sobota, 3 grudnia 2016 r.

Lublin

Chcemy do aresztu!

Dodano: 21 listopada 2002, 19:48

Mężczyzna poszukiwany listem gończym wyręczył policję i sam zgłosił się na komisariat w Kurowie. A jego kolega wybił szybę w kiosku, żeby towarzyszyć mu za kratkami

Zamknijcie nas - zażądali w nocy ze środy na czwartek na komisariacie w Kurowie dwaj mężczyźni. - Jesteśmy przez was poszukiwani. Zaskoczeni policjanci sprawdzili tożsamość nocnych gości. Okazało się, że za jednym z nich rzeczywiście były rozesłane listy gończe. Mężczyzna nie pamiętał jednak, za co policja go poszukuje. Był pijany. Miał około 2 promili. Funkcjonariusze spełnili jego życzenie. Trafił za kratki.
Jego kolega czuł się niepocieszony. Chciał mu towarzyszyć w celi.
- Nie mieliśmy podstaw, aby go zatrzymać - tłumaczy aspirant sztabowy Ryszard Mrozek, dyżurny komisariatu w Kurowie.
- Wprawdzie był pod wpływem alkoholu, ale mógł o własnych
siłach dotrzeć do domu.
Niechciany na komisariacie mężczyzna po kilkunastu minutach zameldował się tam znowu. - Włamałem się do kiosku - poinformował triumfalnie.
- Teraz możecie mnie zamknąć.
Okazało się, że mężczyzna po wyjściu z komisariatu chwycił za kamień i rozbił nim szybę w pobliskim kiosku. Nic nie ukradł.
Czy trafi za kratki - okaże się dzisiaj. Najprawdopodobniej zostanie
mu postawiony zarzut uszkodzenia mienia. Jeśli to nie wystarczy
żeby trafić do aresztu, to mężczyzna będzie musiał wymyślić inny
sposób dostania się do więzienia. (kris)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO