piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Cwaniaczki nie do ruszenia

Dodano: 7 lipca 2002, 16:52

Tyle pisaliście o naciągaczach wymuszających pieniądze na lubelskich parkingach i nic to nie dało. Na parkingu przy Kapucyńskiej aż się od nich kłębi, strach parkować – mówi Artur Węglarczyk z Lublina.

Od kilkunastu dni na łamach Dziennika zajmujemy się problemem miejskich parkingów. Naciągacze nadal wciskają ludziom wielokrotnie używane bilety albo wprost wołają o pieniądze grożąc porysowaniem samochodu.
Skuteczne działania obiecywał wiceprezydent Lublina Zbigniew Wojciechowski, straż miejska oraz policja.
– Co jakiś czas razem z policją i strażą miejską mamy spotkania operacyjne, na których ustalamy plan działania – mówił kilka dni temu wiceprezydent Z. Wojciechowski. – Specjalne grupy policji rozpoznały gdzie i kto trudni się wymuszaniem. Problem jest poważny. Nasilił się szczególnie w tym roku i w ciągu dwóch tygodni zamierzamy go skutecznie rozwiązać.
Niestety, w piątek na parkingu przy ul. Peowiaków kierowcy musieli płacić pseudoparkingowym za „pilnowanie”2 zł. Propozycje nie do odrzucenia otrzymują tam niemal wszyscy kierowcy.
Przy ul. Lipowej pseudoparkingowi się cenią. Za „popilnowanie” wołają już 3 zł. Na parkingu przy ul. Przystankowej kierowcom są oferowane bilety „wielokrotnego użytku” za 2 zł.
Policja twierdzi, że nie może wystawić przy każdym parkingu mundurowego. Nie ma na to środków. Najlepszym rozwiązaniem byłoby oddanie parkingów miejskich w ajencję. Podobnego zdania jest Straż Miejska.
Tymczasem Zarząd Miasta Lublina nie zamierza na razie wprowadzać, innych niż dotychczasowe, rozwiązań opłat parkingowych. W zamian za to obiecuje, że straż miejska i policja będą skuteczniejsze.
– Lublin, jako jedno z nielicznych miast w Polsce, nie popełnił żadnych nieprawidłowości w ściąganiu opłat parkingowych – uważa Janusz Mazurek, wieceprezydent Lublina. – Dlatego, ze względu na pseudoparkingowych, nie będziemy zmieniać całego systemu.
Zdaniem wiceprezydenta utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na parkingach to zadanie policji i Straży Miejskiej. Władze miasta zdają sobie sprawę z tego, że problem nie jest łatwy do rozwiązania. Nawet jeśli służby porządkowe schwytają takiego naciągacza, to sprawa przeciwko niemu jest umarzana ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. To tylko takich ludzi rozzuchwala.
Nadal więc nikt nie jest w stanie rozwiązać problemu pseudoparkingowych. Jakie jest Państwa zdanie na ten temat? Czekamy na opinie, tel. 534-06-44
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO