wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Chcieli przejechać policjanta

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 marca 2003, 21:47

Dwóch złodziei jadących skradzionym samochodem usiłowało w nocy z piątku na sobotę przejechać policjanta. Funkcjonariusze użyli broni. Sprawcom udało się zbiec.
Trwają poszukiwania.

- W ciągu ostatniego tygodnia w Świdniku skradziono cztery łady. Zaczęliśmy szukać złodziei - mówi nadkom. Grzegorz Hołub, z-ca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Świdniku. - Funkcjonariusze mieli zwracać szczególną uwagę na samochody właśnie tej marki.
Około godz. 23.15 policyjny radiowóz stanął na ul. Skarżyńskiego - nieutwardzonej żużlówce na peryferiach miasta. W jego kierunku powoli nadjeżdżała łada. Silnik przerywał. Jak się później okazało, złodzieje odpalili ją "na krótko”. Funkcjonariusze ruszyli w jej kierunku. W ręku mieli przygotowane pistolety. Dali znak kierowcy, żeby się zatrzymał. Potem akcja rozegrała się jak w gangsterskim filmie. - Kierujący gwałtownie nacisnął pedał gazu - mówią policjanci. - Chciał przejechać jednego z nas.
Kiedy samochód był zaledwie kilka metrów od policjanta - ten strzelił w przednie koło łady. To ostudziło kierowcę, który gwałtownie się zatrzymał. Gdyby funkcjonariusz dłużej zwlekał z oddaniem strzału, to prawdopodobnie nie wyszedłby z tego cało. Uszkodzeniu uległby także radiowóz. - Kierujący tylko przez moment się zawahał - mówi nakom. G. Hołub. - Po chwili na pełnym gazie ruszył do tyłu. Po drodze kilkakrotnie zahaczył o drzewa rosnące na poboczu. Zatrzymał się na jednym z nich.
Z wnętrza wyskoczyło dwóch mężczyzn. Zaczęli uciekać w przeciwnych kierunkach. Jeden w stronę pobliskiego lasu, drugi w kierunku osiedla Lotnicze.
- Policjanci wzywali ich do zatrzymania - mówi G. Hołub. - Kiedy nie reagowali, strzelili w powietrze. Niestety, bandytom udało się zbiec. Sprzyjały im ciemności.
Po kilku minutach nadciągnęły posiłki. Funkcjonariusze zatrzymali w pobliżu miejsca zdarzenia młodego mężczyznę. Okazało się, że nie ma jednak nic wspólnego z tą sprawą.
Dlaczego policjanci nie strzelali w kierunku uciekających, tylko w powietrze? - My nie jesteśmy od zabijania, tylko od zatrzymywania - uciął dyskusję G. Hołub. - W tego typu sytuacjach policjant ma prawo strzelać, ale nie jest to jego obowiązek.
W poszukiwaniach zbiegów brał udział policyjny pies. Nie natrafił jednak na ślad bandytów. Akcja trwała prawie do rana.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policjanci znają już sprawców kradzieży. Ich ujęcie - jak zapewniają funkcjonariusze - jest kwestią czasu. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!