poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Chodź na spacer aleją Włodzimierza Lenina. Lublin w czasach PRL-u (zdjęcia)

Dodano: 1 maja 2017, 08:50
Autor: agdy

Dziś kamienne dziewczynki mają pod czterdziestkę. Na zdjęciu sprzed ponad 30 lat wyglądają odrobinę monumentalnie. Ich poważna uroda zwróciła uwagę świetnego fotografa, bo zrobił kilka ujęć. Z okazji 1 maja pokazujemy zdjęcia Edwarda Hartwiga, który fotografował Lublin w czasach PRL-u.

Aleja Lenina, która przechodziła w ulicę Bieruta. Ulice: Jedności Robotniczej, Niepodległości, Rutkowskiego. Surowe bloki, na ścianach których rytmicznie łamie się słońce i cień. Place zabaw, pasaże sklepowe, parkingi z kilkoma syrenkami i paroma fiatami.

Mknący pustą niemal szosą autobus „ogórek”. Chmury, słońce i przestrzeń. Tak wygląda Kalinowszczyzna, którą na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku sfotografował Edward Hartwig. Znanego i cenionego artystę zwykle kojarzymy z malarskimi widokami Starego Miasta. Wśród kilkuset zdjęć jakie przekazała Ośrodkowi Brama Grodzka Teatr NN córka fotografa, pani Ewa Hartwig-Fijałkowska, jest też Lublin z czasów PRL-u.

Duże walory

„­Pod względem krajobrazowym wzgórza Kalinowszczyzny posiadają duże walory. Zabudowane nowymi osiedlami kształtują północna panoramę Lublina. Dzielnica ta wyróżnia się dobrym wykorzystaniem walorów naturalnego ukształtowania terenu. Głównymi projektantami byli architekci Rita i Tadeusz Nowakowscy. Zespół projektowy składał się także z architektów: Jerzego Androsiuka, Stanisława Fijałkowskiego i Janusza Makowieckiego” - chwalą Kalinowszczyznę Henryk Gawarecki i Czesław Gawdzik w przewodniku po Lublinie, który jest równolatkiem zdjęć Hartwiga, bo ukazał się w 1980 roku.

Nowakowscy, który wiele lat pracowali w „Miastoprojekcie” są między innymi autorami projektu wieżowca Urzędu Miasta przy Wieniawskiej i stoją za pomysłem na cały kompleks obiektów Wyższej Szkoły Inżynierskiej czyli Politechniki Lubelskiej.

Za zieloną zasłoną

Generalnie wrogiem osoby, która próbuje odnaleźć miejsca, w których Hartwig ponad trzy dekady temu naciskał migawkę są... drzewa. Drzewa, krzewy i auta.

Zamiast rachitycznych młodzików ze zdjęć, wszędzie są okazałe pnie i korony, które dokładnie zasłaniają perspektywę i ściany domów. Powiększane przez lata parkingi i ciasno parkujące auta nie pozwalają na spacery dokładnie śladami fotografa.

Auta. Jak wyjaśniają autorzy przewodnika generalnym założeniem państwa Nowakowskich było dążenie do bezpiecznego ruchu kołowego i pieszego.

Piesi dostali kładki nad ruchliwymi arteriami i osiedlowe alejki. Dojazdy do budynków są na osiedlach Kalinowszczyzny w formie tzw. ściągaczy czyli ślepych, nieprzejezdnych uliczek. Łączy je system uliczek zbierających. Na zdjęciach Hartwiga widać, że wtedy było to dobre rozwiązanie. Wtedy.

Dzieci w fiołkach
­

- Nie, takiego pomnika to tu nie ma. Mieszkam dwanaście lat, wnuki bawią się w podchody. By coś powiedziały. Ale, chwileczkę... - zastanawia się spotkana przy wieżowców przy ul. Niepodległości kobieta. - Jest tu, niedaleko pomnik ale to jakiś mężczyzna. Dzieci nie ma - kręci głowa patrząc na powiększone zdjęcie kamiennych dziewczynek.

Dziewczynki są. Gdy stały się bohaterkami ze zdjęcia jednego z ważniejszych polskich fotografów stały wśród begonii. Dziś ledwo wystają zza żywopłotu. Przestrzeń nieba i dalekich bloków na sąsiednim osiedlu nie istnieje zasłonięta drzewami.

- Może je przestawili? - zastanawiają się dzieci próbując porównać kadr sprzed lat z trawnikiem usianym fiołkami, na którym teraz stoi niewielka rzeźba.

