czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Co będzie w Centrum Spotkania Kultur: kino, kawiarnie, ogrody

Dodano: 3 maja 2011, 19:55
Autor: Rafał Panas

Tu przyjdą uczniowie, nauczyciele oraz osoby interesujące się np. fantastyką, cyrkiem czy graffiti.
Tu przyjdą uczniowie, nauczyciele oraz osoby interesujące się np. fantastyką, cyrkiem czy graffiti.

Kino, kawiarnie i ogrody na dachu – Centrum Spotkania Kultur (teraz Teatr w Budowie) ma tętnić życiem. Pomysłodawcy chcą, żeby budynek nie był martwym gmachem i odwiedzały go tysiące osób dziennie.

Budynek Centrum Spotkania Kultur zaprojektowała pracownia Bolesława Stelmacha. Przez środek siedmiokondygnacyjnego obiektu przejdzie „aleja kultur”, czyli rodzaj deptaka prowadzący do Filharmonii, Teatru Muzycznego i licznych pomieszczeń zaplanowanych w CSK (przybyło ich po rezygnacji z wielkiej obrotowej sceny). Na dachu znajdzie się miejsce na zieleń, kino letnie i restauracje.

Nad tym żeby CSK nie pozostało efektownym, ale martwym gmachem, pracuje Tomasz Pietrasiewicz, szef Ośrodka Brama Grodzka – Teatr NN, znany m. in. z upamiętnienia zniszczonej przez Niemców żydowskiej dzielnicy na Starym Mieście. Przygotowanie programu dla Centrum zlecił mu marszałek województwa Krzysztof Hetman.

Pietrasiewicz ma już wizję tego, co czeka nas w CSK. Stawia na edukację. – Centrum musi pomóc w rozwoju regionu i Lublina m. in. poprzez zwiększenie dostępności do dobrej edukacji kulturalnej oraz popularnonaukowej dla dzieci i młodzieży. Dzięki temu młodzi ludzie dostaną szansę na lepsze życie i rozwój – tłumaczy Pietrasiewicz. Stąd pomysł na nowoczesne programy edukacyjne dotyczące przede wszystkim nowych technologii, ekologii i energii.

W Centrum spotkają się uczniowie, nauczyciele oraz pasjonaci np. muzyki folkowej, fantastyki, cyrku, graffiti czy skateboardingu.

– W CSK prowadzony będzie też program tradycyjnych zdarzeń muzycznych i teatralnych organizowanych m. in. w sali głównej obiektu – mówi Pietrasiewicz. Wymienia przedstawienia operowe, teatralne czy recitale piosenki autorskiej.

Pietrasiewicz chce żeby Centrum tętniło życiem – codziennie z jego oferty ma skorzystać 2 – 3 tys. osób. Będzie można też po prostu spacerować po otwartych przestrzeniach obiektu.

Niestety, na Centrum jeszcze długo poczekamy. Kilka dni temu Hetman powiedział, że obiekt zostanie otwarty być może dopiero w 2015 r. Powód? Koszmarnie długi czas przygotowania inwestycji.
Władze województwa (rządziło wtedy PO i PiS) oraz poseł Janusz Palikot ogłosili w 2007 r., że za pomocą unijnych pieniędzy wyczarują z budowlanego potwora, architektoniczne dzieło sztuki i umieszczą w nim Centrum Spotkania Kultur. Pieniądze na inwestycję zagwarantowane są od ponad czterech lat. Konkurs na przygotowanie dokumentacji (trwający rok) wygrała w maju 2009 roku pracownia Stelmach i Partnerzy.

Architekci mieli dostarczyć dokumentację projektową do sierpnia w 2010 r., ale posprzeczali się z urzędnikami. Poszło o koszt modernizacji Filharmonii i Teatr Muzycznego mieszczących się w Teatrze w Budowie. Urzędnicy dopiero niedawno dostali papiery z poprawkami, których sobie zażyczyli. Architekci będą teraz pracowali nad dokumentacją wykonawczą.

Marszałek Krzysztof Hetman niechętnie mówi o tym, dlaczego inwestycja tak się ślimaczy.

– Zakończenie budowy jest realne w 2015 roku. Jeśli uda się wcześniej to będziemy się cieszyć. Nie będę typowym politykiem, który roztacza wizje szybkiego zakończenia przedsięwzięcia. Możemy napotkać jeszcze różne problemy – stwierdza Hetman.

Jeszcze tylko cztery lata

Ostateczny termin na wykorzystanie unijnej dotacji mija 31 grudnia 2015 r. Wykonanie CSK ma pochłonąć 134,4 mln zł. Większość wyłoży Unia Europejska.
Czytaj więcej o:
kulturnik lublineus
skorpion
gaga
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kulturnik lublineus
kulturnik lublineus (26 maja 2011 o 21:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Władzy kultura nie interesuje,tylko igrzyska wyborcze.I tak będzie dopóty,dopóki plebs będzie wybierał plebs na piedestał.Utrzymywany na tym piedestale na nasz koszt.
Rozwiń
skorpion
skorpion (25 maja 2011 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stelmach chce zdemolować teatr.Likwidacja sceny obrotowej to wandalizm.Trzeba zrobić wszystko,aby ją uratować.
Rozwiń
gaga
gaga (19 maja 2011 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bez KULTURY miasto Lublin będzie uważane za wieś o dużej liczbie mieszkańców.
Ale jak widać nikogo to nie interesuje.Piwo i tv to Wasza kultura?Co za ograniczeni initelektulnie ludzie.
Przykre to strasznie.
Rozwiń
kulturnik lublineus
kulturnik lublineus (15 maja 2011 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od "napływowego towarzystwa" za dużo wymagać nie można.Dla nich filharmonia,teatr,opera,kino,koncert,wystawa,wernisaż to abstrakcja.
Rozwiń
ratować teatr i operę
ratować teatr i operę (9 maja 2011 o 12:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie bądźcie burakami.Ratujcie teatr/operę przed demolką.Wpisujcie się na tym forum.Bo potem płacz jaki to ten Lublin drętwy i zaściankowy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!