piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Ciche poparcie

Dodano: 28 kwietnia 2003, 21:15

Samoobrona jest dalej w koalicji z SLD. Jednocześnie w lokalnej partii Andrzeja Leppera iskrzy – takie są najważniejsze wnioski z wczorajszych obrad sejmiku.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Samoobrona nie zgłosiła wniosku o odwołanie Zarządu Województwa. Miała to zrobić, aby umożliwić objęcie władzy przez nową koalicję, o której rozmawia z PSL i LPR. – Zgłosimy taki wniosek później. Nowej koalicji jeszcze nie ma – powiedział w kuluarach obrad przewodniczący lubelskiej Samoobrony poseł Józef Żywiec.
Mało tego. W głosowaniu nad udzieleniem absolutorium zarządowi za ubiegły rok Samoobrona poparła SLD. Choć nie obyło się bez drobnego zgrzytu. Dwoje radnych: Zofia Grabczan i Bogusław Warchulski, mimo stanowiska klubu, wstrzymało się od głosu. Ostatecznie za absolutorium dla byłego zarządu opowiedziało się 20 radnych, 7 było przeciw (wszyscy z LPR), czworo się wstrzymało (oprócz Samoobrony, PO i PiS).
Wcześniej sejmik odwołał Bogusława Warchulskiego z Samoobrony ze stanowiska członka Zarządu Województwa. To jedyny jak dotąd skutek wyjścia w ubiegłym tygodniu Samoobrony z rządzącej regionem koalicji (SLD i część radnych PSL). Warchulski, zgodnie z decyzją centralnych władz swojej partii, sam złożył rezygnację. Na stanowisku przewodniczącego sejmiku pozostał inny przedstawiciel Samoobrony, Konrad Rękas; w Urzędzie Marszałkowskim nadal pracują dyrektorzy zatrudnieni z poręczenia tej partii.
Pierwszą część obrad sejmiku zdominowała burzliwa debata nad losem Biura Regionalnego w Brukseli. Przyczynkiem do niej było sprawozdanie z ubiegłorocznej działalności przedstawicielstwa. Wniosek o jego likwidację złożył przewodniczący Rękas. – Po wycofaniu się Podlasia spadł na nas pełen koszt funkcjonowania biura. Łącznie, to aż 200 tys. zł rocznie. Nie stać nas na tyle – tłumaczył Rękas.
I się zaczęło. – Czytam z tego sprawozdania, że bardzo ważnym wydarzeniem była promocja kulinarna. Czy do organizowania takich imprez potrzeba aż utrzymywać Biuro Regionalne w Brukseli? – dociekała Agnieszka Kowal z Samoobrony. – Za miesiąc odbędzie się referendum w sprawie naszego przystąpienia do unii. Wówczas stanie się jasne, czy biuro jest nam dalej potrzebne. Dlatego przełóżmy decyzję w tej sprawie na później – zaapelował Marek Tęcza z SLD. Że biuro powinno istnieć przekonywał Edward Wojtas z PSL.
Wniosek Rękasa ostatecznie przepadł. Ten nie zamierza składać broni. Na najbliższej sesji ponownie zgłosi wniosek w sprawie likwidacji przedstawicielstwa w Brukseli.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO