środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Ciąg dalszy konfliktu o maszt przy ul. Szafirowej (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lipca 2008, 21:08
Autor: Dominik Smaga

Wojewoda mogła odwołać się od niekorzystnego dla protestujących mieszkańców Poręby sądowego wyroku w sprawie masztu telefonii komórkowej.

Wojewoda miała czas do wczoraj, ale nie znalazła do tego powodów. - Sami złożymy kasację - zapowiadają lokatorzy bloków przy Szafirowej.

- Wojewoda nas zawiodła, ale my sprawy nie odpuścimy. Nie zgadzamy się na ten maszt - mówi Anna Przekaza, mieszkanka Poręby. Jako jedna z wielu obawia się, że promieniowanie anten sieci Era GSM będzie szkodliwe dla zdrowia.

Na razie gotowe są tylko fundamenty masztu, bo we wrześniu zeszłego roku budowę wstrzymał prezydent Lublina. A zrobił to dzień po tym, jak mieszkańcy Poręby zablokowali drogę dojazdową na plac budowy. Policja usuwała ich siłą.
Po tej akcji prezydent wstrzymał roboty, wznowił postępowanie i zakończył je odmową wydania nowego pozwolenia na budowę. Tłumaczył, że nie chce, by mieszkańcy żyli w poczuciu zagrożenia, choćby to zagrożenie było nierealne. A wszelkie ekspertyzy zamawiane przez Erę i Ratusz mówiły, że maszt lokatorom nie zaszkodzi.

Era zaskarżyła decyzję Ratusza do wojewody, ale nic nie wskórała. Dlatego sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

W maju sąd uchylił decyzję wojewody i prezydenta stwierdzając, że urzędnicy nie mogli zablokować inwestycji. Sąd tłumaczył, że Era złożyła komplet dokumentów, a raporty nie wykazały szkodliwości anten, więc prezydent "nie był uprawniony do potraktowania jako dowód przeciwny obaw i poczucia zagrożenia części okolicznych mieszkańców”. Wyrok mówi, że Ratusz ma znów rozpatrzeć sprawę, ale nie może ponownie sięgać po te same argumenty.


O decyzji wojewody mówią mieszkańcy Poręby


Do wczoraj wojewoda mogła się odwołać od wyroku. Nie zrobiła tego. - Nie ma przesłanek do wniesienia skargi kasacyjnej - wyjaśnia Rafał Przech z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Mieszkańcy są oburzeni. - W końcu to władze są dla nas, a nie my dla władz - mówi Dorota Kaźmierska, mieszkanka Szafirowej.

Odwołać może się jeszcze broniące lokatorów Stowarzyszenie Przeciwko Elektroskażeniom. - Przygotowujemy kasację, ale nie chcę mówić o szczegółach - mówi Jacek Kaczmarczyk z SPE. Jeśli skarga wpłynie na czas, to sprawą zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie.

Jeśli jednak w przewidzianym prawem terminie SPE nie wniesie kasacji, to majowy wyrok stanie się prawomocny i nie będzie trzeba czekać na to, co powiedzą we wrześniu sędziowie. Co wtedy zrobi Ratusz? - Najpierw musimy wczytać się w uzasadnienie wyroku - odpowiada Iwona Blajerska, rzecznik prezydenta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
michek
janek
jj
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

michek
michek (17 lipca 2008 o 14:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgadzam sie z jj i z jankiem. Ludziom nie dogodzi. Jak nie ma zasięgu lub jest słaby to lecą Q..wy na operatora i groźby rozwiazania umowy!!! Jak operator chce polepszać swój zasięg to źle bo coś tam...... Ludzie opanujcie się!!!!
Rozwiń
janek
janek (17 lipca 2008 o 12:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popieram wcześniejszą wypowiedź... nie wiem czy oni sobie zdają z tego jaki inne urządzenia codziennego użytku domowego wywołują promieniowanie.. ot monitor i inne.... Niech wszyscy, którzy protestują na znak protestu wyrzucą telefonu komórkowe i wypowiedzą umowy sieciom telefonii komórkowej zobaczymy czy tak naprawdę obawiają się promieniowania. założę się że wszyscy mają komórki i promieniowania się nie boją...
Rozwiń
jj
jj (17 lipca 2008 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuje aby Ci protestujacy wyrzucili w ramach protestu komorki, bo przeciez szkodliwe sa, a wiekszosc ojcow z tego osiedla idac tym tokiem myslenia i tak ma juz napromieniowane dzieci bo zazwyczaj komorke nosza w kieszeni spodni, czyli blisko jajek
Rozwiń
nowy
nowy (17 lipca 2008 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a o co sie oni właściwie kłócą ze im bedzie widoki psuł w mieście?
bo nie rozumiem
Rozwiń
czarownica
czarownica (17 lipca 2008 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja też mieszkam na porębie i mi zwisa czy maszt będzie czy n ie.a ci co protestują winni się uspokoić bo ich blokady i tak nic nie dadzą.jak ktoś siedzi w domu na 4-rech literach i nie ma co robić to mu przychodzą głupoty do głowy.człowiek zapracowany,harujący od rana do wieczora ma w nosie maszt,bo w domu jest tylko kilka godz.także moja rada do protestujących:do roboty.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!