piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Cios w serce brata. Ruszył proces oskarżonej o zabójstwo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lutego 2013, 15:52
Autor: er

 (Wojciech Nieśpiałowski/ Archiwum)
(Wojciech Nieśpiałowski/ Archiwum)

- Nie chciałam zadać ciosu, wyciągnęłam rękę z nożem i cofnęłam – demonstrowała w sądzie Katarzyna G. z Kurowa, oskarżona o zabójstwo brata. Jej proces ruszył w poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Dziewczyna płakała opowiadając o tragicznych zdarzeniach z 15 kwietnia ub. roku. Twierdziła, że nie chciała brata zabić, ale tylko go nastraszyć.

- Nie przyznaje się, że miałam zamiar brata zabić – stwierdziła.

18-latka od 9 lat przebywała w rodzinie zastępczej. Do domu w Kurowie przyjeżdżała na weekendy. 15 kwietnia 2012 roku przez całą noc jeździła ze znajomymi po Kurowie samochodem. Pili piwo. Był z nimi brat dziewczyny, który wcześniej wrócił do domu. Katarzyna G. pojawiła się tam około czwartej nad ranem.

Brat początkowo nie chciał jej wpuścić do domu.

- Krzyczał, żebym się wynosiła, otworzył drzwi i uderzył mnie w ramię – wyjaśniała Katarzyna G. na przesłuchaniu.

W domu pomiędzy rodzeństwem doszło do awantury. Katarzyna G. twierdzi, że to brat najpierw zranił ją nożem w rękę.

- Zdałam sobie sprawę, że to nie jest zwykła sprzeczka – wspominała.

Chwyciła za nóż od krojenia chleba.

- Myślałam, że jak zobaczy nóż, to się wystraszy – tłumaczyła śledczym. – Ale on szedł na mnie.

Ugodziła brata w klatkę piersiową, prosto w serce. Mężczyzna osunął się na podłogę. Siostra rozcięła mu koszulę i zobaczyła ranę. Zadzwoniła na numer alarmowy 112. Ratownicy próbowali reanimować rannego. Bezskutecznie.

Dziewczyna twierdziła, że już wcześniej miała z bratem spięcia. Do awantur dochodziło, gdy był po alkoholu.

- Bałam się go, nigdy nie było wiadomo co mu strzeli do głowy – przekonywała sędziów.

W poniedziałek sąd przesłuchał również pierwszych świadków. Następna rozprawa w marcu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xxx
ewfr
eh
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (25 lutego 2013 o 20:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
patologii świat...........
Rozwiń
ewfr
ewfr (25 lutego 2013 o 19:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
fakt, zabiła człowieka, ale jasno widać że nie chciała tego zrobić. Udzieliła pomocy, od razu się przyznała do wszystkiego i powiedziała jak było. Poszła siedzieć, bo za takie coś idzie się siedzieć. A teraz porównajcie sobie to co zrobiła ta dziewczyna, a co zrobiła Katarzyna W., lub "matka" małego Szymka i dopiero później zacznijcie cokolwiek pisać i kogokolwiek oceniać i pisać te bezmyślne bluzgi.
Rozwiń
eh
eh (25 lutego 2013 o 19:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeżeli nie była tam zameldowana, mieszkała gdzie indziej, miał prawo nie wpuścić jej. Po co się pcha nie do swojego domu. A, że on był pijany, to co? W swoim domu nie można być pod wpływem, innych nie atakował, to ona do niego przyszłą i go zabiła w jego własnym domu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!