sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Chłopczyk znaleziony w oknie życia ma już imię i nazwisko

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lipca 2013, 16:36

Okno w zamojskim klasztorze Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi (Tygodnik Zamojski/ Archiwum)
Okno w zamojskim klasztorze Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi (Tygodnik Zamojski/ Archiwum)

Dziecko, które 30 czerwca trafiło do Okna Życia w Zamościu ma już imię i nazwisko. Wymyślone przez sąd. W piątek zapadła w tej sprawie decyzja.

– Teraz potrzeba trzech tygodni na uprawomocnienie się orzeczenia sądu. Wtedy dane, czyli imię i nazwisko, data urodzenia i imiona rodziców trafią do urzędu, który sporządzi akt urodzenia dziecka – wyjaśnia Małgorzata Łukowska, przewodnicząca III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Zamościu.

Imiona dziecka i rodziców wymyśla sąd. Nie ujawnia ich jednak ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych.

Dwutygodniowy chłopiec jest nadal w Szpitalu Wojewódzkim w Zamościu. Na oddziale gdzie leży maluch wszyscy pracownicy bardzo się z nim związali. Nadano mu nawet imię, Piotruś.

– Opiekujemy się nim. Wszystko jest w porządku. Dziecko jest zdrowe, ma się dobrze – mówi Ryszard Pankiewicz, rzecznik szpitala w Zamościu. – O decyzji sądu dowiedzieliśmy się telefonicznie. Teraz czekamy na odpowiedni dokument – dodaje.

Jeszcze przed formalnym nadaniem imienia i nazwiska chłopiec będzie mógł trafić do placówki opiekuńczo-wychowawczej, którą wskaże sąd. Potem sąd rodzinny ustanowi mu opiekuna prawnego. Następnie dziecko będzie mogło trafić do nowych rodziców, którzy starają się o adopcję.

Policjanci nie szukają biologicznej matki dziecka. – Postępowanie zostało zakończone. Noworodek był w dobrym stanie i miał zapewnioną opiekę – mówi nadkom. Joanna Kopeć z Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Okno życia w Zamościu istnieje od ponad czterech lat w klasztorze Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi przy ul. Żdanowskiej. Matka, która chce zostawić dziecko w oknie, może je otworzyć z zewnątrz o każdej porze. Wtedy uruchamia się sygnalizacja, która wzywa siostry zakonne. Tak właśnie się stało 30 czerwca. Do okna życia trafił chłopiec owinięty w biały ręcznik.

- Prawdopodobnie urodził się tego samego dnia, w którym go przyniesiono. Nie wiemy, kto to zrobił i jak nazywa się dziecko, ale cieszymy się bardzo, że żyje – mówił ks. Wiesław Banaś, dyrektor Caritasu diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

W całym kraju jest 51 okien życia. Pierwsze zostało otwarte w 2006 r. w Krakowie. Do tej pory pozostawiono w nich 63 dzieci. Okna życia nie są polską specyfiką. W Niemczech jest ich ok. 100, w Czechach blisko 40, we Włoszech, Rosji, Szwajcarii i Belgii oraz na Litwie i Słowacji – po 10.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
k
PB
Adamek
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

k
k (13 lipca 2013 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Poziom komentarzy świadczy o poziomie intelektualnym Naszego społeczeństwa... Artykuł ma propagować ideę "okien życia"... A komentujący uzewnętrzniają swoje kompleksy i frustracje, które nie mają nic wspólnego z poruszaną problematyką. Co do treści merytorycznej- uważam, że proces przekazania dziecka nowym rodzicom jest w Polsce zbyt długi (noworodek zbyt długo pozostaje w szpitalu)- ciekawi mnie, jak długo proces ten trwa w innych Państwach?

Rozwiń
PB
PB (13 lipca 2013 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

według Joanny Senyszyn takie okno to odmiana śmietnika.... więc lepiej było dziecko wyskrobac i spuścić w kiblu, ewent oddać te "krwiste flaki" poaborcyjne do Utylimedu.... co tam że z takiego chłopaczka wyrośnie może jakiś dobry inżynier, kochający mąż, szczęśliwy ojciec, dobry ksiądz, lekarz z powołania... najważniejsze że młodzi urpawiali sex tak jak chcieli.... Chwała wam ludzie za to okienko :)

Rozwiń
Adamek
Adamek (13 lipca 2013 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nazwali go donald kaczyński vel putin
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!