czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Coraz więcej wrogów transplantacji

Dodano: 15 kwietnia 2007, 18:11
Autor: EWA STĘPIEŃ

O połowę mniej przeszczepów niż zwykle przeprowadzili w tym roku lubelscy chirurdzy.

Liczba osób, które nie zgadzają się na oddanie po śmierci narządów dramatycznie wzrosła. To wynik afery transplantologa Mirosława G., oskarżanego o zabójstwo i korupcję.
Źle jest w jedynym, lubelskim ośrodku transplantologicznym. Tylko sześć nerek pobrali w tym roku lekarze od zmarłych dawców. Dwie zawieziono do warszawskich szpitali, cztery wszczepiono pacjentom, których wezwano do Lublina. Po operacji jest Anna Niezgoda z Nasielska. Czuje się dobrze. Jest szczęśliwa, że doczekała się nowej nerki. - Dializowałam się ponad 2 lata - cieszy się, że ta uciążliwość to już przeszłość. - Na nerkę czeka dużo młodych, aktywnych ludzi, którzy chcą żyć. Ta sytuacja z oskarżonym lekarzem i spadkiem liczby przeszczepów jest dla nich bardzo niekorzystna.

Pani Anna dializowała się w warszawskim szpitalu MSWiA, w którym pracował aresztowany w świetle reflektorów kardiochirurg. Kobieta bierze go w obronę. - Pielęgniarka z kardiochirurgii opowiadała, że to najlepszy lekarz, a informacje, że umierali mu pacjenci, bo przeszczepione narządy nie pasowały, były nieprawdziwe. On miał najlepsze wyniki - zapewnia.
Zdaniem prof. Sławomira Rudzkiego, kierownika Kliniki Chirurgii i Transplantologii szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie, sprawę Mirosława G. można było inaczej rozegrać. Tak, aby nie szkodzić całej transplantologii. - A tak, w tym roku nasza klinika wykonała o połowę mniej przeszczepów niż w latach ubiegłych - mówi. - Lekarze z terenu boją się zgłaszać potencjalnych dawców. A przecież system transplantologii jest czytelny i szczelny, a jakiekolwiek dwuznaczności nie wchodzą w grę.

Profesor dodaje, że zmieniło się społeczne podejście. - Rodziny potencjalnych dawców agresywnie odmawiają - mówi. - Potrafią wykrzykiwać, że nie pozwolą handlować narządami swoich bliskich.
Że dawców dramatycznie ubywa widać też po Centralnym Rejestrze Sprzeciwów "Poltransplant” w Warszawie. Każdy z nas może tam zastrzec, że nie chce, aby jego narządy po śmierci zostały przekazane do przeszczepu. W całym 2006 roku zarejestrowano 272 sprzeciwy. W tym już 383, w tym około kilkadziesiąt z naszego terenu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!