poniedziałek, 22 stycznia 2018 r.

Lublin

Chciał nagranie z sesji Rady Miasta. Nie dostanie, bo mógłby usłyszeć nie tylko obrady

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Na sesję Rady Miasta każdy może wejść i swobodnie nagrywać posiedzenie. Jednak mieszkaniec, który poprosił Ratusz o udostępnienie nagrania dowiedział się, że jest z tym problem. Jaki? Ano taki, że na nagraniu mógłby usłyszeć to, co usłyszałby będąc na sesji

Prawo jest jednoznaczne: sesje są jawne i każdy może na nie wejść. W Lublinie to nie problem, bo krzesła nie raz zapełniały się widzami. Tym, którzy nie przyjdą, a chcą znać wszystkie wypowiedzi, pozostaje tylko czekać miesiąc, aż ukaże się protokół z posiedzenia. Protokół to nic innego, niż przepisane nagranie z obrad. Jeden z mieszkańców chciał posłuchać sesji, która odbyła się 4 września. Ale urzędnicy nie dali mu nagrania i odesłali do papierowego protokołu.

Dlaczego? Ratusz tłumaczy, że mikrofony mogły zarejestrować "wypowiedzi osób dokonane poza formalnym tokiem obrad, tj. gdy mikrofon nie był wyłączony w czasie zarządzonej przerwy w obradach”.

- Informatyk musiałby siąść i powycinać pewne rzeczy, żeby nagranie pokrywało się z protokołem - wyjaśnia Dorota Bartoszczyk, dyrektor Biura Rady Miasta.

Dodajmy, że słuchać tego, co dzieje się w sali można do woli na żywo, bo na czas przerw publiczność nie jest wypraszana z sali.

Urzędnicy tłumaczą też, że z nagrania trzeba by usunąć nazwiska osób, które skarżyły się na prezydenta i jego podwładnych. W papierowym protokole zamiast imion i nazwisk są tylko ich pierwsze litery, np. zamiast Jana Kowalskiego jest J.K. 4 września rozpatrywano trzy takie skargi, a nazwiska ich autorów - jak zawsze - padały na sesji i słyszeli je wszyscy obecni, mogąc je do woli notować i nagrywać.

- Tak, każdy może nagrywać, ale to on bierze odpowiedzialność za dalsze rozpowszechnianie - tłumaczy Bartoszczyk. Dodaje, że w miejscu imion i nazwisk trzeba by nałożyć np. sygnał "piiiip”, a to już "informacja przetworzona”. A skoro tak, to mieszkaniec został wezwany do "wykazania powodów, dla których żądanie udzielenia przedmiotowej informacji przetworzonej będzie szczególnie istotne dla interesu publicznego”. Jeśli tego nie wykaże, nagrania nie dostanie.

Tymczasem bez żadnych wniosków i tłumaczenia się urzędnikom nagrania z obrad mogą oglądać mieszkańcy Warszawy i nie jest tam problemem umieszczenie "piiiii” w miejscu nazwisk osób skarżących. Mało tego, stołeczne sesje są transmitowane.

W Lublinie uruchomienie transmisji było proponowane już kilkakrotnie, ale nigdy nie doszło do skutku. Jako jeden z powodów podawano nieoficjalnie to, że radni mogliby popisywać się i przedłużać swoje przemowy wiedząc, że mogą być słuchane przez wyborców. Tymczasem transmitowane są m.in. sesje radnych z Wrocławia, Łodzi, czy - nie szukając daleko - Kraśnika.
  Edytuj ten wpis
BudŻet
Gość
BudŻet
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BudŻet
BudŻet (9 października 2014 o 15:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

na drugi raz jak już wklejasz swoje liściki do urzędów to i wklejaj odpowiedzi jakie z tych urzędów dostajesz żałosny człowieczku zatruwający życie wszystkim dookoła a właściwie próbujący paraliżować pracę wszystkich miejskich instytucji

Też masz jakiś problem?

Z całej strony wniosków mój jest tylko jeden. Zamieścilem odpowiedź, której nie ma w zasobach rzeczonego wykazu w BiP więc niby co miałbym jeszcze dodawać.

Tak poza tym proszę pamietać, że to własnie moje pytania doprowadziły do ujawnienia faktu wysyłki przez 3 kolejne lata SMS Premium z telefonółw słuzbowych przez najwyższych urzędników UML oraz fakt, że tylko w tej kadencji miało miejsce niemal 8 tysięcy delegacji urzędników i samorządowców.

