piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Coraz więcej turystów odwiedza Lublin

Dodano: 10 sierpnia 2015, 09:05
Autor: ask

Tegoroczny Carnaval Sztukmistrzów mogło odwiedzić nawet 120 tys. widzów (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)<br />
Tegoroczny Carnaval Sztukmistrzów mogło odwiedzić nawet 120 tys. widzów (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Przyjeżdżają z całej Polski i z najdalszych zakątków świata. Interesują ich muzea i historia. Szukają regionalnego jedzenia i tanich hoteli. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku stolicę regionu odwiedzi znacznie więcej turystów niż dotychczas.

Tradycyjnie już najwięcej gości przyciągają wielkie imprezy, takie jak np. Carnaval Sztukmistrzów. – W tym roku w jego trakcie odnotowaliśmy rekord. Jednego dnia odwiedziło nas blisko 800 turystów – mówi Magdalena Sendejewicz-Michalak z Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej i Kulturalnej. – W inne dni, i to nie tylko w weekendy ruch jest niewiele mniejszy. Przychodzi do nas średnio ok. 500 osób.

Przyjeżdżają najczęściej z Wrocławia, Poznania, Gdańska i Białegostoku. Wśród cudzoziemców najpopularniejsi jesteśmy wśród Rosjan, Niemców, Anglików, Francuzów i Hiszpanów.

– Oczywiście Lublin bardzo chętnie odwiedzają także mieszkańcy Izraela i USA, ale i bardziej egzotycznych krajów, takich jak Turcja lub Brazylia – mówi Sendejewicz-Michalak. – To, że wybierają Lublin nie jest kwestią przypadku. Wielu z nich niezwykle interesuje się historią. Przyjeżdżają zobaczyć Stare Miasto, dopytują, jak wyglądało tu życie przed wojną. Niektórzy zostają w naszym Ośrodku nawet na dwie godziny i w tym czasie szczegółowo dowiadują się o interesujący ich okres, ulicę, zdarzenie.
Podczas odwiedzin starają się zobaczyć jak najwięcej miejsc. Szukają restauracji serwujących dania kuchni regionalnej.

Pytają o cebularze i gryczaki. Zdecydowana większość z nich szuka noclegów w granicach 50-150 zł na osobę za noc.

– Po krótkiej, np. weekendowej wycieczce do Lublina wielu z nich wraca. Wybierają się wtedy także poza miasto. Nie interesuje ich już tylko Kazimierz i Nałęczów. Coraz częściej pytają o ścieżki rowerowe lub spływy kajakowe – zauważają pracownicy Lubelskiego Ośrodka Informacji Turystycznej i Kulturalnej.

 

Czytaj więcej o: Lublin turystyka
Gość
Gość
poznaniak
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 sierpnia 2015 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za 5 lat będziemy jak Barcelona i jej mieszkańcy. Prosić turystów o nie przyjeżdżanie, a dlaczego poczytajcie sobie hehe.
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2015 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Faktycznie ten resorak ma rozpoznawalny styl pisania. Raz pisze jako mieszkaniec, raz jako turysta. I za każdym razem jest na nie, oczywiście jeśli chodzi o Lublin.
Rozwiń
poznaniak
poznaniak (10 sierpnia 2015 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Obserwator poszczególnych miast widzę że Lublin się rozwija turystycznie,  szkoda że dojazd do Lublina z głębi Polski ,brak komunikacji PKP tak jak w zachodniej  Polsce brak autostrady   ,czy ukończenia dróg S17 całkowicieiS19 na  Podlasie  .Minus trochę jest Podzamcze i tereny PKP ,oraz niektóre kamienicy w centrum odrapane -brak funduszy z ministerstwa  Kultury na remonty  i     ,renowacje  kamienic i biedniejsi turyści szukają tanich noclegów po sezonie nawet poniżej 50 zł .Plusy muzea zabytki historia miasta .-.Dodatkowym plusem to  w pobliżu Lotnisko   stadion   [brak  dobrej  drużyny].Zalew   zagospodarować z barami i może?hostelami .Aza 2 miesiące może  upragniony  basen .który powinien mieć powodzenie tego życzy były turysta z PŃ ,który zawita ponownie do Lublina

