgody na zwolnienie nie dadzą.
Co wtedy zrobi wojewoda? – To nie jest sytuacja, która wymagałaby jakichś natychmiastowych kroków. Dlatego decyzję podejmę po analizie sytuacji prawnej – zapowiedział wczoraj wojewoda Andrzej Kurowski.
Kto będzie następcą Zielińskiego? – Jeszcze za wcześnie na nazwiska – mówi Godlewski.
Z naszych informacji wynika, że stanowisko przypadnie PSL, a nowym wicekuratorem zostanie związany z ludowcami Wiesław Klej, kierownik Wydziału Oświaty w lubartowskim starostwie.
– To kontynuacja dzielenia tzw. łupów przez rządzącą od ostatniej jesieni koalicję SLD-PSL. Zieliński to chyba jeden z ostatnich wysokich urzędników w Lublinie, który ostał się z poprzedniej ekipy – komentują politycy lubelskiej prawicy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!