Dzisiaj otrzymałem rłwnież informację o faktycznych kosztach budowy nowego miejskiego stadionu, w której jest niemal 1 milion niezapłaconych faktur...

Spokojnie, bo to dopiero poczatek - widać po ilości wniosków, z którymi nie mam nic wspólnego poza korzeniami w art. 61 Konstytucji RP.

Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2014 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Masz jakiś problem? Jeżeli go masz to sprawdź kiedy był wniosek, a kiedy udostępniono stenogram.

to PiSlamista, jakiś nawiedzony fan prezesa, chodzi o:

Poza kultura przydałby się jeszcze szacunek do aktu najwyższego w postaci Konstytucji RP, który mówi, że nie masz   najmniejszego prawa oceniać wystąpienia na wniosek.

Nie pasuje, to do pośredniaka, na "zmywak" albo 1050 złotych na dzień dobry i w każdym miesiącu na rzecz ZUS.

na drugi raz jak już wklejasz swoje liściki do urzędów to i wklejaj odpowiedzi jakie z tych urzędów dostajesz żałosny człowieczku zatruwający życie wszystkim dookoła a właściwie próbujący paraliżować pracę wszystkich miejskich instytucji

Rozwiń
BudŻet
BudŻet (9 października 2014 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Masz jakiś problem? Jeżeli go masz to sprawdź kiedy był wniosek, a kiedy udostępniono stenogram.

to PiSlamista, jakiś nawiedzony fan prezesa, chodzi o:

Poza kultura przydałby się jeszcze szacunek do aktu najwyższego w postaci Konstytucji RP, który mówi, że nie masz   najmniejszego prawa oceniać wystąpienia na wniosek.

Nie pasuje, to do pośredniaka, na "zmywak" albo 1050 złotych na dzień dobry i w każdym miesiącu na rzecz ZUS.

Rozwiń
twarz miasta
twarz miasta (9 października 2014 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Albo obrady Rady Miasta są jawne bo ona jest organem publicznym albo nie ! Czyżbyśmy zaczynali żyć w reżimie Zuka i Kowalczyka ?
Czego Żuk tak panicznie się boi. Moze nagrane są szeptanki jakieś, np. jego i Mieczkowskiej-Czerniak ?

Czym innym jest protokól w formie. Pisemnej a czym innym orginalny zapis na nosniku cyfrowym. Wtedy kazdy o dowolnej porze ma dostęp do informacji publicznej
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2014 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jesuuuu.... Czy to znowu ten pisowski klakier?

Protokół z sesji rady miasta 4 września jest dostępny do pobrania nas stronie BIP, ja pobrałem go i przeczytałem. Wszystko jest jasno i czytelnie zapisane co kto powiedział. O co temu człowiekowi chodzi? Potrzebne mu było wysłuchanie intonacji, chrząknięć i kaszlnięć?

Czy chodzi mu o to, żeby urzędnicy UM albo siedzieli w słuchawkach i przycinali mp3 wycinając dane wrażliwe albo złamali ustawę ochronie danych osobowych?

Wtedy oczywiście klakier zawoła: "urzędnicy Żuka łamią ustawę ochronie danych osobowych". Jeśli to jest pomysł pis na kampanię wyborczą to jest to absolutnie żałosne.

to PiSlamista, jakiś nawiedzony fan prezesa, chodzi o:

BudŻet klakierku opłacany przez radnych PiS, nie rób z ludzi idiotów, ty nie chcesz żadnych informacji, ty chcesz skutecznie zablokować i spowolnić pracę urzędów tak by potem ujadać na forach na złe rządy i opieszałość rządzących, wklejasz te swoje wypociny wysyłane do różnych miejsc, czemu nie chwalisz się odpowiedziami jakie otrzymujesz? wstydzisz się, że odpowiedź rzuci inne światło na twoje bełkotliwe zarzuty? przyznaj się może z jaką częstotliwością bombardujesz debilnymi prośbami wszystkie możliwe miejskie instytucje niech ludzie zobacza jakie są twoje intencje i że zachowujesz się dokładnie tak jak pewna radna z PiS co myśli że jak natrzepie pół miliona interpelacji to będzie uważana za dobrą radną

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!