sobota, 25 listopada 2017 r.

Lublin

Część doktorantów bez szans na miejskie stypendia

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Powód? Kolejne niedopatrzenie radnych, którzy uchwalili, że o pieniądze mogą starać się studenci, którzy mają średnią ocen co najmniej 4,8.

Doktoranci, którzy zamiast ocen dostają zaliczenia, zostają na lodzie.

- Nie mam ani jednego egzaminu, a wszystkie zaliczenia kończą się wpisem "zal.”. Uczelnia nie może mi potwierdzić choćby jakimś osobnym dokumentem, że mam jakieś oceny, bo ich zwyczajnie nie mam - irytuje się Dominik Szulc, doktorant historii na UMCS. - A skoro nie mam ocen, to nie mam też średniej. A bez niej nie mogę złożyć wniosku o stypendium.

W takiej sytuacji są na UMCS doktoranci III i IV roku. Problem może dotyczyć ok. 100 osób, które studiują w tzw. starym trybie i nie mają wpisywanych ocen.
- Problem w tym, że nie zostały przewidziane żadne osobne kryteria dla doktorantów. W ich przypadku o uzyskaniu stypendium powinny decydować m.in. takie rzeczy jak liczba artykułów naukowych czy też udział w konferencjach - mówi Paweł Pachuta, przewodniczący Samorządu Doktorantów na UMCS. - Mamy nadzieję, że na przyszły rok zostanie opracowany szczegółowy regulamin wprowadzający zróżnicowane kryteria - dodaje.

- Rozmawiałem wcześniej z przedstawicielami doktorantów, omawialiśmy wszelkie niuanse programu stypendialnego, ale nikt nie zgłaszał mi tego problemu - zapewnia Marcin Nowak, miejski radny PO, autor uchwały stypendialnej. - Oczywiście, poprawki trzeba będzie nanieść, ale w tym roku jest już za późno, by zmieniać mechanizm przyznawania stypendiów. Swoją drogą dziwi mnie taki tryb studiów, gdzie nie są wystawiane oceny.

Na KUL nie ma doktorantów, którzy nie mieliby żadnych ocen. - Co najwyżej nie dostają ocen z seminarium, tylko zaliczenie - mówi Beata Górka, rzecznik uczelni. Oceniani sa też studenci z Uniwersytetu Przyrodniczego. - Taki problem u nas nie występuje - dodaje Monika Kalinowska, szefowa Rady Doktorantów Uniwersytetu Przyrodniczego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
heniu
Michał Widomski
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

heniu
heniu (31 października 2008 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeszcze lepiej jest na Medycznym. Przyjezdni studenci z ciepłych krajów mają stypendia po 1500zł podczas gdy pracujący na godziny zlecone, nie dość że dostaja grosze (20zł/za godzinę) to jeszcze są trudności z wyplatą- czasami na kwoty 300 - 500zł czeka sie miesiącami...jak słysze że rektor UM bierze ponad 21 tys (które sam sobie przydzielił) to myslę że takie instytucje jak CBA miałyby na tej uczelni pracy a pracy
Rozwiń
Michał Widomski
Michał Widomski (30 października 2008 o 07:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam Państwa,
Zgodnie z założeniem stypendia są dla wybitnych, a więc tych, którzy osiągają ponadprzeciętne wyniki. Z założenia najlepszych. Na uniwersytecie mierzy się to średnią ocen i aktywności. Będą też takie przypadki, iż studenci doktoranci będą mieli wyłącznie 5 z seminarium lub lektoratu. Sądzę, iż takiego stypendium również nie dostaną. Jest też kwestia doktorantów niestacjonarnych, których pominęliśmy. Proszę mi wierzyć nie da uregulować się wszystkiego. Nie jest to sprawiedliwe podobnie jak łączenie pracy z nauką, co najczęściej odbija się też na średniej. Myślę, że przyjęte rozwiązania są najlepsze z możliwych. Dołożymy też wszelkich starań by stypendiami objęto wszystkich wybitnych studentów i by na to znalazły się odpowiednie środki.

Pozdrawiam Michał Widomski

ps. Program stypendialny województwa objął prawdopodobnie mniej osób niż Miejski Program Stypendialny więc "nasze" kryteria są zdecydowanie bardziej pojemne.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!