czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Część śródmieścia znowu zabytkiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 listopada 2013, 19:46
Autor: Dominik Smaga

 (Archiwum)
(Archiwum)

Udało się naprawić błąd urzędników sprzed kilkudziesięciu lat. Przez ten błąd nagle okazało się, że część zabytkowego centrum miasta nie podlega ochronie konserwatorskiej i że nigdy nie widniała w rejestrze zabytków

Mowa o obszarze w rejonie Rusałki, ul. Zamojskiej i Dolnej Panny Marii. Przez długie lata wszyscy sądzili, ze znajduje się on w strefie ścisłej ochrony konserwatorskiej. Ale do czasu. Trzy lata temu prywatny inwestor wystąpił do miasta o warunki zabudowy działki przy Rusałce.

Chciał postawić biurowiec z częścią usługową i podziemnym parkingiem. Ratusz chciał się na to zgodzić i projekt takiej decyzji wysłał do uzgodnienia konserwatorowi zabytków. Odpowiedź była nieprzychylna dla inwestora: zgody nie będzie, bo budynek nie pasowałby do zabytkowego śródmieścia. Inwestor odwołał się do ministra kultury i wygrał.

W kwietniu b.r. minister zauważył błędy formalne w decyzji z 1985 r.

To właśnie wtedy zapadła decyzja o poszerzeniu strefy konserwatorskiej ustanowionej w 1967 r. Jej nowe granice znalazły się na mapce. Sęk w tym, że mapka nie miała ani pieczęci, ani podpisu, choć powinna. Dlatego została uznana za nieważną.

Konserwator postanowił naprawić błędy swych poprzedników i przygotowano nową decyzję o objęciu terenu ochroną. – Jest jeszcze nieprawomocna, ale został jej nadany rygor natychmiastowej wykonalności – zastrzega Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków. Co to oznacza? Decyzję można jeszcze zaskarżyć, ale nie wstrzymuje to jej wykonania. W oparciu o nią można orzekać tak, jakby była już prawomocna. Ewentualne odwołania rozpatrzy minister kultury.

Inaczej jest jednak w przypadku, gdy zaczął starać się o pozwolenie na budowę jeszcze przed wydaniem decyzji i do tej pory go nie dostał. – W takiej sytuacji wniosek inwestora powinien być rozpoznawany tak, jakby nie było jeszcze decyzji o wpisie do rejestru zabytków – przyznaje Landecka.

A co z planowanym przez prywatnego inwestora biurowcem z podziemnym parkingiem? W tej sprawie nadal nie ma rozstrzygnięcia. – Wcześniej mieliśmy gotowy projekt decyzji, ale ze względu na to, że upłynęły już trzy lata konieczne było ponowne pozytywnych uzgodnień – informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

– W międzyczasie inwestor złożył w Samorządowym Kolegium Odwoławczym skargę na bezczynność Urzędu Miasta. W związku z tym wszelkie dokumenty tej sprawy zostały przekazane do SKO i decyzja nie została jeszcze wydana.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!