niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Chorujemy najtaniej

Dodano: 13 sierpnia 2002, 22:04

Lubelska Regionalna Kasa Chorych wydaje 640 złotych rocznie na leczenie jednego ubezpieczonego. Po kasach podlaskiej, lubuskiej
i branżowej to najmniej w kraju

Takie wnioski wynikają z raportu Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych dotyczącego pieniędzy, jakie 17 kas chorych przeznacza na leczenie. Okazuje się, że jeszcze mniejsze kwoty wydają tylko kasy: lubuska (590 zł na rok na pacjenta), podlaska – 633 zł oraz Branżowa Kasa Chorych dla Służb Mundurowych – 638 zł. Kasa podkarpacka przeznacza odrobinę więcej niż lubelska, bo 674 zł. Najwięcej na pacjenta wydaje kasa mazowiecka – 762 zł, a najbogatsza w kraju śląska – 754 zł.
– Biorąc pod uwagę, że kasa śląska ma zyski na lokatach bankowych, a my ubiegły rok ledwo zbilansowaliśmy, nie wypadamy najgorzej – uważa Andrzej Kowalik, dyr. Departamentu Finansowego w LRKCh.
Z 640 zł przypadających na jednego mieszkańca naszego regionu, 313 zł idzie na leczenie w szpitalach. Czy to wystarcza? – Oczywiście że nie – mówi Ryszard Sekrecki, dyr. Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie. – Trudno odpowiedzieć, ile wystarczyłoby. Gdyby kasa chorych zapłaciła za usługi wykonane przez szpitale ponad zakontraktowane limity, wyszłaby kwota ok. 350 zł rocznie na jednego ubezpieczonego. Oczywiście przy założeniu, że zaciskamy pasa, czyli że pensje personelu nie rosną, że nie modernizujemy oddziałów, a leki oraz media nie drożeją.
Na leczenie jednej osoby u lekarza rodzinnego LRKCh daje rocznie 86 zł, na leczenie u dentysty – 18,7 zł, zaś na rehabilitację leczniczą jedynie 1,45 zł. Drugi po leczeniu szpitalnym najpoważniejszy wydatek to refundacja leków, która pochłania rocznie 127,8 zł na osobę.
W LRKCh mówią, że powoli wychodzą na prostą. 130 mln zł strat, które kasa miała za lata 1999–2000, zmniejszono do 41 mln. Odbudowano fundusz rezerwowy – swego rodzaju wentyl bezpieczeństwa – na którym jest teraz 6 mln zł. To efekt programu naprawczego, który kasa musiała opracować na początku roku, aby uchronić się przed zarządem komisarycznym.
Mimo odbicia się od dna, pieniędzy w LRKCh nadal brakuje. Pierwsze półrocze 2002 r. zamknęła 6,5-milionową stratą. Oznacza to, że większych środków dla szpitali i przychodni jak nie było, tak i nie ma.

Ryszard Sekrecki - dyr. Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego

Restrukturyzacja służby zdrowia daje pewne oszczędności, ale prowadzić ją można tylko do pewnej granicy. Podobnie jak tylko do pewnej granicy można tanio leczyć.
Z tej samej składki zdrowotnej kasy chorych mają różne pieniądze. Ponieważ w naszym regionie dochody są niskie, mamy mniej pieniędzy niż inni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO