czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lublin

Co jeszcze macie, panie pośle?

Dodano: 15 listopada 2001, 19:59

W ciągu zaledwie dwóch miesięcy majątek posła Arkadiusza Bratkowskiego (PSL) znacznie się powiększył, m.in. o dwa mieszkania i 108 tys. zł w gotówce. Tymczasem przed wyborami poseł zapewniał Dziennik, że ma tylko gospodarstwo rolne. Ale ta sprawa nie jest wyjątkiem.
Tuż po złożeniu ślubowania posłowie zobowiązani są do przedstawienia oświadczeń majątkowych. Może zapoznać się z nimi każdy wyborca (choćby na internetowej stronie Sejmu: www.sejm.gov.pl). Okazuje się, że deklaracje składane przez kandydatów Dziennikowi przed wyborami w niektórych przypadkach różnią się od tych ujawnionych w Sejmie.
Weźmy chociażby posła Bratkowskiego. W przedwyborczej ankiecie majątkowej opublikowanej w naszej gazecie podał jedynie gospodarstwo rolne o powierzchni 3,6 ha w Miączynie. Natomiast do sejmowego oświadczenia wpisał także dwa mieszkania: jedno za 90 tys. zł i drugie w budowie za 130 tys. zł, których jest współwłaścicielem. W parlamentarnym dokumencie znajduje się także kupiony po wyborach volkswagen passat 1,9 TDI (o wartości co najmniej 75 tys. zł), a także oszczędności w bankach (108 tys. zł i 1500 dolarów). Od wyborów zmalała jednak powierzchnia gospodarstwa posła PSL – teraz liczy ono 1,99 ha.
Bratkowski jest nieuchwytny dla nas od dwóch dni. Pod numerem domowym usłyszeliśmy, że „nie mieszka tu żaden poseł”.
Jeden z najbogatszych lubelskich posłów Robert Luśnia (LPR) nie ukrywał przed Dziennikiem, że posiada dwa mieszkania, akcje kilku przedsiębiorstw, cztery samochody ciężarowe i oszczędności w kwocie 1 mln zł. W najnowszej ankiecie ujawnił dodatkowo 25 tys. dolarów i dwie działki o łącznej wartości 800 tys. zł.
Poseł Tadeusz Badach (SLD) nie wpisał natomiast do ankiety Dziennika gospodarstwa rolnego o wartości 10 tys. zł. – Mieliśmy na ten temat spór w Sejmie – tłumaczy. – Sejmowa deklaracja wymusza na mnie taki zapis. To nie jest gospodarstwo, tylko ponad 2 ha ziemi, której nie uprawiam i z której nie mam żadnych dochodów.
Z kolei poseł Marian Kwiatkowski (Samoobrona) nie dodał w naszej ankiecie, że oprócz 5-hektarowego gospodarstwa w Czerniczynie jest także współwłaścicielem domu wartego 150 tys. zł i domu z siedliskiem na działki budowlane oszacowanego na 50 tys. zł. – Może się pomyliłem. Nie przypominam sobie, abym wypełniał jakąś ankietę dla Dziennika – twierdzi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO