sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Chcieli ratować, będą masować

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 listopada 2008, 19:45

Na trzecim semestrze studiów okazało się, że studiujemy inny kierunek niż mieliśmy studiować. Uczelnia nas oszukała! - żalą się studenci lubelskiej Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej. - To pomówienie. Od początku mówiliśmy prawdę - odpowiada kanclerz uczelni.

- Gdy zapisywaliśmy się na studia, szkoła miała w swojej ofercie ratownictwo medyczne jako jeden z kierunków studiów- opowiada jeden ze studentów drugiego roku.

- Potem okazało się, że będziemy studiować na fizjoterapii, a ratownictwo medyczne to tylko specjalizacja. Ale nadal nas oszukiwano mówiąc, że uzyskamy uprawnienia ratowników medycznych. Dopiero ostatnio prowadząca zajęcia powiedziała, że ukończenie takiego kierunku nie uprawnia nas do pracy w zawodzie ratownika medycznego.

Według studentów, uczelnia ich oszukała. - Dopiero teraz, gdy zapłaciliśmy czesne i jesteśmy na trzecim semestrze okazuje się, że studiuję nie ten kierunek co chciałem - żali się jeden ze studentów.

- Biorą po 2 tysiące za semestr, przyjmują tyle osób, ile się da, i jeszcze oszukują. A teraz wszyscy w dziekanacie umywają ręce i nikt nie chce z nami rozmawiać - dodaje.

- To pomówienie - odpowiada Henryk Stefanek, kanclerz WSS-P. - Każda uczelnia może mieć na jednym kierunku po kilka specjalności. My na niektórych kierunkach mamy nawet po trzy.

Tak samo jest z fizjoterapią: ratownictwo medyczne to jedna ze specjalności na tym kierunku. Nigdy nie była u nas oddzielnym kierunkiem.
Kanclerz twierdzi, że uczelnia informowała o tym kandydatów na studia, a potem swoich przyszłych studentów.

- Każdy z nich podpisywał umowę, każdy dostał indeks. Wszędzie tam jest napisane, co studiują - wyjaśnia Stefanek. - Na naszej uczelni fizjoterapię studiuje tysiąc osób. Specjalność ratownictwo wybrało zaledwie kilkadziesiąt osób. Mają dodatkowe bloki zajęć, m.in. z udzielania pierwszej pomocy.

Po skończeniu studiów studenci nie otrzymają jednak uprawnień ratownika medycznego.

- Ich uzyskanie jest bardzo skomplikowane - przyznaje kanclerz. - Nasza uczelnia nawet nie aspiruje do tego, żeby prowadzić zajęcia, które przygotowują do tego zawodu. O tym również informowaliśmy studentów - zapewnia.

W tym tygodniu ze studentami specjalności ratownictwo medyczne ma się spotkać dziekan wydziału.

Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
student
~Magda~
Student
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

student
student (24 listopada 2008 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jasne, że można zrzucić wszystko na studentów, że nie doczytali, że coś tam. Ale zastanówmy się tak naprawdę po co jest ta cała specjalizacja, jeżeli nie daje uprawnienia do wykonywania zawodu? Przecież to nonsens studiować na jakimś kierunku, wybrać dodatkowo specjalizację z ratownika medycznego, a potem nic z tego nie mieć. Po co komu potrzebne dodatkowe przedmioty, jeżeli po tym i tak nie zdobędzie się żadnych nowych uprawnień. Na innych uczelniach przynajmniej jest tak, ze jak jest jakaś specjalizacja, to ona coś daje np. uprawnienia nauczycielskie. A co daje studentom WSSP specjalizacja- ratownictwo medyczne, poza tym, że mają 2 przedmioty więcej oiprócz studentów fizjoterapii? Czystą satysfakcję????
Rozwiń
~Magda~
~Magda~ (24 listopada 2008 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od początku wszyscy wiedzieliśmy, że szkoła nie daje uprawnień ratownika medycznego !! Dlaczego teraz wszyscy się dziwią ?? Nikt nikogo nie oszukał.
Rozwiń
Student
Student (24 listopada 2008 o 12:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Noi tak to jest z tymi prywatnymi uczelniami,reklamuja sie,obiecuja a potem okazuje sie,ze G.ó.w.n.o. za przeproszeniem mozna po tej uczelni robic.A dyplom jest kawałkiem papieru.Na dodatek kase umieją brać owszem.Ps.Omijajcie te WSSP I WYSPY itd.dobrze Wam radze.
Rozwiń
aw
aw (24 listopada 2008 o 11:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Śmieszą mnie twierdzenia kolegów, że nie wiedzą na jakim kierunku studiują. Ja, jak i wszyscy na moim roku fizjoterapii składaliśmy w dziekanacie deklarację pisemną wyboru specjalności po pierwszym roku. Nigdy nie słyszałam, aby ktoś mówił, że jesteśmy na kierunku ratownictwo medyczne. W indeksach wyraźnie jest zaznaczone na jakim jestem kierunku i specjalności. W żadnym informatorze i internecie nie znalazłam, że w WSSP jest kierunek ratownictwo medyczne. Obraża mnie tytuł, że na fizjoterapii to tylko uczymy się masować.
Rozwiń
j
j (24 listopada 2008 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Studiuję na 2 roku fizjo zaoczne. W pierwszym roku wybrałam ratownictwo. Chodziłam do dziekanatu paręnaście razy i za każdym razem zapewniali mnie że dostanę dyplom licencjata ratownictwa medycznego. Ale zadzwoniłam do ministerstwa i uzyskałam inną informację. Że sprawy nie znają ale z tego co opisuję to na pewno nie dostanę dyplomu. Zmieniłam specjalizację za fizjo ogólną. Dodam tylko że w czerwcu jeszcze Pani z dziekanatu jeszcze ,mnie zapewniała mocno że na pewno będę mogła pracować jako ratownik z uprawnieniami! I to jest właśnie ta szkoła. Takie właśnie opinię słyszałam o niej ale nie wierzyłam za bardzo. Teraz muszę uwierzyć. Smutne że liczą tylko na kasę! A kuratorium sama powiadomię!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!