poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Samoobrona jest dalej w koalicji z SLD. Jednocześnie w lokalnej partii Andrzeja Leppera iskrzy – takie są najważniejsze wnioski z wczorajszych obrad sejmiku.

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Samoobrona nie zgłosiła wniosku o odwołanie Zarządu Województwa. Miała to zrobić, aby umożliwić objęcie władzy przez nową koalicję, o której rozmawia z PSL i LPR. – Zgłosimy taki wniosek później. Nowej koalicji jeszcze nie ma – powiedział w kuluarach obrad przewodniczący lubelskiej Samoobrony poseł Józef Żywiec.
Mało tego. W głosowaniu nad udzieleniem absolutorium zarządowi za ubiegły rok Samoobrona poparła SLD. Choć nie obyło się bez drobnego zgrzytu. Dwoje radnych: Zofia Grabczan i Bogusław Warchulski, mimo stanowiska klubu, wstrzymało się od głosu. Ostatecznie za absolutorium dla byłego zarządu opowiedziało się 20 radnych, 7 było przeciw (wszyscy z LPR), czworo się wstrzymało (oprócz Samoobrony, PO i PiS).
Wcześniej sejmik odwołał Bogusława Warchulskiego z Samoobrony ze stanowiska członka Zarządu Województwa. To jedyny jak dotąd skutek wyjścia w ubiegłym tygodniu Samoobrony z rządzącej regionem koalicji (SLD i część radnych PSL). Warchulski, zgodnie z decyzją centralnych władz swojej partii, sam złożył rezygnację. Na stanowisku przewodniczącego sejmiku pozostał inny przedstawiciel Samoobrony, Konrad Rękas; w Urzędzie Marszałkowskim nadal pracują dyrektorzy zatrudnieni z poręczenia tej partii.
Pierwszą część obrad sejmiku zdominowała burzliwa debata nad losem Biura Regionalnego w Brukseli. Przyczynkiem do niej było sprawozdanie z ubiegłorocznej działalności przedstawicielstwa. Wniosek o jego likwidację złożył przewodniczący Rękas. – Po wycofaniu się Podlasia spadł na nas pełen koszt funkcjonowania biura. Łącznie, to aż 200 tys. zł rocznie. Nie stać nas na tyle – tłumaczył Rękas.
I się zaczęło. – Czytam z tego sprawozdania, że bardzo ważnym wydarzeniem była promocja kulinarna. Czy do organizowania takich imprez potrzeba aż utrzymywać Biuro Regionalne w Brukseli? – dociekała Agnieszka Kowal z Samoobrony. – Za miesiąc odbędzie się referendum w sprawie naszego przystąpienia do unii. Wówczas stanie się jasne, czy biuro jest nam dalej potrzebne. Dlatego przełóżmy decyzję w tej sprawie na później – zaapelował Marek Tęcza z SLD. Że biuro powinno istnieć przekonywał Edward Wojtas z PSL.
Wniosek Rękasa ostatecznie przepadł. Ten nie zamierza składać broni. Na najbliższej sesji ponownie zgłosi wniosek w sprawie likwidacji przedstawicielstwa w Brukseli.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!