Wersja albumowa

Kamienne dziewczynki (czy jak mówią niektórzy rzeźba dzieci) to jedna z wielu prac rzeźbiarskich jakie pojawiły się na osiedlu w 1979 roku. Kilka bloków dalej stoi kolejna: po charakterystycznie zadartym nosie można poznać, że to Tadeusz Kościuszko.

Jest też popiersie Józefa Bema i Jarosława Dąbrowskiego. Wśród drzew przy ul. Niepodległości postać wyciąga ku przechodniom ogromną dłoń. W jej zagłębieniu rośnie mech. Chętnie przysiadają ptaki.

Autorami prac byli ówcześni studenci Instytutu Wydziału Artystycznego UMCS.
Sporo fotografii, które pokazują młodą, nowa Kalinowszczynę, znalazło się w albumie Edwarda Hartwiga wydanym w 1983 roku w nakładzie 30 tysięcy egzemplarzy przez wydawnictwo „Sport i Turystyka”. Był drukowany i oprawiany w Lipsku. To tam znajdziemy więcej rzeźb niż dziś na trawnikach między blokami RSM „Motor”.

•••

W administracji osiedla Niepodległości, gdzie można się wszystkiego dowiedzieć o lokalizacji rzeźb i liczyć na pomoc w datowaniu zdjęć proszą, żeby napisać, że trwają poszukiwania funduszy, by się zająć kamiennymi ozdobami osiedla. Jest szansa, że buzie dziewczynek będą znów gładkie a nosy całe.

•••

Architekt Tadeusz Nowakowski zmarł w Warszawie w 2010 roku, miał 75 lat. Pani Rita figurująca jako współautorka w opisach prac pana Tadeusza nie doczekała się biogramu w internetowych w zasobach SARP

Nowa Kalinowszczyzna

Dzielnicę zaczęto budować w 1969 roku, jednakże pierwsze prace koncepcyjne sięgają roku 1963. Pierwszy budynek postawiono u zbiegu ulic Kalinowszczyzna i Bieruta. Dzielnica przeznaczona dla 40 000 mieszkańców powstała na terenie dawnych pól i łąk majątków i dóbr: Kalinowszczyzny, Sierakowszczyzny i Ponikwody.

Osiedle Niepodległości

Największe osiedle Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „MOTOR”. Budowa rozpoczęła się w 1972 roku. Tworzy je kompozycja 30 budynków: 15 wieżowców i 15 bloków 5-cio kondygnacyjnych.

Gubałówka

Tak mieszkańcy nazywają najwyższe wzniesienie osiedla XXX-lecia PRL, które powstało jako monumentalny pomnik na urodziny socjalistycznej Ojczyzny. Gubałówka wznosi się za kościołem św. Agnieszki, sąsiadując z jedną z najstarszych lubelskich nekropolii. Osiedle tworzy 21 budynków. Pierwsze powstały w 1969 roku, ostatnie w 2001.

***

Dziękuję pracownikom ADM osiedla „Niepodległości” za pomoc

QUIZ

Ulice Lublina z czasów PRL. Sprawdź, ile z nich pamiętasz QUIZ

Czytaj więcej o: historia zdjęcia Edward Hartwig
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 maja 2017 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co wy to pier...licie !!! Komuna jeszcze w ludziach siedzi... !!! Dlatego pis wygrywa ..
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niektorym marzy sie powrot "czerwonego luda"
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 19:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co wy tu promujecie? Szary komunistyczny rezim, beznadziejnosc i biede podczas sowieckiej okupacji naszego kraju!
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 15:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja po tym rozpoznaje taksówkarza ze wsi, że nie wie gdzie jest Bohaterów Ormo, Hanski Sawickiej albo Rady Delegatów. Nigdy nie przestałem używać tych nazw ulic, bo one kojarzą mi się z Polską sprawiedliwości społecznej. Teraz na ulicach nowych patriotów śpią bezdomni, w blokach na nowych ulicach mieszkają bezrobotni, a w dawnych zakładach panowie wyzyskują pracowników.
Rozwiń
Gość
Gość (1 maja 2017 o 13:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze że nie ma już ulicy komunistycznego zbrodniarza - Lenina, socjalizm i skrajny socjalizm jak komunizm, nazizm przyniósł ludzkości skrajnie lewicowych zbrodniarzy jak Lenin, Hitler i Stalin
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!