niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Cudowne dzieci Kaliny

Dodano: 21 listopada 2008, 17:24
Autor: Kamil Kozioł

MKS Kalina to jedno z największych centrum sportów walki po tej stronie Wisły. Tysiąc członków, dwunastu instruktorów i wielkie sukcesy.

Moje całe życie jest związane ze sportem. Od 1986 r. jestem instruktorem sportu. Kilka lat byłem za granicą i kiedy wróciłem do ojczyzny postanowiłem przekazać innym moją wiedzę - wspomina Maciej Kaznowski, prezesem klubu.

Początki były bardzo trudne. Pomieszczenie po magazynie meblowym nie nadawało się do użytku. Dzięki uporowi założycieli udało się je odnowić. - Rozpoczynaliśmy od sekcji piłki nożnej i kulturystyki. Później dołączaliśmy kolejne dyscypliny sportowe. Obecnie mamy ich 10: kulturystyka, piłka nożna, judo, ju - jitsu brazylijskie, vale tudo, boks, kick-boxing, muay thai, zapasy i krav maga - wylicza Kaznowski.

Kalina rozwijała się w błyskawicznym tempie. Pierwsze sukcesy, zwycięstwa, coraz większa popularność i tłumy, które zaczęły się pchać drzwiami i oknami do pomieszczeń przy ul. Kleberga. Ludzi było tak dużo, że trzeba było modernizować sale. Obecnie w podziemiach budynku znajduje się ekskluzywny barek, nowoczesna siłownia, kilka sal do treningów, sauna i solarium. - Trzeba przyznać, że nie mamy kłopotów finansowych - cieszy się Kaznowski.

Ten rok dla Kaliny jest wyjątkowy. Wszystko to dzięki Tomaszowi i Adamowi Jasińskim. W lutym w bułgarskim Burgas bliźniacy zdobyli mistrzostwo świata juniorów w muay thai. - Nie było łatwo. W finale za przeciwników mieliśmy Rosjan, którzy są potęgą światową. Jednak, dzięki dobrej taktyce i umiejętnościom, udało się ich pokonać - wspomina Adam.

- Ten sukces jest dla nas wielkim wyróżnieniem - wyjaśnia Kaznowski, który jest trenerem cudownego rodzeństwa.

W sierpniu Kalinę odwiedził Dariusz Michalczewski. - Darek był pozytywnie zaskoczony naszą pracą. Chyba dlatego objął nas swoim patronatem. Za kilka lat niektórzy z naszych wychowanków mają szanse na jego stypendia - wyjaśnia Kaznowski. Podczas gali boksu amatorskiego, jaka była organizowana w Lublinie, trening tarczowy z Tigerem przeprowadził Grzegorz Adamczyk, wiceprezes klubu.

We wrześniu bracia Jasińcy przywieźli z Neapolu srebrny medal w konkurencji K1 rulles full contact. Jednak Kalina to nie tylko Jasińscy. - Naszymi nadziejami są jeszcze Bartłomiej Kaczorowski (boks), Wojciech Jastrzębski (kick-boxing), Daniel Szewczyk (judo), Radosław Dziura (MMA) i Maksymilian Mazur (ju - jitsu brazylijskie) - wylicza Kaznowski.
Czytaj więcej o:
wen
raf
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wen
wen (23 listopada 2008 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda tylko, ze autor artykulu nie odroznil MKS Kalina od K1.
Taki drobiazg, K1 to prywatna spolka dotowana ze spoldzielni mieszkaniowej (czynsz), a MKS Kalina jest tak jakby z boczku, dopiero rok temu powiesili tabliczke informacyjna, ze to tu, poza tym mieszkancy Kaliny sprobujcie dostac nalezace sie wam gratisowe karty..
Tja....
Rozwiń
raf
raf (21 listopada 2008 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratulacje dla zalozycieli klubu. Zamias nazekac tak jak wiekszosc ruszyli glowa i cos zrobili.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!