Rozwiń
Jurek
Jurek (10 sierpnia 2015 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma chyba sensu siać propagandy. Lublin nigdy nie był, nie jest i nie będzie miastem turystycznym. Te 500 osób każdego dnia to jest liczba dobra na Kazimierz Dolny, a nie na stolicę regionu. W Lublinie nie ma atrakcji, które byłyby znane poza regionem. Jedna kaplica Św. Trójcy na zamku to trochę mało, a Majdanek czy cmentarz żydowski to "atrakcje" dość specyficzne. Pozostałe lubelskie "hity" raczej rozczarowują: - zamek, który de facto nie jest zamkiem tylko carskim więzieniem - stare miasto - mocno nadgryzione zębem czasu i niezbyt bezpieczne (gorzej jest moim zdaniem tylko w Łodzi) - skansen - dzisiaj takich parków etnograficznych każde województwo ma po kilka. Prawdą jest też, że w Lublinie nie ma hoteli na średniozamożną kieszeń, nie istnieje też coś takiego jak kuchnia regionalna. Chyba, że za taką uznać cebulaki i piwo Perła. Nic więc dziwnego, że Lublin traktowany jest jako miasto tranzytowe, rzadko kiedy docelowe.

Nie ma chyba sensu siać propagandy. Lublin nigdy nie był, nie jest i nie będzie miastem turystycznym. Te 500 osób każdego dnia to jest liczba dobra na Kazimierz Dolny, a nie na stolicę regionu. W Lublinie nie ma atrakcji, które byłyby znane poza regionem. Jedna kaplica Św. Trójcy na zamku to trochę mało, a Majdanek czy cmentarz żydowski to "atrakcje" dość specyficzne. Pozostałe lubelskie "hity" raczej rozczarowują: - zamek, który de facto nie jest zamkiem tylko carskim więzieniem - stare miasto - mocno nadgryzione zębem czasu i niezbyt bezpieczne (gorzej jest moim zdaniem tylko w Łodzi) - skansen - dzisiaj takich parków etnograficznych każde województwo ma po kilka. Prawdą jest też, że w Lublinie nie ma hoteli na średniozamożną kieszeń, nie istnieje też coś takiego jak kuchnia regionalna. Chyba, że za taką uznać cebulaki i piwo Perła. Nic więc dziwnego, że Lublin traktowany jest jako miasto tranzytowe, rzadko kiedy docelowe.

Nie ma chyba sensu siać propagandy. Lublin nigdy nie był, nie jest i nie będzie miastem turystycznym. Te 500 osób każdego dnia to jest liczba dobra na Kazimierz Dolny, a nie na stolicę regionu. W Lublinie nie ma atrakcji, które byłyby znane poza regionem. Jedna kaplica Św. Trójcy na zamku to trochę mało, a Majdanek czy cmentarz żydowski to "atrakcje" dość specyficzne. Pozostałe lubelskie "hity" raczej rozczarowują: - zamek, który de facto nie jest zamkiem tylko carskim więzieniem - stare miasto - mocno nadgryzione zębem czasu i niezbyt bezpieczne (gorzej jest moim zdaniem tylko w Łodzi) - skansen - dzisiaj takich parków etnograficznych każde województwo ma po kilka. Prawdą jest też, że w Lublinie nie ma hoteli na średniozamożną kieszeń, nie istnieje też coś takiego jak kuchnia regionalna. Chyba, że za taką uznać cebulaki i piwo Perła. Nic więc dziwnego, że Lublin traktowany jest jako miasto tranzytowe, rzadko kiedy docelowe.

Należy pamiętać, że nie każdy turysta odwiedzający Lublin odwiedza informację turystyczną. Pozdrawiam.

Rozwiń
Tropiciel
Tropiciel (10 sierpnia 2015 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bardzo lubię jak na forach dziennika wypowiadają się mieszkańcy Rzeszowa, niby podszywając się pod mieszkańców Lublina i twierdząc jakie to okropne miasto. Tylko niestety są szybko rozpoznawani :)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!