czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Czeskie atrakcje nad zalewem Zemborzyckim

Dodano: 30 marca 2012, 20:50

eśli Ratusz i MOSiR zdecydują się na współpracę z Czechami, zgodę będzie musiała wydać Rada Miasta.
eśli Ratusz i MOSiR zdecydują się na współpracę z Czechami, zgodę będzie musiała wydać Rada Miasta.

Tomovy Parky – firma, która prowadzi w Czechach ogromny park zabaw dla dzieci – chce zbudować podobny nad lubelskim Zalewem Zemborzyckim. Czesi są gotowi wyłożyć
2 mln zł na dziecięce atrakcje w miejscu dawnego kempingu.


Czesi przyjechali do Lublina przy okazji rozbudowy ośrodka Słoneczny Wrotków nad Zalewem Zembrzyckim. Latem będzie tu "Wyspa Skarbów” (miejsce atrakcji dla najmłodszych). Wyposaży ją firma Tomowy Parky, specjalizująca się w produkcji placów zabaw.

Ta sama firma prowadzi ogromny park dla dzieci "Šťastná země” ("Szczęśliwa Kraina”) w Radvánovicach koło Turnova. Latem odwiedza go kilkadziesiąt tysięcy maluchów. Są tam dziesiątki drewnianych urządzeń dla dzieci: model pałacu Hrubá Skála (krajoznawczej atrakcji regionu), drewniane huśtawki, rozciągnięte na palach liny i mosty, kolejki linowe, ściany do wspinaczki, a także dmuchane trampoliny. W wakacje odbywają się tam popularne w całych Czechach imprezy: bitwa gotycka czy pomidorowa.

Podobny park Czesi chcieliby zbudować nad lubelskim Zalewem Zemborzyckim. – Stwierdzili, że to idealne miejsce – mówi Zdzisław Hołysz, wiceprezes Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Lublinie, który zarządza terenami wokół akwenu. – Zaproponowali, żebyśmy to, co oni mają u siebie, zrobili po stronie dawnego ośrodka Marina. Wskazali teren kempingu przy ul. Krężnickiej.

Namiotowy kemping był częścią 30-hektarowego ośrodka, który w ub. roku wrócił we władanie miasta. Umowa z dotychczasowym najemcą (firmą Graf Marina) wygasła, a magistrat zdecydował, że nie będzie jej przedłużał.

– Ze wstępnych rozmów wynika, że byliby skłonni wyłożyć 2 miliony zł na budowę parku – mówi Hołysz. MOSiR dałby plac, Czesi by go wyposażyli. Zyski byłyby dzielone. To oznacza, że park byłby płatny. – Mówimy o niedużej opłacie – podkreśla Hołysz.

Hołysz zaznacza, że rozmowy z firmą Tomowy Parky są w początkowej fazie. – Czesi chcą, żeby do ich parku przyjechały dzieci z Lublina i same oceniły, jak im się to podoba – mówi Hołysz. Wycieczka wstępnie jest zaplanowana na maj.
Czytaj więcej o:
Czarek
gość
bambo75
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Czarek
Czarek (1 kwietnia 2012 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobry pomysł! Brakuje takich miejsc dla dzieciaków w naszym miescie,oczywiscie trzymam kciuki za tą inwestycji a gwarancje
powodzenia da odopwiednio duża skala tego projektu i przystepne ceny wejściówek.
Rozwiń
gość
gość (1 kwietnia 2012 o 07:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='piluterek' timestamp='1333182070' post='616571']
fajnie, ale kto zdecyduje, jakie dzieci pojadą na tę wycieczkę...?
[/quote]
[color="#008000"]http://www.stastnazeme.cz/[/color]
Rozwiń
bambo75
bambo75 (31 marca 2012 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ubikację przystosowaną dla niepełnosprawnych na Słonecznym Wrotkowie zróbcie! -i nie obchodzi mnie,czy będzie ona "produkcji" czeskiej,polskiej lub innej...
Rozwiń
małpa
małpa (31 marca 2012 o 14:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielkie mi atrakcje ....postawią jakieś drewniane koromysła i kilka dmuchanych zamków do skakania i będą za to kasować .
Tymczasem nad zalewem niebawem nie zostanie skrawka "darmowej" ziemi.
Już uważam za skandaliczne wydzierżawienie prywatnym firmom parkingów - kasują po kilka złotych za wjazd ale w żaden sposób nie naprawiają nawierzchni, nie dbają o te miejsca.
Nie zgadzam się , żeby zalew budowany w czynie społecznym przez naszych rodziców lub dziadków zamieniał się w prymitywne wesołe miasteczko gdzie wpuszcza się każdego badziewiaka . Miasto powinno z naszych podatków finansować zarówno parkingi jak i miejsca "piknikowe" oraz dbać o ten teren rozbierając ruiny nieczynnych zjeżdżalni i barów.
ALbo niech pojawiają się "inwestorzy" ale niech pieniądze od nich idą na uporządkowanie tego terenu.
Tymczasem dziadki zbierają od kierowców kase na parkingu, odprowadzają opłaty do kasy miasta a ruiny i nawierzchnię straszą i coraz bardziej przypominają zonę w Czarnobylu.
Rozwiń
syn palikota
syn palikota (31 marca 2012 o 14:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
2mln zł to i ja mogę wyłożyć, pytanie ile z tego będą pepiczki ciągnąć zysku
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!